Pierwsze wrażenia z The Order 1886 – grafika zachwyca, rozgrywka kuleje
Gry PlayStation 4

Pierwsze wrażenia z The Order 1886 – grafika zachwyca, rozgrywka kuleje

przeczytasz w 3 min.

Przepiękne, jednak do bólu liniowe i po prostu nudne. Tak prezentuje się demo The Order 1886. Oby tylko w finale gra dostarczała więcej pozytywnych emocji.

Cieszy: obłędna oprawa wizualna – w szczególności mimika twarzy postaci; gęsty klimat, świetna muzyka; zaskakująca różnorodność animacji Quick Time Eventów…

Martwi: …..przy zbyt dużym ich natężeniu; sztywny podział etapy rozgrywki na „skradanie” i „strzelanie”; nierówny poziom wykonania postaci; za dużo oglądania, zbyt mało gry

Kiedy na naszych oczach The Order 1886 po raz pierwszy przechodzi z przerywnika filmowego do rozgrywki, trudno nie pokusić się chociaż o ciche „Wow”. Oprawa audiowizualna nie zmienia się bowiem ani o jotę, odzwierciedlając poziom znany już chyba tylko i wyłącznie z mokrych snów każdego zapalonego głosiciela hasła „grafika najważniejsza”. Problem polega jednak na tym, iż nowa produkcja Ready at Dawn nie odróżnia za bardzo właściwej zabawy od filmików, i to nie tylko za sprawą wizualnych wodotrysków. Bo widzicie, zamiast faktycznie grać sporo się tutaj ogląda, od czasu do czasu wciskając jeden, w porywach dwa guziki. A gdy się trzeci jeszcze gdzieś tam przewinie, to mamy już niemal święto. I chociaż oczywiście nieco tutaj przesadzam, to jednak w temacie pozostałych atrakcji w dalszym ciągu nie jest w The Order 1886 zbyt kolorowo. No bo co tutaj jeszcze znajdziemy? Ano na tę chwilę walkę – taką na śmierć i życie. Szkoda, że głównie z nudą.

Nie chciałbym z miejsca sugerować, że jedynym plusem nadchodzącej, nowej produkcji twórców Daxtera i God of War w wydaniu na PSP jest grafika, minusem zaś przesadna ilość Quick Time Eventów. Pozytywnie, z miejsca uderza nas tu także niesamowicie gęsty klimat, mocno wyczuwalny już nawet w tym krótkim, udostępnionym nam fragmencie gry. Ba – i to wszystko pomimo faktu, iż ten brutalnie wyrwany został gdzieś tak ze środka kampanii fabularnej. Co prawda na wskutek tego zabiegu dyskutujący ze sobą żywo na ekranie wąsato-brodaci jegomoście niemal w ogóle nie byli w stanie zainteresować mnie swoją historią, to jednak poważny, mroczny charakter uniwersum wykreowanego przez ludzi z Ready at Dawn czuć było na kilometr. Dokładnie w takim nastroju przyszło mi więc abordażować steampunkowy sterowiec, przekradać się w jego wnętrzu, cichaczem eliminować strażników, uczestniczyć w ostrych wymianach ognia i osłaniać nieznaną mi jeszcze grubą szychę. Przypuszczam, że pełna gra okaże się pod tym względem jeszcze lepsza.

Jeśli miałbym jednak dalej szukać jakichś bardziej godnych odnotowania plusów, znalazłbym się w niemałej kropce. Z pozostałej części rozgrywki w pamięci utkwił mi już tylko (i niestety) sztywny podział etapów na te, w których trzeba było się skradać pozostając niewykrytym, oraz te, w których kule świszczały na prawo i lewo, bez możliwości swobodnego mieszania wymienionych stylów. Ponadto, w obu przypadkach gra uraczyła mnie niezbyt wysokich lotów sztuczną inteligencją przeciwników, ogromem QTE, ograniczającymi widok czarnymi pasami u góry i u dołu ekranu (czyżby nowy wymiar filmowych doznań w elektronicznej rozrywce?), jak i brakiem nawet najmniejszych wytycznych co do miejsca realizacji aktualnego celu. I nie chodzi tu już nawet o to, żem gracz rozpieszczony przez współczesne rozwiązania, wymagający kompasu dostępnego 24/7, z silnie zarysowaną ikonką prowadzącą mnie przez poziom jak dziecko przez mgłę. Po prostu w głowie mi się nie mieści, by w trakcie mojego przydługawego krążenia po dwóch, bliźniaczo wyglądających pomieszczeniach przypominających kuchnię, oczekujący niedaleko kompan nie próbował nawet raz mnie zawołać. W trakcie rozgrywki jak i przerywników filmowych świergolił aż miło, więc cóż takiego się stało? Foch? A może to rozgrywająca się kilka chwil wcześniej intensywna wymiana ognia ze strzelającą przed siebie bez ładu i składu bandą mało ogarniętych drabów odebrała mu zdolność mowy? Trudno powiedzieć.

Oczywiście udostępniony fragment na pokładzie sterowca o wdzięcznej nazwie Agamemnon w żadnym stopniu nie pozwala mi na ostateczne napiętnowanie niewydanego jeszcze Order 1886 tytułem słabej gry. Zdaje mi się jednak, iż ten nowy, ekskluzywny dla PS4 tytuł zasługuje na coś więcej niż tylko festiwal Quick Time Eventów, przeciwników, których da się ubić wyłącznie strzałem w wystawioną zza winka dłoń, czy w miarę ładne, klimatyczne, ale i powtarzające się, mało interaktywne lokacje. Bo choć początkowo obecne tu „Press X to awesome” sprawiło, iż z szeroko otwartymi ustami śledziłem to co dzieje się na ekranie, z czasem okrzyki zachwytu przerodziły się w jęki znudzenia i zawodu. Mimo wszystko jednak trzymam kciuki za tę produkcję i liczę po cichu, że zaliczy ona choć drobne opóźnienie, które pozwoli twórcom bardziej ją dopracować i zadbać o większą ilość „gry w grze”. Inaczej otrzymamy jedynie świetny, interaktywny film. A nie o to przecież chodziło, prawda?

Maciej PiotrowskiOkiem starego zgREDa Barona
Maciej Piotrowski

Przyznam szczerze, że pierwsze zapowiedzi The Order 1886 rozbudziły we mnie ogromne nadzieje. Było mrocznie, gęsto, steampunkowo. A do tego jeszcze wszystko to podlane sosem z alternatywnej wersji wiktoriańskiej Anglii. Wizja gry niemal idealnej. Niestety udostępniona nam wersja demo nieco ostudziła mój zapał. Owszem, gra prezentuje się fantastycznie. Rewelacyjna mimika twarzy bohaterów, niezauważane przejścia pomiędzy przerywnikami filmowymi a właściwą grą czy klimatyczne i bogate w szczegóły lokacje – to wszystko tu jest. Szkoda tylko, że brakuje gry. Poza nielicznymi wyjątkami, które i tak swoją drogą były do bólu liniowe, cała zabawa przybiera tu schemat – oglądaj film, naciśnij jakiś guzik, znów oglądaj film, podejdź kawałek i znów szybko naciśnij, tym razem kombinację klawiszy. Po grze pretendującej do miana system sellera oczekiwałem znacznie więcej. Nadal jednak mocno trzymam kciuki za ten tytuł licząc, że może twórcy zauważą swoje błędy, wkradającą się tu nudę i coś zmienią, poprawią, usuną. Wiem, wiem, do premiery pozostały już tylko 2 miesiące więc pewnie nie za wiele można już zrobić. No ale nadzieja umiera ostatnia.

Komentarze

125
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    15
    Konsolowiec nie może prawdy przełknąć
    • avatar
      Konto usunięte
      13
      Tak jak myślałem, szału nie ma. Denna gierka dla półgłówków prowadzonych po sznureczku, do tego wciśnij to co Ci się pokaże na ekranie. Mój 4 letni siostrzeniec to ogarnie.
      • avatar
        Konto usunięte
        13
        No to zem juz pisoł. Nie roz.
        To kolejny bencmark. Tak jak Rajs: Syn Romka.
        • avatar
          piotr8642
          12
          3d Mark: Order 1886 już na ukończeniu:D
          Wymagania gry : pad (choć niekoniecznie) :D
          Performance test :
          800p
          czarne pasy
          30fps
          • avatar
            thoorin
            8
            Było do przewidzenia, tak bardzo skupili się na wizualiach, żeby podreperować reputację "nowej generacji" że musieli ograniczyć resztę. Niestety poziom techniczny i tak jest pewnego rodzaju oszustwem. Dostaniemy świetnie wykonane modele, mimikę twarzy, tekstury. Jednak to wszystko jest na małą skale. Obstawiam, że przez to lokację będą nie za duże, gra będzie dość liniowa i walki będą dość kameralne. Mnóstwo skryptów i przerywniki QTE są standardową zagrywką w tego rodzaju grach, żeby spotęgować nasze wrażenie "jakie to wszystko piękne" Na takich samych zasadach opiera się np. Ryse. Zobaczymy jednak jak wyjdzie. Może gra jako całość, wcale nie będzie zła. Nie lubię jednak stwierdzeń, że "o to jest gra która pokaże moc konsol" itp, bo takie pojawiają się przy The Order 1886. Jest to mydlenie oczu. Dostaniemy zawsze coś za coś.
            • avatar
              Dunny
              6
              Katastrofa co to się porobiło z tymi grami. Kiedyś jak ktoś pograł w Half-Life , Dooma, Heroesow i wiele ,wiele innych gier starej daty, pamiętał przygodę przez kilka lat a dzisiaj? Zagrać kilka godzin ( bo tak długie robi się gry ) i zapomnieć. Dobrze chociaż,ze niektóre produkcje zaczynają wreszcie korzystać z kart graficznych.
              • avatar
                hasati
                5
                A ty dalej swoje ? Dalej nie rozumiesz że ludzie również mają konsole i po prostu są szczerzy w swojej opinii ? I na siłę nie mówią że gra jest super tylko z tego powodu że będzie na konsole którą posiadają. Za to ty usilnie to robisz przy każdej grze, dla Ciebie po prostu każda gra jest super która jest na PS4. Żałosne.
                • avatar
                  Eyesofthesouth
                  4
                  powinni o tym pisać na filmwebie a nie na benchmarku. Jakby nie było planuje kupic konsole ps4 ale teraz na pewno tego nie zrobie. 90% gier to multiplatformowe, za mało exclusiveów dla samego Killzone i Last of Us kupno narazie się nie opłaca. Trzeba jeszcze czekać na Uncharted 4, Bloodborne, God of war itp.
                  • avatar
                    ganitu
                    3
                    Gdzie te czasy, kiedy gry odstraszały swoją pixelową grafiką, za to w pełni rekompensowały te odczucia grywalnością i fabułą ??
                    • avatar
                      Konto usunięte
                      2
                      Ciekawe że 90% wpisów pod artykułem to hejt od posiadaczy PC z nielicznymi wpisami konsolowców. Żeby nie było - posiadam mocny PC na którym lubię grać i (od niedawna) PS4. Mam także X360 od 3 lat. Chętnie poczekam na pełną wersję gry "The Order 1886" i jej recenzje a potem zdecyduję się kupić lub nie. Z dema widać że gra ma potencjał (grafika, klimat). Jeśli nawet będzie liniowa to nie jest to dla mnie duża wada. Rozumiem tych którzy muszą mieć niekończący się świat do eksplorowania. W moim przypadku przy braku dużej ilości czasu na granie liniowość nie jest wadą. Pozdrawiam wszystkich hejterów.
                      • avatar
                        jarnuszkiewiczm
                        2
                        Tu muszę troche obronić tą grę, nawet jako PCtowiec, wszyscy się tak spinacie że a bo ambitne gry, rts-y strategie czy coś a tu taki order tylko klikanie A na padzie, ale takie gry też są potrzebne, czasem człowiek ma klimat siąść na 200 tur do cywilizacji i patrzyć w tabelki i drzewka i kalkulować swoje ruchy, a czasem człowiek chce siąść i strzelać i iść jak po sznurku patrząc na zajefajną grafikę i podziwiając wybuchy i skrypty. Tak hejtujecie tego Ordera a czysto PC-towa seria jak Battlefield, jakby nie multi albo ktoś nie gra w multi bo nie lubi to co mu zostaje? Liniowa do bólu jak celowniczek z automatu strzelanka oskryptowana przez połowe gry, do tego stopnia że nawet kompani muszą ci drzwi otwierać. Ja tam bym w ordera chętnie zagrał bo lubie taki klimat steampunkowy troche, a czasem mam ochotę pograć w filmowym stylu nie myśląc wiele tylko czuć akcje aż do przesady. Ale ci ambitni gracze nadal będą uważać że jedyna słuszna strzelanka to Arma ablo Operation flashpoint bo tam to giniesz od jeden kulki i na tym ćwiczą prawdziwi żołnierze, i kij że dla przeciętnego gracza to jest niegrywalne, lezenie z nosem w krzakach 50 minut czekając aż wiatr inaczej zawieje żeby móc oddać strzał
                        • avatar
                          kitamo
                          1
                          nie rozumiem tez tego szału blaszakowcow - co ma wspolnego platforma na ktora wyszla gra jesli chodzi o grywalnosc i gameplay ?
                          na PC jest symulator kamienia nudniejszy niz wiele innych tytulow i nikt nad nim sie nie pastwi.
                          Taka moda jakas przyszla i glownie widze biora w niej udzial same dzieciaki.
                          • avatar
                            Konto usunięte
                            0
                            Fajna grafika, NIE ZIEMSKI GAMEPLAY, NOWY WYMIAR QTE 10/10 IGN.
                            • avatar
                              Konto usunięte
                              -1
                              A ja powiem krótko jeba..... blacharzy i taka jest prawda :)
                              • avatar
                                Konto usunięte
                                -2
                                Ciekawe co powie Lara i reszta bandy penisa ...A tak się podniecali i co?
                                • avatar
                                  Lara_Croft
                                  -4
                                  Widać, że najwięcej do powiedzenia o grze konsolowej mają PCtowcy. "Odtwórcza, liniowa"... piszą osoby które biegły do sklepu dać dwie paki za Diablo III które było pionierskim przełomem i kamieniem milowym branży. Pytam się kto tą gre zapowiadał jako nieliniowego sandboxa? Czyli taki "Jack Orlando" to crap bo liniowy i bardziej do oglądania niż grania? A sorry tu nikt tytułu nie kojarzy bo dla was gaming rozpoczął się wraz z premierą Crysisa. A pisanie, że grafa to nie osiągnięcie gdyż lokacje są zamknięta to śmiech na sali. Pytam więc jaki shooter TPP na PC wygląda lepiej? Pomijając już po jakie gówno komentujecie grę której nigdy na oczy nie zobaczycie. Tu już są eksperci którzy oceniali serię Uncharted, że "mało filmowa".
                                  • avatar
                                    Konto usunięte
                                    -5
                                    Takie trochę połączenie gears of war+heavy rain do tego oszałamiająca grafika i klimat.
                                    Na coś takiego właśnie czekam.
                                    • avatar
                                      prime27pl
                                      -7
                                      Tak myślę że sprawa techniczna gier na konsole najbardziej boli zatwardziałych graczy pc only .
                                      • avatar
                                        prime27pl
                                        -12
                                        Ocenianie gry która nie wyszła...
                                        • avatar
                                          gumol
                                          0
                                          Kiedyś było w ten sposób: zajebista gra, która nie musiała urzekać grafiką, miała swój klimat, a na wyobraźnię działały cutscenki. Przykłady? Diablo, StarCraft itp.

                                          Teraz powoli dążymy do tego by zajebiste cutscenki, z których składa się cała gra były przerywane krótkimi interakcjami.
                                          • avatar
                                            gumol
                                            0
                                            Wygląda na to, że mamy tu do czynienia z interaktywnym filmem. Kiedyś gra była uznana za dobrą dzięki klimatycznej rozgrywce, nie musiała powalać grafiką, każdy przyjmował to na co pozwalały ówczesne komputery. Nie rozumiem dlaczego teraz nie stosuje się takich praktyk. To w dalszym ciągu max na co pozwalają komputery, ale dlaczego zrezygnowano z rozgrywki? Jeszcze jakiś czas temu gra służyła do grania, a klimat był budowany przez cutscenki (Diablo, StarCraft itp.). Teraz produkcje zaczynają przypominać cutscenkę z możliwością ingerencji użytkownika.
                                            • avatar
                                              Kieresz
                                              0
                                              czyli jednak kolejny ex na ps4 z cyklu "uber grafa z dupy grywalnosc"....
                                              • avatar
                                                Polhar
                                                0
                                                Czyli z tego co rozumiem to demo jest trochę podobne do Ryse: fajna grafika, ale słabo z rozgrywką, ale to dopiero demo.
                                                • avatar
                                                  Konto usunięte
                                                  0
                                                  Sczerze nie bronie konsol bo mam PC i obie konsole ale od grubo szmat czasu nie grałem w dobrą gre na piecu, na pieca nie wychodzi nic tylko multiplatformowe gry po za tym nic kurwa nie ma i nie oszukujmmy sie bo piec za 5 tysięcy złotych to dla mnie największy błąd jaki popełniłem...po co mi GTX 780 żebym odpalił WIEDŻMINA 3 nas wysokich którego jeszcze nie ma takie jest myślenie pecetowców a w zasadzie wychodzą na pieca symulatory kamieni i kozy i taka jest prawda....
                                                  • avatar
                                                    Konto usunięte
                                                    0
                                                    Hehe kurwa mam PC i obie konsole i moge stwierdzić że każdy pecetowiec hejtuje a na pieca nie wychodzi nic doslownie nic tylko multiplatformowki zaluje tylko wydanych pieniedzy na pieca bo nie ma poprostu nic i dlatego zal dupe sciska i komentujecie the order przecierz to jest smieszne..
                                                    • avatar
                                                      kitamo
                                                      0
                                                      hmm nie spodziewalem sie niesamowitego gameplaya po tej grze ale jesli faktycznie jest nudno to troche bida.

                                                      Zagrac pewnie zagram ale pytanie brzmi na ile gra przyciagnie do siebie i na ile zapewni zabawe.

                                                      TLOU tez bylo dosc proste do bólu z masa QTE podobnie jak BTS a mimo wszystko wciagalo strasznie.

                                                      Moze nie taki diabel straszny jak go maluja (w pelnej wersji oczywiscie).
                                                      • avatar
                                                        Konto usunięte
                                                        0
                                                        A to drodzy fani blachy zapomnieli już, że 90% FPS'ów w singlu jest w pełni liniowych? A RTS'y ledwo zipią na PC. 10-12 lat temu to rzeczywiście był dobry argument, ale nie dziś. Zejdźcie na ziemię wreszcie - i tak większość gier na PC spływa z konsol z większymi bądź mniejszymi opóźnieniami + bugi konwersji w gratisie.

                                                        Witaj!

                                                        Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
                                                        Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

                                                        Połącz konto już teraz.

                                                        Zaloguj przez 1Login