Do kieszeni i w drogę. Test Panasonic Lumix TZ300
Aparaty kompaktowe

Do kieszeni i w drogę. Test Panasonic Lumix TZ300

przeczytasz w 7 min.

Nowy Lumix TZ300 (znany na niektórych rynkach jako ZS300) to aparat kompaktowy, który wydaje się spełniać oczekiwania fotografów-amatorów. Jest niewielki, mieści się w kieszni, ma całkiem dobry zoom i… brakuje mu jednego elementu.

Lumix TZ300 to aparat, który dopiero co pojawił się na rynku, ale ci nieco bardziej spostrzegawczy mogli dostrzec, że nowy model jest niemal identyczny jak jego poprzednik - TZ200. Różnica pomiędzy obiema generacjami jest niewielka. W nowej “trzysetce” pojawił się port ładowania USB-C, znikł elektroniczny wizjer, a do tego ulepszono wyświetlasz - i to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o rzeczy, które różnią ten nowy aparat od poprzednika.

Ta decyzja Panasonica jest moim zdaniem podyktowana oczekiwaniami klientów - i jednocześnie determinuje to, do kogo dokładnie TZ300 jest skierowany. No bo przecież w czasach, kiedy większość ludzi jest przyzwyczajona do fotografowania telefonem i podglądu na jego ekranie - po co w kompaktowym aparacie wizjer? Z tą myślą podszedłem do testów nowego Lumiksa. Jak spisuje się ten aparat i dla kogo jest on przeznaczony?

Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300 na pierwszy rzut oka

Nowy Lumix TZ300 dociera w niewielkim opakowaniu - bardzo minimalistycznym zresztą. W jego wnętrzu na próżno szukać czegokolwiek szczególnego - jest sam aparat, bateria i niewielki pasek (do zawieszenia aparatu na nadgarstku). Czy to jednak zestaw jakkolwiek wybrakowany? Moim zdaniem - nie. To standardowy zestaw, do którego trudno mieć zastrzeżenia.

Jeśli natomiast chodzi o sam aparat i pierwsze wrażenia towarzyszące mi po jego rozpakowaniu - te są jak najbardziej pozytywne. Wiedziałem, że Lumix TZ300 jest kompaktowy, ale dawno nie miałem do czynienia z tego typu konstrukcją. Bardzo pozytywnie zaskoczyłem się więc, kiedy TZ300 trafił w moje ręce. To naprawdę kieszonkowy aparat i nie ma w tych słowach ani odrobiny przesady.

Panasonic Lumix TZ300

Cała bryła tego aparatu jest wykonana z solidnego materiału - czuć, że mamy do czynienia ze sprzętem uznanego producenta. Wszystkie elementy są dobrze spasowane ze sobą, nie zbierają rys nawet po kilkunastu dniach użytkowania i noszenia w kieszeni lub niewielkiej nerce.

Lumix TZ300 jest wykonany z materiałów o dobrej jakości. Konstrukcja jest solidna, z gumowymi uchwytami z przodu i uchwytem na kciuk. To wszystko gwarantuje bardzo pewny chwyt

Co jeszcze zwraca na siebie uwagę w Panasonic Lumix TZ300? Przede wszystkim jest to tylna część aparatu. Podobnie jak w poprzedniku, i w nowym modelu zabrakło odchylanego ekranu. Mimo tego jednak dotykowy wyświetlacz zasługuje na plus, bo jest naprawdę czytelny, dobrze odwozorowuje kolory i nawet w pełnym słońcu nie ma trudności z podglądem tego, co widzi obiektyw - a to akurat ważne, szczególnie ze względu na brak elektronicznego wizjera w TZ300.

W tym kompakcie zwraca na siebie również uwagę wysuwany obiektyw z 15-krotnym zoomem optycznym 24-360 mm (odpowiednik dla aparatu 35 mm), f/3,3-6,4. Pierścień wokół niego pozwala natomiast sterować zoomem (w zależności od trybu). Nad obiektywem znalazła się z kolei wbudowana lampa błyskowa z możliwością regulacji siły błysku.

Panasonic Lumix TZ300 (ZS300)

Specyfikacja techniczna

Matryca
TypBSI CMOS 1,0" (13,2 × 8,8 mm)
Rozdzielczość20,1 MP
ISO (natywne)125–12 800
ISO (rozszerzone)80–25 600
ProcesorVenus Engine
Obiektyw
TypLeica DC Vario-Elmar
Zoom optyczny15×
Ogniskowa (ekw. FF)24–360 mm
Przysłonaf/3,3–6,4
Budowa13 elementów, 11 grup
Minimalny dystans AF Macro3 cm
Stabilizacja i autofokus
Stabilizacja5-osiowy Hybrid O.I.S.+ / Power O.I.S.
AutofokusContrast-detect (DFD)
Ekspozycja i migawka
Migawka mechaniczna1/2000 – 60 s
Migawka elektronicznado 1/16 000 s
Zdjęcia seryjne10 kl./s (pełna rozdzielczość) · 30 kl./s (4K Photo)
Zdjęcia
Formaty zapisuJPEG, RAW (.RW2)
Filtry kreatywne22 wbudowane
FlashWbudowany
Wideo
4K UHD3840×2160, do 30 kl./s (limit 15 min), MP4 8-bit
Full HDdo 120 kl./s (slow-motion)
4K Photo8 MP, 30 kl./s
Wyświetlacz i wizjer
EkranStały touchscreen 3,0", 1,24 mln punktów
WizjerBrak
Łączność i złącza
Łączność bezprzewodowaWi-Fi, Bluetooth
ZłączaUSB-C (ładowanie i transfer), micro HDMI
Karta pamięciSD/SDHC/SDXC (UHS-I)
Zasilanie i ergonomia
BateriaPanasonic DMW-BLG10 (Li-ion)
Wydajność baterii~360 zdjęć
Wymiary111 × 66 × 45 mm
Waga~295 g (z baterią i kartą)
KoloryCzarny, szary
Dostępność i cena
Cena premierowaok. 4300 zł
Dostępnośćod maja 2026

Pierwsze chwile z Panasonic Lumix TZ300

Aparat uruchamia się całkiem szybko - sam przynajmniej nie odniosłem wrażenia przez okres testów, że tracę kadry przez zbyt długi rozruch aparatu. Mając Lumiksa TZ300 w kieszeni, za każdym razem, kiedy chciałem szybko uchwycić konkretną chwilę w obrazku, trafiałem w punkt. Nie twierdzę, że jest to demon prędkości, ale fotografowie-amatorzy nie powinni narzekać na czas uruchamiania TZ300.

Jeśli natomiast chodzi o pierwsze chwile i przeklikiwanie się przez ustawienia - nie będę się w nie zagłębiał, bo to mimo wszystko aparat kompaktowy, raczej dla amatorów - uważam więc, że użytkownicy nie będą mieć zbyt często potrzeby, aby wchodzić w ustawienia. Ale jeśli taka potrzeba przyjdzie - Panasonic bardzo dobrze opisał każdą sekcję w ustawieniach, wszystko jest tutaj czytelne i powinno być zrozumiałe nawet dla osób, dla których TZ300 jest pierwszą stycznością z fotografią inną niż mobilna (smartfonowa).

Panasonic Lumix TZ300

Będę zupełnie szczery - choć Lumix TZ300 ma pokrętło PASM z możliwością regulowania wszelkich parametrów w trybie manualnym - uważam, że najczęściej wybieranym przez użytkowników trybem będzie mimo wszystko automatyczny lub ten z wyborem różnych stylów fotograficznych. Producent zadbał o to, aby przyciski w tylnej części aparatu były jak najbardziej funkcjonalne. Można za ich pośrednictwem dostać się w zasadzie za jednym kliknięciem do najważniejszych parametrów - balansu bieli, trybu ostrzenia, zdjęć seryjnych etc.

Pierwsze chwile z Panasonic Lumix TZ300 oceniam naprawdę pozytywnie - od razu bowiem widać, że jest to sprzęt, który powstał z myślą o osobach, które po prostu chcą prostego w obsłudze aparatu, który dostarczy im jakość obrazka o wiele lepszą niż smartfon. I tę cechę traktuję jako gigantyczną zaletę - TZ300 wystarczy włączyć w trybie automatycznym i… tyle. Nie ma tutaj potrzeby zagłębiać się w tajniki fotografii, rozważać wykupienie licencji na Lightrooma, żeby edytować RAW-y (ba, domyślnie, choć TZ300 może zapisywać w RAW, aparat zapisuje zdjęcia w JPG, co jeszcze bardziej podkreśla, że to ma być sprzęt typu “kliknij i gotowe”). Jak więc TZ300 spisuje się w akcji?

Panasonic Lumix TZ300

Możliwości fotograficzne. Jakie zdjęcia robi TZ300?

Panasonic Lumix TZ300 jest wyposażony w 1-calową matrycę. Przysłona obiektywu to natomiast f/3,3 przy 24 mm i spada do f/6,4 przy 360 mm, co oznacza, że spada czułość na światło.

Powyższy akapit pewnie zrozumieją osoby, które mają choć minimalne pojęcie o fotografii i w życiu fotografowały czymś więcej niż smartfonem. I choć są to podstawy technikaliów, to jestem niemal pewien, że dla osób, dla których TZ300 jest skierowany, te frazy nie mają żadnego znaczenia. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Dlaczego? Bo kupując kieszonkowy aparat (który śmiało można określić jako podróżny) większości potencjalnych klientów powinno wystarczyć, że TZ300 robi zdjęcia zarówno w całkiem szerokim kącie, ale też z bardzo dużym zoomem. I to tyle, serio. Jeśli szukasz aparatu do kieszeni, aby wziąć go na wypad solo lub ze znajomymi raz na jakiś czas, to nie musisz nic więcej wiedzieć poza tym, że TZ300 poradzi sobie zarówno w sytuacji, kiedy potrzebujesz zrobić grupową sesję lub portret, ale też kiedy zechcesz przybliżyć oddalony o kilkadziesiąt metrów widok - a nawet zrobić zdjęcie makro z małej odległości.

Panasonic Lumix TZ300

Co więcej - uważam też, że większą wartość od informacji, że TZ300 nie oferuje profili LOG i LUT-ów, dla potencjalnych kupców tego aparatu będzie miało to, że ten Lumix ma 23 filtry kreatywne, które pozwalają na żywo zmieniać wygląd tego, co fotografujesz. Co to oznacza? Ano tyle, że jeśli zechcesz zrobić zdjęcie w czerni i bieli (lub w jakimkolwiek innym stylu), wystarczy kilka kliknięć. To naprawdę świetny dodatek, biorąc pod uwagę przeznaczenie tego aparatu - i sam przyznam, że według mnie takie właśnie funkcjonalności w kompaktach spisują się o wiele lepiej niż późniejsze edytowanie RAW-ów. Nie trzeba szukać daleko, bo przecież popularny, “viralowy” wręcz tryb symulacji filmów w aparatach Fujifilm jest czymś, co użytkownicy doceniają, bo jest po prostu wygodne.

Żeby nie rozwlekać się w kolejnych zdaniach, spójrzcie na to, jakie zdjęcia robi Panasonic Lumix TZ300 poniżej. Każdy z tych obrazków to “gołe” JPG, bez jakiejkolwiek edycji - prosto z aparatu (wykonany w różnych trybach - manualnym, auto i z różnymi stylami).

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Panasonic Lumix TZ300Panasonic Lumix TZ300

Lumix TZ300 może oczywiście pełnić rolę sprzętu do nagrywania - rejestruje bowiem obraz do 4K przy 30 fps. Brak LOG i LUG ogranicza jednak możliwości postprodukcyjne, ale wciąż - przypomniam, że jest to sprzęt raczej dla amatorów, którym jakość bezpośrednio z aparatu powinna wystarczyć do tego, aby zmontować krótki film z wyjazdu i nie mieć wrażenia, że cokolwiek z jakością tych nagrań jest nie tak.

Nie mam też większych zastrzeżeń do autofokusu. Byłoby fajnie, gdyby responsywność była nieco większa, ale mimo wszystko, nie ma powodów do narzekań. Naturalnie AF w TZ300 może śledzić obiekty i wykrywać twarz/oczy.

Ładowanie przez USB-C

Panasonic Lumix TZ300 ma też tę zaletę, że producent wyposażył go w port ładowania USB-C. To jeszcze bardziej podkreśla, że jest to konstrukcja mająca być substytutem smartfona do robienia zdjęć. Oczywiście, że o wiele lepszym substytutem, ale wciąż o podobnych gabarytach i z możliwością przenoszenia w kieszeni.

TZ300 ma akumulator o pojemności 1255 mAh, który powinien wystarczyć na ok. 360 zdjęć na jednym ładowaniu i myślę, że jest to wartość jak najbardziej osiągalna.

Panasonic Lumix TZ300

Uważam więc, że całkiem wydajny akumulator z możliwością ładowania przez USB-C to połączenie genialne. Będąc w podróży, aparat można podładować niemal w dowolnym momencie - bez konieczności używania specjalnych ładowarek. To naprawdę wygodne rozwązanie i fajnie, że taka nowość (względem TZ200) pojawiła się w nowym modelu.

Dla kogo jest ten aparat? Czy warto kupić Lumix TZ300?

Zanim jeszcze Lumix TZ300 dotarł do mnie na testy i znałem go tylko z kolejnych stron specyfikacji, miałem wrażenie, że trudno będzie jednoznacznie wskazać odbiorcę tego sprzętu. Po kilkunastu dniach spędzonych z nim uważam jednak, że Panasonic doskonale zdaje sobie z tego sprawę, kto kupi ten aparat. Co więcej - producent świetnie rozumie oczekiwania tego klienta.

Przede wszystkim odpowiedź na pytanie dla kogo jest TZ300 determinuje jego bryła. To naprawdę mały, poręczny aparat, który bez trudu można schować w kieszeni albo niewielkiej nerce. Poza tym - jedną z jego funkcjonalności jest możliwość robienia zdjęć w wybranych stylach fotograficznych. Co więcej? W TZ300 nie ma wymiennej optyki. I jasne, zgadzam się z tym, że to dla wielu osób może to być minus, ale też sądzę, że te osoby nawet nie pomyślą o tym, aby tego Lumiksa kupić.

Panasonic Lumix TZ300

Powoli więc rysuje się obraz osoby, która jest perfekcyjnym odbiorcą TZ300. Moim zdaniem są to wszyscy ci, którzy czerpią satysfakcję z robienia zdjęć telefonem i chcieliby mieć pod ręką coś równie kompaktowego, co oferuje nieporównywalnie lepszą jakość. To ludzie, którzy planując krótki lub długi wyjazd, zawsze liczą, że przywiozą z podróży całe mnóstwo fotografii. No i w końcu - to wszyscy ci, którzy nie interesują się fotografią, nie chcą przeznaczać horrendalnych pieniędzy na tę pasję - chcą po prostu dobrego sprzętu do robienia zdjęć w każdych warunkach - i do tego nie myślą o tym, czy na weekendowy wypad do Wrocławia wziąć ze sobą cztery różne obiektywy do swojego pełnoklatkowego bezlusterkowca, czy może jednak pięć, gdyby się okazało, że potrzebny będzie sprzęt z ogniskową 300 mm.

Czy więc w tych pieniądzach można kupić lepszy aparat? Jasne, że tak. Nawet nie trzeba wychodzić poza portfolio Panasonica, który przecież w ofercie ma kompaktowego Lumiksa S9. Naturalnie, że parametrami TZ300 w wielu względach nie dorówna swojemu pełnoklatkowemu konkurentowi. Ale to wciąż sprzęt zupełnie inny - taki, który wymaga chociaż minimalnego zagłębienia się w fotografię i sprzęt, który ze względu na wymienną optykę - nie jest aż tak poręczny i uniwersalny.

Jeśli zatem wpisujesz się w grono odbiorców, które kilka wierszów wyżej nakreśliłem, uważam, że Lumix TZ300 to sprzęt, który da ci naprawdę dużo frajdy z fotografowania. I co więcej - aby czerpać tę frajdę, wystarczy odpakować jeden niewielki kartonik z tym aparatem, naładować baterię i tyle - sprzęt jest gotowy do pracy i na dobrą sprawę - wystarczy ci nawet tryb automatyczny, który zadba o to, aby każdy element kadru wyglądał dobrze. Nie musisz martwić się o ISO, czas naświetlania, przysłonę - a więc wszystko to, czego możesz się obawiać, jeśli rozważasz wybór aparatu zamiast telefonu.

Panasonic Lumix TZ300

Plusy:

  • 1-calowa matryca spisuje się bardzo dobrze
  • 15-krotny optyczny zoom 
  • to aparat uniwersalny - na krótsze lub dłuższe wypady
  • filtry kreatywne dostępne za kilkoma kliknięciami
  • kieszonkowa konstrukcja
  • obudowa z dobrej jakości materiałów
  • pewny chwyt
  • sterowanie jest intuicyjne

Minusy:

  • przy dużym powiększeniu zdjęcia stają się nieco "miękkie"
  • ekran mógłby być ruchomy - choćby odchylany (przydałby się vlogerom)
  • niektórym może brakować wizjera
  • brak LUT

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Ergonomia" - benchmark.pl

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Panasonic. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wyglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login