Smartfony

Interfejs i podstawowe aplikacje

Samsung Galaxy K zoom działa pod kontrolą systemu Android 4.4 KitKat z interfejsem TouchWiz. Jego wygląd jest niemal identyczny do tego co prezentował wcześniej duży Galaxy S5. Obsługa jest prosta i intuicyjna, ale najważniejsze jest to, że dzięki dość wydajnemu procesorowi i dużej pojemności pamięci RAM działa on płynnie.

Większość preinstalowanych aplikacji należy do standardowego menu serwowanego przez Google. Samsung dokłada do tego m.in. Flipboard'a, Dropboksa, sklep Samsung Apps, dodatkowy odtwarzacz audio i wideo oraz bardzo przydatne „Studio” do obróbki zdjęć.

Fotolab w kieszeni

Wspomniane „Studio” stanowi idealne uzupełnienie „zooma”. Jest to prosta w użyciu, ale oferująca wiele użytecznych funkcji aplikacja do obróbki zdjęć i filmów.

Wybrane zdjęcie mogę m.in. przyciąć, obrócić, zmienić jego rozmiar, dopasować jasność, kontrast i kolorystykę, nałożyć efekt/filtr, usunąć tzw. efekt czerwonych oczu, automatycznie rozjaśnić twarz, dodać naklejkę, etykietę, ramkę, a nawet narysować coś odręcznie na samym zdjęciu. Jest też opcja szybkiego retuszu za pomocą jednego kliknięcia.

Kolaż zdjęć to też żaden problem dla tej aplikacji. Użytkownik wybrać może maksymalnie 6 fotek i ułożyć je w różnej konfiguracji, z różnymi ramkami i tłami.

Oto przykładowy plik kolażu. Jego rozmiar to 2000x2000 px, więc teoretycznie można go nawet wydrukować (choć w niewielkim formacie).

Bezpośrednio na smartfonie mogę przycinać też filmy. Teoretycznie dostępne jest również „Studio klipów wideo”, ale w praktyce trzeba je uprzednio poprać ze sklepu Play.

Zaawansowane oszczędzanie energii

Podstawowy tryb oszczędzania energii powinien wystarczyć w większości przypadków. Daje on możliwość zablokowania danych transmitowanych w tle i zmniejszenia wydajności procesora.

Jeśli chcę jeszcze bardziej zmniejszyć pobór energii mogę zastosować „Tryb bardzo niskiego zużycia energii”. W tym momencie Samsung Galaxy K zoom zmienia całkowicie interfejs systemowy i przy okazji wyłącza znaczną część funkcji które nie są niezbędne do działania telefonu. Bez problemu dam radę telefonować, SMS'ować, korzystać z internetu (po aktywacji połączenia sieciowego) lub wykonać prostą notatkę. Poza tym smartfon ograniczał będzie wykorzystanie czasu procesora do minimum, więc radzę zapomnieć o wysokiej wydajności i płynnym działaniu.

Tak zwany „Tryb bardzo niskiego zużycia energii” pozwoli korzystać z podstawowych środków łączności znacznie dłużej niż w trybie standardowym. Liczyć można nawet na dodatkowe kilka-kilkanaście godzin. Tego nie ma żaden iPhone ;-) .

Gdybym mieszkał w Kalifornii...

To faktycznie usługa Samsunga o nazwie „Wiadomości geo” mogłaby mi się przydać. Potrafi ona poinformować użytkownika telefonu o zagrożeniach w jego okolicy, takich jak niekontrolowany pożar buszu i katastrofalne trzęsienie ziemi. Na szczęście w Polsce występują one relatywnie rzadko. ;)