Monitory

Samsung SyncMaster BX2440 - do domu i biura

z dnia
Tomasz Duda | Redaktor serwisu benchmark.pl
29 komentarzy Dyskutuj z nami

Monitor do domu lub biura, który cechuje się dobrą ergonomią, wysoką jakością wykonania i niskim zużyciem prądu. Plus: cena nie jest wygórowana. Polecamy.

  poprzedni test »
» testy monitorów

 

LG E2290V
Obudowa ma zaledwie 7,2 mm grubości, a mimo to konstrukcja jest stabilna i dobrze wykonana.


Wykonanie, ergonomia i podstawowa specyfikacja

SyncMaster BX2440 jest monitorem, który sprawia znakomite wrażenie pod względem ergonomii i jakości użytych materiałów. Ramka otaczająca ekran jest czarna, matowa i symetryczna – jej szerokość z każdej strony wynosi około 20 mm. Z prawej strony, pod dolną krawędzią umieszczono panel z przyciskami służącymi do nawigacji po menu ekranowym. Nie zabrakło też niebieskiej diody LED sygnalizującej bieżącą aktywność urządzenia.

Dużym plusem, który doceni z pewnością wiele osób, jest matowa powłoka pokrywająca matrycę. W obecnej dobie „cukierkowego designu” testowany Samsung prezentuje się naprawdę elegancko. Sam wyświetlacz to tradycyjna TN-ka, niewyróżniająca się na pierwszy rzut oka niczym oprócz niskiego czasu reakcji. Do jej podświetlenia użyto na szczęście diod LED, które wróżą znacznie obniżone poziomy zużycia energii elektrycznej.

Jak w rzeczywistości wyglądają kwestie jakości obrazu, równomierności podświetlenia i zużycia prądu przekonamy się w dalszej części artykułu.

 

Przekątna ekranu 24”
Rozdzielczość 1920x1080 px
Czas reakcji 5 ms GTG
Rodzaj matrycy TN
Powłoka ekranu matowa
Podświetlenie LED
Jasność i kontrast 300 cd/m2, 1000:1
Kąty widzenia
poziom/pion
160170 stopni
Złącza wideo DVI-D z HDCP, D-sub
Zasilacz wewnętrzny
Inne cechy możliwość montażu ściennego

» Zobacz pełną specyfikację na stronie producenta

 

Głębokość obudowy ekranu to około 60 milimetrów. Jej tylna część, podobnie jak przednia wykonana jest w stu procentach z czarnego  matowego plastiku. Oprócz szczelin wentylacyjnych umieszczonych w części górnej i dolnej, odnaleźć tu można również skromny zestaw portów sygnałowych, w których skład wchodzi jedynie cyfrowe DVI-D z HDCP i analogowe VGA (D-sub). Gniazdo zasilające wyposażono w odrębny przycisk odcinający dopływ prądu. Producent zapewnił też dostęp do gniazda zabezpieczeń typu „Kensington lock”. Szkoda, że zabrakło HDMI.
 

Ergonomia i wykonanie

Sytuacja wygląda naprawdę dobrze! Jeśli chodzi o wykonanie, to sprawa jest jasna – wysokiej jakości plastiki i matowe wykończenie na całej powierzchni monitora, ale ergonomia również jest godna pochwały. Po pierwsze ekran można odchylać w tył o około 25 stopni, w przód o 5 stopni oraz w boki nawet o 45 stopni, ale na tym nie koniec.

Producent zapewnił możliwość zmiany wysokości położenia ekranu – Samsung podaje, że aż o 130 mm, ale my uzyskaliśmy „jedynie” 100. Nie zabrakło też bardzo wygodnej opcji „pivot”, która pozwoli pracować z większymi objętościami tekstu. Monitor możemy też zamontować na ścianie z wykorzystaniem standardu VESA 75 mm (po odłączeniu nóżki), jednak rozwiązanie to nie zostało do końca przemyślane. Gniazda sygnałowe skierowane są nie w dół, a do tyłu, co sprawia, ze montaż przy samej ścianie będzie kłopotliwy (konieczne będzie użycie „ramienia”).

Pięciokilogramowa konstrukcja opiera się na długiej i dość cienkiej nóżce na owalnej podstawce. Jest ona na tyle duża, że daje stabilne podparcie, ale mogłaby być nieco cięższa, dla zrównoważenia ciężaru ekranu.

Testy monitorów: