
Średnia półka smartfonów nie może obejść się bez Samsunga. Tegoroczny Samsung Galaxy A37 5G ma do siebie przekonywać przede wszystkim AI. Czy to wystarczy?
Lata temu samsungowa seria Galaxy A potrafiła być na ustach wszystkich, którzy pocztą pantoflową polecali telefony bliskim. Pamiętacie jeszcze, jak odpowiedzią na wszystkie pytania o telefon do 1500 złotych był Samsung Galaxy A52s 5G? I to koniecznie ta wersja, bo miała o wiele mocniejszego Snapdragona 778G, a nie 750G jak w wersji bez literki „s”. Fakt, że smartfon, który nie był flagowcem, otrzymywał aktualizacje bezpieczeństwa i to przez 3 lata działał na wyobraźnię, a do tego inne smartfony w tej cenie mogły pomarzyć o wodoodporności.
Czasy się zmieniają i dawny blask średniopółkowej serii Samsunga przygasł. Konkurencja w postaci chociażby realme 16 Pro+ czy POCO X8 Pro Max oferuje wodo- i pyłoszczelność, czasem nawet z wyższą serią certyfikatu. Na nikim nie robi wrażenia już ogniwo o pojemności 5000 mAh czy optyczna stabilizacja w głównym aparacie,a przy takich telefonach jak Nothing Phone (4a) Pro także i stylistyka. Tymczasem Samsung nie skorzystał ze swojej pozycji, by umacniać serię, a raczej zaczął skupiać się na oprogramowaniu, jednocześnie nie mogąc w pełni zaprezentować się z AI, bowiem to napędzało sprzedaż serii Galaxy S.
Czym jest w takim razie Samsung Galaxy A37 5G i czy potrafi przebić się wśród innych urządzeń? Przekonajmy się!
Samsung Galaxy A37 5G - specyfikacja
Jak pod względem specyfikacji spisuje się średniopółkowiec Samsunga? Rzućmy okiem na tabelę:
| Samsung Galaxy A37 5G | |
| Ekran | Super AMOLED, 6,7" płaski, 2340 x 1080 (385 ppi), 120 Hz |
| Głośniki | stereo |
| Czip | Exynos 1480 (4nm) |
| Pamięć RAM | 6/8 GB |
| Pamięć na dane | 128/256 GB, UFS 3.1 |
| Aparat główny | 50 Mpix 1/1,56", f/1,8, OIS, PDAF |
| Aparat UW | 12 Mpix 1/2,55", 120˚, ekwiwalent 13mm, f/2.2 |
| Aparat makro | 5 Mpix f/2.4 |
| Aparat przedni | 12 Mpix,1/3,2", f/2,2 |
| Bateria | 5000 mAh, ładowanie 45 W, |
| Łączność | 5G, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4, NFC, |
| Zabezpieczenia | Czytnik linii papilarnych, w ekranie, optyczny |
| Wymiary | 162,9 x 78,2 x 7,4 mm |
| Waga | 196 g |
| Android | Android 16 |
| Nakładka | One UI 8.5 |
| Odporność | IP68 |

W pudełku znajdziemy telefon, kabel USB-C oraz instrukcje i etykietę energetyczną. Na testy trafił do mnie egzemplarz 6/128 GB w kolorze Light Violet.
Czy Awesome Intelligence faktycznie jest tak wspaniała?
Samsung Galaxy A37 5G otrzymuje pakiet rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję. Są w nim:
- Transkrypcja nagrań głosowych;
- Odczytywanie stron internetowych na glos;
- Wybór AI;
- Gumka do usuwania obiektów i osób ze zdjęć;
- Sugestie edycji zdjęć;
- Tworzenie filtrów w oparciu o zdjęcia.
Zupełnie nie rozumiem z perspektywy wizerunku, dlaczego w Samsungu Galaxy A37 5G nie znajdziemy funkcji pozwalającej przetwarzać szkic na obraz albo edytować zdjęcia w zabawny sposób. Domyślam się, że ma to sens z perspektywy ekonomicznej, bo przy słabszym układzie obliczeniowym trzeba wysyłać obrazki na serwer i zużyć zasoby drożejących podzespołów. Producent mógłby ograniczyć generowanie treści wprowadzeniem opłat, co robią chińscy producenci.
Te narzędzia, które znajdują się w Samsungu Galaxy A37 5G, nie są niczym nowym ani niespodziewanym. Gumka usuwająca ludzi z kadru nadal radzi sobie głównie z małymi obiektami i lepiej nie przybliżać uzupełnionych przez nią miejsc. Sugestie edycji to mała pomoc. Odczytywanie stron internetowych na głos może się przydać, ale nie jest szalenie innowacyjne, a coraz więcej witryn ma własne rozwiązania głosowe. Filtry tworzone w oparciu o kolory zdjęcia to miła rzecz, ale też drobiazg.

Użyteczne wydają się zatem dwie rzeczy: wybór AI oraz transkrypcja nagrań głosowych. To pierwsze rozwiązanie także gości w głównej serii smartfonów i pozwala po swobodnym zaznaczeniu fragmentów ekranu skopiować z nich tekst, przypiąć u góry ekranu (by np. przepisać treść), przygotować zrzut ekranu, skopiować go lub ustawić jako tapetę czy stworzyć GIF. Połowy tych opcji nie miałem potrzeby używać, ale są pod ręką i jest to zaleta.

Bardziej przydatne okazuje się korzystanie z transkrypcji nagrań głosowych. Do nich potrzebujemy pobrać pakiety językowe, których jest ponad 30, w tym język polski. Po pobraniu znajdziemy opcję w górnym rogu, a przetwarzanie odbywa się na urządzeniu. Jakość konwertowanych wypowiedzi jest dobra, ale zdarzają się też pojedyncze błędy, które mocno irytują i trzeba to ręcznie usuwać. Niestety, rozwiązania wysyłające nagrania na serwery, na przykład w Xiaomi, działają lepiej.

W urządzeniu znajdziemy też Zakreśl, aby wyszukać (Circle to Search), Bixby (do której można pisać po polsku dzięki wykorzystaniu modeli Perplexity) oraz Google Gemini wybudzane po przytrzymaniu włącznika.

Poza tym smartfon pracuje pod kontrolą Androida 16 i nakładki One UI 8.5, a producent obiecuje 6 lat wsparcia aktualizacjami systemu operacyjnego i aktualizacjami zabezpieczeń. W najnowszej odsłonie nakładki skupił się na zwiększeniu poziomu personalizacji w panelu przełączników, gdzie możemy zmieniać rozmiar wybranych ikon i zmieniać je w suwaki. Pojawił się też przestrzenny efekt na ikonach, co nieco przypomina Liquid Glass od Apple, a niektóre przyciski, dotychczas płaskie, zyskały dodatkowy cień.
Jest tu sporo małych uprawnień jak dopasowywanie stylu zegara tak, by nie zasłaniał osoby lub zwierzęcia w zdjęciu na ekranie blokady czy poprawiony widżet pogody oraz nowa informacja o pyłkach alergicznych czy alarmy informujące nas jednocześnie o pogodzie. Samsung konsekwentnie rozwija swoją nakładkę tak, by ta nie przytłaczała funkcjami, ale jednocześnie, by nie odstawała od konkurencji.

Są też irytujące rozwiązania, jak chociażby przypięcie Samsung Wallet do dołu ekranu, gdzie z reguły sięgałem, by wykonać gest wyjścia z aplikacji do ekranu głównego. Momentów, w których przycinająca się animacja tej aplikacji przeszkodziła w skorzystaniu z telefonu, było stanowczo zbyt wiele. Producent dodał też od siebie kilka niepotrzebnych aplikacji i gier, ale to standard w tańszych urządzeniach.
Irytujące jest też wymuszenie przenoszenia ustawień systemu, plików i aplikacji nie przez kopię zapasową od Google, a przez własne rozwiązanie Smart Switch, które należy pobrać na stary telefon. Samsung upiera się przy swoim ekosystemie także w takim miejscu, gdzie nie potrzeba jego alternatywy. Osobiście nie znoszę też podziału na panel powiadomień i przełączniki, który małpuje rozwiązanie z telefonów Apple. Na szczęście Samsung pozwala na przełączenie się na stary panel.
Ogólnie OneUI należy docenić jako dojrzałą, dopracowaną nakładkę, nawet pomimo pewnych irytujących doświadczeń. Szkoda, że podobnie irytować potrafi powolny czytnik linii papilarnych, który ukryto pod ekranem. Telefony w tej cenie potrafią być szybsze. W wersji ze 128 GB na pliki pozostaje 107 GB.
Jakość wykonania Samsunga Galaxy A37 5G
Seria Galaxy A3X stopniowo rosła i doszła do momentu, w którym Galaxy A37 5G jest tak dużym smartfonem jak konkurencja. Szkoda, że w nieco mniejszych wymiarach bezpośredni konkurenci, jak Honor Magic8 Lite, potrafią wcisnąć większy ekran. Potrafią też uzyskać wyższy standard wodo- i pyłoodporności, nie zapominając o odporności na zanurzenia. Samsung Galaxy A37 5G nadal wypada pod tym względem dobrze dzięki IP68.
To, co z kolei wyróżnia producenta, to stawianie na szkło Gorilla Glass Victus zarówno z przodu, jak i z tyłu obudowy. Obecnie nawet tworzywo z tyłu potrafi dawać przyjemne odczucia, jak ma to miejsce w przypadku Xiaomi 17 Ultra, więc nie jest to tak istotne. Ważniejsze jest to, że obudowę zaprojektowano tak, by nie było na niej widać odcisków, a szkło nie zebrało w trakcie testu żadnych rys.
Estetycznie Galaxy A37 5G to dla mnie regres względem ubiegłorocznej edycji, która przy odpowiednim oświetleniu tyłu tworzyła efekt flary. W tym roku kolory są jeszcze bardziej wyblakłe, nie ma flary, za to lepiej widoczny jest kurz gromadzący się wokół czarnej wyspy aparatów.
Smartfon przy masie 196 gramów wypada dość przeciętnie, choć na jego korzyść działa smukła obudowa (7,4 mm). Tak czy inaczej urządzenie pewnie trzyma się w dłoni, a zaoblenia ramki w tym pomagają. Tę wykonano z tworzywa, także wygląda dobrze do pierwszego upadku i niestety zdążyło złapać już niewielkie wyszczerbienia. Dobrze wypadają przyciski zmiany głośności i wyłącznik, które są pewnie osadzone w obudowie. Na dole, dość standardowo, slot na dwie karty Nano SIM, port USB-C i maskownica głośnika.

Pomimo tego, iż chciałbym mniejszych ramek dookoła ekranu, czy większego polotu w designie, muszę przyznać, że Samsung Galaxy A37 5G ma po prostu dobrze wykonaną obudowę.
Ekran nie zrobi na nikim wrażenia
Gdy mowa o telefonach do 2000 złotych, niemal wiadomym jest już, że spotkamy w nich panel AMOLED o rozdzielczości Full HD+. Nie inaczej jest tym razem, choć Samsung nazywa swój ekran Super AMOLED. Moim zdaniem nie jest jednak tak super, jakby mógł być. Po pierwsze, kąty widzenia nie są rewelacyjne i po odchyleniu widzimy to zaróżowienie, to zaniebieszczenie bieli. Do tego szarości nieraz stają się lekko zielonawe.

To jedyne większe kłopoty tego panelu, ale inni potrafią nie mieć tych problemów. Podczas testu na białym tle przy włączonym HDR-ze i maksymalnej jasności osiągałem wyniki rzędu 2100-2250 nitów, a więc w akceptowalnym w tej cenie przedziale.




Patrząc jednocześnie na kolory, to, jak dużo się odbija od tego ekranu oraz że takie parametry jasności osiąga już konkurencja, da się zauważyć, że Samsung odpuszcza gonitwę za konkurencją. Od lat też ten sam zestaw ustawień kolorów z prostymi suwakami i ograniczoną precyzją. Kolory są żywe i mogą być naprawdę mocno nasycone, ale to nic, czego nie ma konkurencja, a nawet nieco mniej.
Dźwięk i wibracje, czyli jak Samsung chce, to potrafi
Samsung Galaxy A37 5G to dość standardowy przedstawiciel rynku. Głośniki w asymetrycznym stereo znajdują się na dole oraz w maskownicy w górnej ramce. Ich jakość nie powala, ale też nie ma na to zwyczajnie miejsca w smukłej obudowie. Usłyszymy dość klarowne dialogi, odrobinę basu i raczej niezbyt czyste wysokie partie przy dużej głośności. Z kolei same głośniki i tak nie są zbyt donośne, więc trudno o większy zachwyt.


W ustawieniach możemy skorzystać z ustawień Dolby Atmos z kilkoma gotowymi trybami, które włączymy indywidualnie lub zdecydujemy o automatycznym dobieraniu przez oprogramowanie. Oprócz tego dostajemy korektor graficzny z kilkoma trybami, który modyfikuje dźwięk zarówno dla słuchawek, jak i głośników.

W kwestii wibracji Samsung Galaxy A37 5G trzyma dobry poziom. Producent postawił na haptyczny silnik. Nie jest to poziom precyzji oraz mocy jak ze smartfonów Galaxy S, ale daje precyzyjne sygnały i poczucie pisania na klawiaturze. W ustawieniach zmienimy ich moc oraz odznaczymy, w których momentach nie mają być obecne. To rozwiązanie lepsze niż w części smartfonów z segmentu do 2000 złotych.
Wydajność Samsunga Galaxy A37 5G - teoria i praktyka
W środku Samsunga Galaxy A37 5G znajdziemy układ Exynos 1480. To jednostka, która nie zrobi raczej na nikim wrażenia. Samsung trzyma się wiekowej architektury z czterema rdzeniami Cortex A78 2,75 GHz oraz z czterema Cortex A55 2,05 GHz, a za obliczenia graficzne odpowiada układ Xclipse 530.
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)


Wyniki benchmarków Samsunga Galaxy A37 5G
Do testów otrzymałem wariant z 6 GB RAM-u i 128 GB na pliki użytkownika. Dobrą wiadomością jest fakt, że standard pamięci na pliki to UFS 3.1, co pomaga urządzeniu nie być ślamazarnym, choć nie zawsze się to udaje. Wielokrotnie zdarzały się momenty, gdy telefon był zszokowany tym, że go wybudziłem, gdy po zeskanowaniu palca musiał chwilę pomyśleć, co chce mi pokazać, a czasem po powrocie z aplikacji odświeżał się cały ekran główny. Niby 6 GB RAM-u to nie mało, ale przy tej optymalizacji najwyraźniej to nie wystarcza.
Nie wykluczam, że dopłacając 200 złotych do wersji z 8 GB RAM-u i 256 GB na pliki użytkownika otrzymamy lepsze doświadczenie. Jednocześnie tego nie wiem, bo nie testowałem urządzenia.

Na co dzień Samsung Galaxy A37 5G działa dość nierówno. Wielokrotnie zdarza się, że animacje przycinają się przez dłuższy czas i przy praktycznie każdej czynności. Dodajmy do tego dłuższe oczekiwanie na uruchamianie aplikacji i robi się nieprzyjemnie. Potem nadchodzą chwile, gdy smartfon działa lepiej, ale nigdy nie osiągamy pełnej płynności. Za to urządzenie praktycznie w ogóle się nie przegrzewa.
Samsung Galaxy A37 5G nie jest też wybitnym telefonem do gier. Jasne, radzi sobie z uruchamianiem wielu tytułów, ale najlepiej trzymać się niskich ustawień. W dodatku urządzenie potrafi się dość odczuwalnie nagrzać, przede wszystkim w okolicach środka. Optymalizacją pracy telefonu podczas rozgrywki zarządza osobne narzędzie, które znajdziemy z boku ekranu. Pozwala na wybór kilku opcji, jak i daje skróty do aplikacji oraz funkcji jak zrzut ekranu, blokada dotyku czy jasności.
Zdjęcia z Samsunga Galaxy A37 5G
Na pokładzie smartfonu Samsunga znajdziemy zespół trzech aparatów z tyłu z jedną większą zmianą. Główny aparat nadal ma optyczną stabilizację, za to ultraszeroki kąt przeskoczył z 8 na 12 Mpix, a 5 Mpix aparat makro możecie potraktować jak zabawkę, bo jakość jest mizerna. Z przodu także gości ten sam aparat, co rok temu, czyli 12 Mpix.

Tak samo zmian nie doczekała się aplikacja do robienia zdjęć. Samsung stawia na prosty interfejs ze skrótami do najważniejszych funkcji tuż przy przycisku spustu aparatu. Tryby wyglądają dość standardowo, ale co ciekawe, producent pokusił się o profesjonalny tryb do wideo z ustawieniami balansu bieli, czasu migawki (ale tylko do 1/30s), ISO i zmianą punktu ostrości.
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
Przykładowe zdjęcia z Samsunga Galaxy A37 5G
Gdybym miał oceniać Samsunga Galaxy A37 5G jako telefon za 2000 złotych, aparaty byłyby sporym rozczarowaniem. Za 1500 złotych są one akceptowalne, bez większego szału. Przede wszystkim życzyłbym sobie większej rozpiętości tonalnej, by w cieniach dało się zauważyć coś więcej niż dość odczuwalny szum. Poza tym lepsza mogłaby być szczegółowość, ale to także coś, co zależy od zaszumienia. Algorytmy próbują rekompensować to sztucznym wyostrzeniem kadru.
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
Zdjęcia za dnia - Samsung Galaxy A37 5G
Nie powiedziałbym, że są to zdjęcia złe czy słabe. Raczej są przeciętne i trudno znaleźć w nich większe pozytywy. Gdy światła jest dużo, dostrzeżemy, że jednocześnie mamy nieco wyblakłe kolory, ale niebo jest zawsze jaskrawie, nierealistycznie wręcz niebieskie. Selektywne podbijanie kontrastu wybranych kolorów podkreśla dość jednolitą i szarą kolorystykę.
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
Zdjęcia z aparatu ultraszerokokątnego Samsunga Galaxy A37 5G
Aparat ultraszerokokątny także jest akceptowalny, ale nic poza tym. Nie zakrzywia sceny bardzo odczuwalnie, a do tego zachowuje w miarę podobne, a więc i wyblakłe, kolory zdjęć. Na zdjęciach jeszcze mocniej widać szumy i mniej światła, ale poza tym wyglądają one podobnie. Spodziewałem się nieco więcej szczegółów i mniej przepaleń, ale wydaje się, że Samsung nie ulepszył aparatu w żadnym stopniu, więc czasem na brzegu kadru malujemy akwarelami, a czasem zdjęcia są w porządku.
Nocą sytuacja wygląda dość spodziewanie. Tryb nocny, który naświetla fotografie, okazuje się kołem ratunkowym, którego Galaxy A37 bardzo potrzebuje. Bez niego na zdjęciach przebija się ogromna ilość szumów. Nie oznacza to, że kilkusekundowe naświetlanie zapewni nam niesamowitą ilość detali, ale coś da się odczytać. Zdjęcia są jednak dość ciemne, a balans bieli totalnie odrywa je od rzeczywistości. Zwiększa się też różnica między aparatami na niekorzyść szerokiego kąta.
Przedni aparat nie powoduje żadnych wrażeń. Czasem cera jest zbyt różowa, czasem tło jest przepalone i nie widać, by algorytm powalczył o detale w kadrze. Na szczęście najczęściej kadry są przyzwoite - rozmycie dalszego planu wygląda przekonująco, kolory nie są aż tak nienaturalne jak przy innych aparatach, a szczegółowość wypada dobrze.
Wideo nagramy w rozdzielczości maksymalnie 4K i przy 30 klatkach na sekundę. Materiały wyglądają przekonująco, o ile zapomnicie, że sceneria nie była aż tak niebieskawa, jak na wideo. Kolory potrafią być nie do końca tym, co widzieliśmy. Na plus dobra stabilizacja wideo oraz szybkie ostrzenie przy zmianie planu z bliskiego na daleki. Gdy światła jest mniej, na ujęciach pojawiają się artefakty i jakość spada na rzecz mocnego zaszumienia. Po raz kolejny to lepszy smartfon do wideo niż do zdjęć, choć tylko odrobinę lepszy.
Jakość modułów łączności Samsunga Galaxy A37 5G
Samsung Galaxy A37 5G korzysta z dość standardowego zestawu do łączności i korzystanie też było dość standardowe. Moduły lokalizacyjne są dość precyzyjne, ale też potrafią zgubić kierunek w mieście i przeskoczyć na chwilę na nieprawidłową ulicę przy szerokich rozjazdach. Łączność Bluetooth miała swoje problemy, zwłaszcza, gdy na urządzeniu przełączaliśmy się między zadaniami i potrafiło się to kończyć krótkimi przerwami w dostarczaniu dźwięku.

Są też inne przypadłości. Z hotspotu Wi-Fi skorzystamy tylko przy udostępnianiu sieci komórkowej. Włączenie go wymusza wyłączenie dostępu przez sieć Wi-Fi. Irytujące, gdy z jakiegoś powodu chcemy podać sygnał do innego urządzenia. Na szczęście sieć komórkowa i Wi-Fi działają bezproblemowo, podobnie jak NFC do płatności zbliżeniowych.
Bateria w Samsungu Galaxy A37 5G odstaje
Paradoksalnie to właśnie w średniej półce najpierw pojawiają się innowacyjne baterie o dużej pojemności. Na ich tle 5000 mAh wypada już przeciętnie, a gorzej jest, gdy przyjrzymy się czasom pracy. Ostatnio mniej korzystałem z mediów społecznościowych i miałem włączone odrobinę mniej aplikacji. Mimo tego trudno było mi osiągnąć więcej niż 5 godzin pracy. Pojedynczy cykl z 6 godzinami to wyjątek od reguły, w której telefon pracował około 4,5 godziny. Czasem nie wystarczyło to na pełen dzień pracy.
Podobnie jak w ubiegłym roku, Samsung oferuje w serii A ładowanie o mocy do 45W, choć to w dalszym ciągu mniej niż u chińskiej konkurencji. Jako, że domowe ładowarki nie dawały mi pełnej mocy, to najszybciej naładowałem telefon w około 2 godziny. Ładowania indukcyjnego czy zwrotnego przewodowo tu nie uświadczycie.
Samsung Galaxy A37 5G ujdzie w tłoku
To chyba najnudniejszy telefon Samsunga, jaki można dostać w obecnych czasach. Nie ma w nim ani jednego wyróżnika, producent nie zadbał o podbicie jakości jakiegokolwiek parametru, a do tego pozbawił telefon choć jednego stylistycznego wyróżnika i uczynił go tak nudnym, jak tylko się da. Zmiana ze Snapdragona na Exynosa nie pomogła w uzyskaniu bardziej satysfakcjonującej codziennej wydajności, podobnie jak podbicie standardu pamięci.
To wszystko wskazuje na to, że Samsungowi nie zależało mocno na dobrym zoptymalizowaniu telefonu. Da się z niego korzystać, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdy uruchamiamy kolejne aplikacje. Będzie działał przez długie lata dzięki aktualizacjom, ale już teraz czas pracy na jednym ładowaniu nie robi wrażenia. Ma tryb profesjonalnego wideo, ale jakość rejestrowanych materiałów w tej cenie i tak nie będzie pro.

W tym wszystkim Samsung stracił też chęć rywalizacji z konkurencją, która potrafi odjechać dzięki lepszym ekranom, większym akumulatorom oraz wyższej wydajności. Szklany tył i trochę lepsze szkło to nic takiego, gdy ktoś założy etui oraz folię na ekran. Poza tym nie ma tu nic wyjątkowego. Samsung Galaxy A37 5G to poprawny telefon, ale jeśli się na niego czaicie, to oszczędźcie trochę pieniędzy i kupcie edycję z ubiegłego roku.
Samsung Galaxy A37 5G - warto kupić, jeśli zależy ci na:
- Smukłym smartfonie;
- Jesteś przywiązany(a) do ekosystemu Samsunga;
- Chcesz obudowy ze szklanym tyłem;
Samsung Galaxy A37 5G nie będzie dla ciebie dobrym wybrorem, jeśli:
- Szukasz smartfonu z mocną baterią;
- Zależy ci na jakości zdjęć;
- Chcesz płynnej pracy na co dzień;
- Pragniesz najlepszego ekranu w tej cenie;
- Planujesz kupić smartfon, który się wyróżnia.
Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Samsung. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wyglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.






.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)


.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)
.jpg/330x0x1.jpg)




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!