Smartfony

Scena 4 - w małym kościółku

Jeszcze raz obiekt sakralny, ale tym razem w mniejszej skali. Tutaj było jeszcze trudniej niż w dużym kościele, stabilizacja obrazu musiała się wykazać, podobnie jak przetwarzanie obrazu wykonanego przy wyższej niż minimalna czułości ISO.

Honor 8 (miejsce 7)

Nawet przeskalowane w dół zdjęcie pokazuje gdzie Honor 8 ma największe problemy z pracą w kiepskim oświetleniu - wtedy gdy czas ekspozycji niepokojąco się wydłuża. Przy powiększeniu do 100% odstaje jakością od wszystkich pozostałych zdjęć.

Huawei P10 Plus (miejsce 6)

Mogło być dużo lepiej, ale oprogramowanie pogubiło się w partiach obrazu słabo oświetlonych. Wyszły rozmazane, w praktyce podobnie jak w Honorze. Choć tam gdzie światła było więcej jest niewiele gorzej niż w Samsungu (czyli szczegółowo).

Huawei Mate 9 Pro (miejsce 5)

Podobnie jak Huawei Mate 9, ale ktoś musiał zająć piąte miejsce.

Huawei Mate 9 (miejsce 4)

Tym razem lepiej niż Huawei P10 choć nie w każdej partii obrazu. "Pe dziesiątka" wypadła słabo w ciemnych obszarach, ale tam gdzie światła było nadto, na przykład na odbijającym je żyrandolu, Mate 9 miał więcej problemów.

Huawei Mate 9 Pro Porsche Design (miejsce 3)

Choć tak jak w reszcie serii Mate 9 zdjęcia wypadły podobnie, to mam nieodparte wrażenie, że jest to najlepsze zdjęcie. Jednak nadal w granicach błędu jaki wiąże się z fotografowaniem w takich warunkach.

Apple iPhone 7 (miejsce 2)

Tym razem Apple zasłużenie na drugiej pozycji, aczkolwiek ponownie nasycenie kolorów niższe niż u konkurencji i inny balans bieli. Zbyt duży kontrast w całej scenie, sprawia, że może być postrzegane gorzej niż zdjęcia z serii Mate 9. W praktyce więcej szczegółów i być może najnaturalniej oddana jasność poszczególnych części kadru.

Samsung Galaxy S8 (miejsce 1)

Jasny obiektyw, stabilizacja pozwoliły uzyskać obraz, który najbardziej ze wszystkich odstaje jakościowo od Honora 8 i ponownie pokazuje jak dobry jest Samsung w słabym oświetleniu. O ile w przypadku krajobrazu walka była równa, to w warunkach jak na powyższym zdjęciu Samsunga i Honora dzieli przepaść.