Smartfony

Jakość zdjęć i nagrań

przeczytasz w 3 min.

Samsung Galaxy K zoom byłby normalnym smartfonem podobnym do Galaxy S5 mini, gdyby nie jego obiektyw. Oferuje on 10-krotne, optyczne powiększenie obrazu (czyli tzw. „zoom” optyczny. Jeśli ktoś sądzi, że 10x to mało, niech spojrzy na poniższy przykład (czerwona ramka określa szacunkowy kadr po 10-krotnym przybliżeniu optycznym).


Zdjęcie przy minimalnej ogniskowej


Zdjęcie z 10-krotnym zoomem optycznym

... a tak to wygląda na ekranie:


Bez powiększenia


Zoom 10x (optyczny)


Zoom 20x (optyczny + cyfrowy)

Jak widać na powyższych zdjęciach 10-krotny zoom daje naprawdę spore przybliżenie. Obiektyw pokrywa zakres ogniskowych 4,4-44 mm przy zachowaniu światłosiły odpowiednio f/3,1 – f/6,3. W praktyce oznacza to, że w miarę zwiększania ogniskowej (przybliżania) spada jasność obrazu.

Tym samym albo musi zostać podbita czułość ISO, albo wydłużony czas naświetlania (lub oba na raz). Innymi słowy po wykonaniu zooma możecie mieć do czynienia z gorszą jakością. Widać to przede wszystkim gdy fotografujemy w gorszym świetle (odszumianie dodatkowo zmniejsza ilość widocznych detali), ale nie tylko. Nawet w słoneczny dzień obraz będzie gorszy. Wpływ na to mogą mieć dystorsje optyczne powodowane przez nie do końca dopracowane soczewki obiektywu.


Zdjęcie w słabych warunkach oświetleniowych

Rozdzielczość zdjęć z sensora (http://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/rozmiar-sensora-w-smartfonach.html) tylnego wynosi 5184x3888 px, czyli ok. 20,2 Mpx. Niejedna osoba chciałaby, aby jej lustrzanka miała taką rozdzielczość. ;-) Tutaj jednak sensor jest niewielki (1/2,3”) więc piksele są naprawdę maleńkie. Ma to wpływ na dość słabą jakość zdjęć nocnych.

W przeliczeniu na matrycę o rozmiarze pełnej klatki filmu małoobrazkowego mam do czynienia z obiektywem 24-240 mm. Oznacza to, że mogę wykonywać zarówno zdjęcia szerokokątne (obejmujące duży obszar), jak i robić silne przybliżenia. Nie jest to niczym imponującym w zaawansowanych kompaktach, bezlusterkowcach i lustrzankach, ale w smartfonach takie cuda rzadko się zdarzają.

Bez problemu wykonać mogę też zdjęcia „macro” (z bardzo bliskiej odległości) oraz połączyć fotki w panoramę.


Zdjęcie wykonane z bliskiej odległości (macro)


Kilka zdjęć połączonych w panoramę

Co ciekawe w trybie „macro” można również nagrywać filmy. Samsung Galaxy K zoom doskonale daje sobie radę z autofokusem, nawet gdy obiektyw jest kilka centymetrów od celu.

Stabilizacja optyczna działa skutecznie, ale ma oczywiście swoje granice – jeśli zbyt mocno poruszam smartfonem, to ruch jest wyraźnie widoczny na filmie (przykład widoczny u góry).

Nagrania mają rozdzielczość Full HD (1920x1080 px) i przepływność ok. 28 Mb/s. Filmy z kamery tylnej nagrywane są w 60 kl./s.

Interfejs aparatu i efekty

Ciekawostką (ale jakże przydatną!) jest to, że w czasie wykonywania zdjęć mogę oddzielnie wybrać punkt ostrości i punkt pomiaru światła.

W ustawieniach odnaleźć można naprawdę sporo opcji od rozdzielczości, poprzez stabilizację, autofokus, pomiar światła, ustawienia kolorów, a kończąc na usuwaniu szumu wiatru z nagrań.

Efektów kolorystycznych jest kilkanaście, ale w razie potrzeby mogę ściągnąć kolejne.

Ustawienia manualne są dość skromne, ale ważne, że są.

Bardzo przydatną funkcją jest Alarm autoportretu, który pozwala wykonać dobrej jakości „selfie”aparatem tylnym. Wystarczy skierować obiektyw na siebie, a Samsung Galaxy K zoom po rozpoznaniu twarzy rozpocznie odliczanie od trzech i wykona zdjęcie. Ostrość zostanie ustawiona na twarz.

Funkcja upiększania twarzy działa poprawnie. Chodzi tutaj o wygładzanie skóry i usuwanie drobnych niedoskonałości.

Przednim aparatem wykonamy zdjęcia i filmy w rozdzielczości 1920x1080 px. Ich jakość w zupełności wystarcza do „trzaskania słit fotek” i prowadzenia czatów wideo.


Zdjęcie z aparatu przedniego