Audio

mPio One - FG200

Minęło już kilka miesięcy od naszego ostatniego testu odtwarzacza MP3 firmy mPio, zatem jest to dobra okazja aby ponownie przyjrzeć się kolejnemu produktowi spod znaku tej marki. Testowany wówczas model FG-100 zaskoczył nas wieloma rozwiązaniami, bogactwem opcji i niecodziennym wyglądem. Pamiętając o zaletach poprzednika wiązaliśmy spore nadzieje z nowym modelem o krótkiej i łatwej do zapamiętania nazwie: 'One'. Już na wstępie możemy wyjawić, że nie zawiódł on naszych oczekiwań choć producentowi nie udało się uniknąć pewnych wpadek.

   
Typ pamięci
flash
pojemność
256 / 512 / 1024 MB
możliwość rozbudowania pamięci
nie
typ odtwarzanych plików
MP3, WMA, OGG
nagrywanie
tak
zasilanie
Wbudowany akumulator
litowo-polimerowy
sposób ładowania
Przez złącze USB
czas pracy według producenta
11 godzin
czas pracy -przetestowany
~10 godzin (mp3)
interfejs z komputerem
USB 2.0
wyjścia/wejścia
Wyjście słuchawkowe, specjalne złącze USB + "audio-in"
wymiary
32 x 55 x 15 mm
waga
34 gramów
equalizer
Rock, Pop, Normal, User EQ, Classic, Soft, Live, Reggae, Techno, Jazz + Efekty 3D, ręczna regulacja bassu i sopranów
wyposażenie
Słuchawki, przewód USB-Audio, wisiorek, pasek z uchwytem, płyta CD
dodatkowe funkcje
Gra, Video, Photo, Dyktafon
instrukcja obsługi w języku polskim
nie
możliwość uaktualnienia firmware
Tak
testowany model wersja 3.05


W porównaniu do Nokii 6680, mPio One to maleństwo


mimo małych wymiarów obsługa jest nawet wygodna


niestandardowe wyjście USB i dedykowany kabel połączeniowy


Na małym kolorowym ekraniku, oprócz obsługi funkcji audio...


można także zagrać, oglądnąć małe fotki 96x64 pikseli, lub obejrzeć sekwencje Video MP4

Wrażenia z użytkowania:

 

  • Obudowa jest naprawdę bardzo mała, a regularne kształty bardzo pozytywnie wpływają na dalsze użytkowanie urządzenia.
    Elegancka konstrukcja wykonana została z połączenia tworzyw sztucznych i cienkiej warstwy aluminium. Musimy tu wyraźnie podkreślić, że ich jakość nie pozostawia wiele do życzenia. Jedynym, może nie tak ważnym szczegółem, jest lustrzana powierzchnia plastikowej części obudowy. Jej czarny kolor powoduje, że każdy odcisk palca pozostaje wyraźnie widoczny ślad na powierzchni odtwarzacza.
     
  • Waga odtwarzacza to kolejna zaleta. Nie przekracza 35 gramów i po włożeniu playera do kieszeni można o nim spokojnie zapomnieć. Warto podkreślić, że podana waga jest wartością ostateczną - player korzysta z wbudowanego akumulatora.
     
  • Sterowanie odbywa się za pomocą kilku przycisków i mini joysticka umieszczonego po prawej stronie wyświetlacza. Czterokierunkowy przełącznik - pełniący zarazem funkcje przycisku - jest bardzo wygodny w użyciu, jednak jego rozmiary mogą stwarzać pewne problemy osobom o dużych dłoniach. To samo dotyczy umieszczonych po boku przycisków "Record", "Power / Play", "Equalizer" oraz "Functions", których działaniu nie można nic zarzucić, oprócz rozmiaru.
     
  • Mini-joystick w trakcie odtwarzania posłuży nam także jako przełącznik utworów, przewijania, regulacji głośności. W trybie menu umożliwia on poruszanie się między kolejnymi elementami, funkcjami, itp. Jego precyzja działania nie budziła naszych zastrzeżeń.
     
  • Na bocznej ściance obudowy znajdziemy przełącznik "Hold". Jego funkcja sprowadza się do blokowania pozostałych przycisków i przełączników przed przypadkowym wciśnięciem. Niestety i tym razem jego obsługa może sprawiać kłopoty osobom o niemałych palcach.
     
  • Wykonany w technologii OLED ekran jest bardzo malutki, a jego przekątna wynosi zaledwie 1", mimo to jest on wyraźny - rozdzielczość wynosi 96 x 96 pixeli, ilość wyświetlanych kolorów sięga 65 tysięcy. Jedynym jego mankamentem jest przeplot i delikatne mruganie, które prawdopodobnie będzie niedostrzegalne przez większość użytkowników.
     
  • mPio jest wyposażony w dwa złącza : wyjście słuchawkowe typu "jack" i nietypowy port USB. Złącze słuchawek zostało tak umieszczone, że bez problemu powinniśmy podłączyć do niego praktycznie każdy typ słuchawek - nawet z przejściówką na szeroką wtyczkę.
    Niestety port USB okazał się być nieco bardziej kłopotliwy. Nie jest to zwyczajne gniazdo typu mini-USB, które spotkać można w wielu aparatach cyfrowych i większości odtwarzaczy MP3. Producent zastosował własne rozwiązanie, które łączy zarówno wejście-wyjście USB z wejściem audio. Konstrukcja ta oczywiście wymaga dedykowanego przewodu, który dostarczany jest przez producenta, ale co się stanie gdy przewód zgubimy bądź zechcemy wgrać pliki nie posiadając go pod ręką?
     
  • Jedynym sposobem na ponowne naładowanie wewnętrznego akumulatora jest podłączenie odtwarzacza do komputera poprzez złącze USB. Trochę szkoda, że producent nie przewiduje innej metody zasilania. W tej sytuacji zmuszeni jesteśmy do ciągłego pozostawania w zasięgu komputera. Co gorsza proces pełnego ładowania zajmuje około 3 do 4 godzin.
     
  • Po podłączeniu mPio One do komputera nie napotkamy na żadne problemy. W systemie Windows XP jest on wykrywany automatycznie i po chwili staje się on widoczny jako dysk wymienny. Pod Windows 98 Second Edition musimy sami zainstalować dołączone sterowniki i dopiero po tym zabiegu możemy podłączyć odtwarzacz.
     
  • Widoczny w systemie dysk wymienny sformatowany jest w systemie plików FAT i nie powinien być konwertowany do FAT32. Prędkość zapisu danych jest zaskakująco duża - około 7MB na sekundę. Odczyt jest oczywiście jeszcze szybszy - ponad 11MB/s. Przy tak dużych prędkościach pamięć małego mPio mogła by nam posłużyć jako szybki Pendrive, gdyby nie to nietypowe złącze i dedykowany kabel.

Menu

  • FG200 uruchamia się dość długo, stanowczo za długo. Dopiero po 10 sekundach od wciśnięcia przycisku 'Power' możemy rozpocząć odtwarzanie muzyki. W trakcie uruchamiania na ekranie pojawia się komunikat o postępie ładowania systemu wyrażony w procentach.
     
  • Po wystartowaniu oprogramowania mamy do wyboru kilka funkcji: odtwarzanie muzyki, radio, dyktafon, przeglądarka zdjęć, obrazów video, regulacja parametrów wyświetlacza i systemu oraz jedną grę.
     
  • Menu jest bardzo kolorowe. Niektóre jego elementy zostały bardzo ładnie połączone i są w pełni czytelne. Niestety w niektórych jego zakątkach tła i czcionki napisów są dość podobne i wyraźnie się zlewają. Oceniając ogólnie interfejs graficzny stwierdzamy, że mniejsza ilość kolorów miała by pozytywny wpływ na obsługę.
     
  • Poruszanie się między kolejnymi elementami interfejsu jest intuicyjne. Czasami jednak zdarza się, że zastosowanie tego samego schematu postępowania nie działa w każdym podmenu i zmuszeni będziemy zajrzeć do instrukcji.
     
  • W sytuacji gdy przez kilka chwil odtwarzacz pozostaje w stanie bezczynności, na ekranie pojawia się animowany wygaszasz ekranu, który zawiera aktualna godzinę i datę - obie musimy wcześniej ustawić w preferencjach. Niestety całość prezentuje się dość ubogo. Dobór kolorów jest mało efektowny, a płynność animacji sięga niespełna kilku klatek na sekundę. W zależności od ustawień, po kilku minutach bezczynności ekran zostaje całkowicie wyłączony.
     
  • Oprogramowanie mPio One dostępne jest w sześciu językach: angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, japońskim i chińskim. Podmenu ustawień pozwala nam na sprawdzenie bieżącej wersji oprogramowania i stanu pamięci.
     
  • Z poziomu menu istnieje możliwość sformatowania pamięci. Proces jej czyszczenia jest błyskawiczny. System mPio pozwala również na kasowanie pojedynczych plików i folderów - te ostatnie tylko jeśli są puste.

Odtwarzanie muzyki

  • "One" pozwala na odtwarzanie plików MP3, WMA i OGG. Ostatni z formatów rzadko jest wspierany przez producentów sprzętu elektronicznego dlatego mPio należą się słowa uznania.
     
  • W trakcie testów nie napotkaliśmy na żadne problemy z odsłuchem muzyki. Bez względu na format odtwarzanie przebiegało płynnie. Żadnych problemów z przewijaniem, zatrzymywaniem itp.
     
  • Wśród nietypowych funkcji, dostępna jest regulacja prędkości odtwarzania muzyki w skali od 50 do 200%.
     
  • Utwory możemy odtwarzać w różnej kolejności. Dla przykładu może to być powtarzanie jednej piosenki, jednego folderu, kilku folderów, wybór przypadkowego utworu lub folderu.
     
  • W trakcie odczytu plików na ekranie widoczny jest format pliku, czas bieżący, a także parametry powtarzania. Bardzo pozytywną cechą jest łatwość regulacji kolejności odtwarzanych plików, a także parametrów dźwięku.
     
  • Informacje dotyczącą formatu pliku możemy zastąpić jednym z kilku trybów: paskiem postępu odtwarzania, aktualną datą i godziną, graficzną prezentacją dźwięku stereo lub drobną wizualizacją.
     
  • Format wyświetlanego czasu również podlega konfiguracji. W ustawieniach odnajdziemy odpowiednią pozycję, która pozwoli na zmianę wskazywanego czasu z bieżącego na pozostały.
     
  • Dźwięk możemy regulować na kilka sposobów. Wśród nich jest korektor graficzny czyli Equalizer wraz z zdefiniowanymi presetami, a także możliwością ręcznych ustawień w kilkustopniowej skali - 50Hz, 200Hz, 1kHz, 3kHz, 14kHz.
     
  • Mamy możliwość manipulowania dźwiękiem w obrębie jego głębi. Projektanci odtwarzacza "One" zaimplementowali efekty dźwięku przestrzennego "3D", który możemy skonfigurować w zależności od naszych upodobań: low, normal, high.
     
  • "One" bez problemu obsługuje znaczniki Tag w wersji 1.0 i 2.0. Dobrą wiadomością jest wsparcie dla polskich znaków.
     
  • Bardzo ciekawą opcją jest możliwość ustawienia automatycznego wyłączenia urządzenia po określonym wcześniej czasie. Do dyspozycji mamy zakres czasowy od 10 do 120 minut.

Radio, dyktafon, wejście liniowe.

  • Wbudowany tuner FM bez problemu obsługuje europejski standard fal krótkich. W razie gdybyśmy zawędrowali do Japonii, też nie powinniśmy natrafić na żadne problemy, wystarczy jedynie zmiana jego parametrów na japoński standard.
     
  • Stacje radiowe możemy przeszukiwać ręcznie w trybie skoku co 50 lub 100Hz. Brak opcji automatycznego programowania.
     
  • Player wyposażony jest w 30 komórek pamięci. Kolejność programowanych stacji zależy jedynie od naszych preferencji. Po zaprogramowaniu stacji nie ma możliwości przesuwania w dół i w górę poszczególnych programów.
     
  • W ustawieniach odbioru sygnału możemy wybrać tryb monofoniczny lub stereo.
     
  • Tuner radiowy ma jednak swoje wady. Wielkość urządzenia i przewód słuchawek, który pełni rolę anteny, nie pozwalają na bezproblemowy odbiór słabszego sygnału radiowego. Sytuacja ma się nieco lepiej gdy sygnał jest mocny, a player nie zmienia swojego położenia, wówczas bardzo możliwe, że odbiór będzie poprawny nawet w trybie stereo. W przypadku szybkiego przemieszczania się i słabego sygnału efekt końcowy jest dość mizerny.
     
  • W trakcie odsłuchu radia funkcja 'Record' pozwoli nam na rejestracje dźwięku do pliku WMA. Przed rozpoczęciem nagrywania możemy ustawić parametry dotyczące jakości nagrania - 32 lub 44kHz, mono / stereo, bitrate 32-128kbps (te same parametry jakości nagrania dotyczą funkcji dyktafonu, w którą również wyposażony został mPio).
     
  • Zintegrowany z obudową playera mikrofon okazuje się nad wyraz czuły. Dodatkowe parametry czułości pozwolą nam na rejestrowanie dźwięków oddalonych nawet o kilka metrów. Pod tym względem mPio bije na głowę wiele konkurencyjnych odtwarzaczy.
     
  • Wśród opcji dyktafonu znajdziemy funkcję Voice Activity Detector (VAD), która po uaktywnieniu automatycznie rozpoczyna rejestrację głosu gdy tylko wykryje jego odpowiedni poziom natężenia. W chwili jego ustania, mechanizm zatrzymuje proces nagrywania. Proste i bardzo wygodne.
     
  • FG200 ma mechanizm automatycznego doboru głośności rejestrowanego materiału - ALC. W zależności od poziomu jego głośności, mikrofon przestawiany jest na mniej lub bardziej czuły tryb.
     
  • Bardzo rzadko spotykaną opcją jest możliwość rejestracji dźwięku w pamięci playera poprzez wejście liniowe. Jak wspomnieliśmy mPio One wyposażony został w dość nietypowy przewód USB, który z jednej strony zakończony jest tradycyjną wtyczką USB, a także odchodzącą z boku wtyczką typu "jack". Dzięki temu rozwiązaniu player umożliwia nam zgranie muzyki z każdego urządzenia wyposażonego w gniazdo słuchawkowe lub najlepiej złącze "line-out". Dźwięk rejestrowany jest do pliku w formacie WMA, a do wyboru mamy kilka trybów jakości, o których mowa była w przypadku tunera FM i dyktafonu. Proces rejestracji jest dość prosty i bezproblemowy. Jakość zależna jest w dużej mierze od tego czy dźwięk rejestrowany jest ze złącza słuchawkowego czy też "line-out". Różnica polega głównie na parametrach głośności, a także odchyleniach dźwięku w zakresie basów i sopranów. My zalecamy rejestracje z tego ostatniego wyjścia.

Video, grafika, gra...

  • Obsługa obrazu video stanowi dość nietypowe rozszerzenie możliwości odtwarzacza MP3. Nie należy jednak spodziewać się po niej zbyt wiele. Ekran jest niewielki, rozdzielczość sięga 96x96 pixeli, tak więc nadaje się on do wyświetlania niezbyt skomplikowanych animacji i filmików.
     
  • Producent dostarcza playera z wgraną już do pamięci krótką animacją. Kilkunastosekundowy klip cechuje się dużą dynamiką i żywymi kolorami. Całość wypada bardzo pozytywnie i sprawia przyjemne wrażenie. Wraz z odtwarzaczem otrzymujemy odpowiednie oprogramowanie, które pozwala nam na przekonwertowanie dowolnego obrazu video do postaci akceptowalnej przez urządzenie.
     
  • Drugą ciekawostką jest odczyt i wyświetlanie plików JPEG. Podobnie jak w przypadku obrazów video, właściwość tę należy potraktować jako gadżet. W praktyce każde zdjęcie powyżej 96 pixeli (wysokość / szerokość) jest automatycznie skalowane do rozdzielczości ekranu i staje się nieczytelne. Do tego należy doliczyć wyraźny spadek prędkości działania urządzenia w trakcie odczytu obrazów większych niż nominalne wymiary ekranu.
     
  • W przypadku obrazków o małych rozdzielczościach, ekran bardzo ładnie oddaje kolory i ich nasycenie. Prędkość wczytywanych plików jest bardzo duża i bezproblemowa. Brakuje jednak możliwości powiększania zdjęć, ale w zamian za to mamy możliwość ustawienia dowolnego JPEGa jako wygaszasz ekranu.
     
  • Ostatnią pozycją w menu mPio One jest gra "Push Rush", która jest kolejną wersją popularnej niegdyś 8bitowej gry stworzonej przez Hiroyuki Imabayashi pod tytułem "Sokoban".

Oprogramowanie i akcesoria

  • Producent dołącza do zestawu płytę CD z oprogramowaniem, sterownikami do Windows 98SE i elektronicznymi wersjami instrukcji obsługi w postaci PDF.
     
  • Podstawowym programem załączonym do playera "One" jest "mPio Utility", przy pomocy którego możemy wgrać do urządzenia nowe oprogramowanie, sformatować jego pamięć lub przywrócić fabryczne ustawienia. Program jest bardzo przejrzysty i prosty w obsłudze.
     
  • Ponadto na płycie CD znajdziemy PMP Transcoder i PMP Player oraz zestaw kodeków divx. Pierwszy z programów pełni funkcje dekodera i enkodera obrazu wideo do formatu obsługiwanego przez mPio One. Obsługa Transcodera jest banalnie prosta, a proces przetwarzania dość szybki.
     
  • Wśród akcesoriów odnajdziemy dość umiarkowanej jakości słuchawki oraz etui z paskiem na ramię. Słuchawki raczej nie zachwycą wymagających użytkowników ale na dobry początek całkowicie wystarczą. Ich brzmienie najogólniej można określić optymalnym, ani źle, ani dobrze.
     
  • W gustownym opakowaniu od mPio One znajdziemy również grubą, papierową instrukcję obsługi. Dostępna jest ona w kilku językach, niestety bez polskiej wersji.
OCENA
estetyka wykonania / trwałość
super
funkcjonalność (bogactwo funkcji)
dobra
ergonomia (wygoda używania)
dobra
jakość odtwarzanej muzyki
dobra
Największe zalety
- małe wymiary
- dobry mikrofon
Największe wady
- nietypowy interfejs USB
- ładowanie akumulatora tylko przez USB
- stosunkowo krótki czas pracy
Ogólnie
(cena/możliwości)
dobrze

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!