SSD

Podsumowanie

SanDisk Extreme PRO to z pewnością mocny zawodnik. W większości testów uzyskał dobre i bardzo dobre wyniki, chociaż bywały nieliczne sytuacje, gdy wypadł dość przeciętnie. Jego główną zaletą z pewnością jest 10-letnia gwarancja. Jest to coś, obok czego nie można przejść obojętnie. Niestety, ma to swoje odbicie w cenie, która wynosi obecnie około 600 zł. Jest to wydajny dysk z wyższej półki - i kosztuje tyle co dysk z wyższej półki.

Konkurenci? Przede wszystkim Samsung SSD 850 Pro 256 GB, który przy równie długiej gwarancji kosztuje 50 zł więcej, oferuje nieco więcej miejsca i pozwala na zapis dziennie aż 40 GB danych, w porównaniu do 22 GB dziennie dla SanDisk Extreme PRO. W tej klasie cenowej znajdziemy również Plextora M6 Pro. Trudny wybór.

Producent reklamuje dyski Extreme PRO jako idealne dla graczy, chociaż oczywiście sprawdzą się one również znakomicie w innych zastosowaniach. Wydaje nam się jednak, że gracze chętniej sięgną po tańsze konstrukcje, bo 10-letnia gwarancja zainteresuje osoby, które trzymają na SSD ważniejsze dane, niż zapisy sytuacji gier (które i tak często mamy już w chmurze, dzięki takim serwisom jak Steam, Uplay czy Origin).

SanDisk Extreme PRO to bardzo dobry dysk. Szybki i oparty na znanym kontrolerze. Dyski SanDisk Extreme PRO znajdują się w nielicznej i ekskluzywnej grupie nośników SSD, na które producent daje aż 10 lat gwarancji.

Ocena
Wydajność - odczyt:  dobry plus
Wydajność - zapis:  dobry plus
Jakość wykonania:  dobry plus
Opłacalność:  zadowalający plus
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 600 zł

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    jeomax.co.uk
    Zaproponowalem GoodRamowi w mailu do nich napisanym, zeby zaczeli - zgodnie z logika nazewnictwa - umieszczac napis "Solid State Disk" na swoich SSD-kach, skoro juz uparli sie nazywac je "dyskami SSD" na swoich stronach. Na odpowiedz czekam, choc nie licze na niewiadomoco ;-) Kultura jednakze nakazuje odpisac.

    Jednocześnie informuję czytelników, ze Benchmark.pl wprowadza wszystkich w błąd, stosując błędną manierę nazywania SSD-ków "dyskami" - zamiast poprawnie "napędami" albo "nośnikami", a nawet "urządzeniami".
    Podobnie było w latach 90-ych, kiedy rynek się otworzył po komunie i Polacy zaczęli nazywać ketchup "keczupem" nie wiedząc dokładnie, jak się właściwie to słowo wypowiada, bo jedynym obowiązującym językiem obcym w szkołach był dotąd rosyjski.
    Dziś mamy świetny dostęp do informacji, nawet (ba !) są napisy na samych produktach oraz testy owych urządzeń na stronach angielskojęzycznych - wszędzie jest słowo "drive", a nie "disk".
    W ten sposób pogłębiamy "keczupyzację" kraju i degradację języka polskiego o słowa z niewłaściwego kontekstu utrwalane w wymowie powszechnej.
    Niektórzy mi zarzucą, że się powtarzam - a ja powtarzam się w słusznym celu, podobnie jak powtarzają się błędy, które trzeba zwyczajnie korygować. Niektórzy będą mi cytować Wikipedię, a ja tylko powiem, że to żadne miarodajne źródło. Każdy może bowiem założyć i wyedytować taki wpis w Wiki, opisując "dyskiem" każde urządzenie, jakie tylko zauważy, że jest tak nazywane przez użytkowników (proszę zauważyć w owej Wiki zwrot "nazywane też czasami", a nie „wymyślone przez...”) ! Tam też - w Wiki - nie ma odniesienia, czy dany zwrot jest prawidłowy, czy nie - tylko jest opis, jak ludzie mówią. A mówią niepoprawnie. Tak samo, jak ludzie mówią "pieńcet złoty" (i nie daj, Boże - jeszcze piszą) - gdyby była podobna kategoria w Wiki, to zwrot taki również tam by się znalazł. Zamiast kręcić i kombinować - lepiej patrzeć, co producent pisze na swoich produktach, a pisze wyraźnie, jak wół: "napęd" (ang. "drive"). Jeszcze tylko czekać, aż Benchmark.pl zacznie pisać "ulubione" przez wszystkich "wgl"...
    Jeszcze raz podkreślę - to dalej jest wyraz kontekstowo nieprawidłowy. I tym gorzej, że polskie sklepy to dalej wałkują, a użytkownicy korzystający z portali takich, jak Benchmark.pl - podchwytują i utrwalają. Znacie powiedzeni
    5
  • avatar
    Konto usunięte
    Dajcie spokój z tymi syntetykami, testy rzeczywiste, a nie test bazujący na niewiadomym algorytmie.
    3
  • avatar
    Bies600
    Taka gwarancja ma 2 strony:
    - niby nie warto przepłacać, lepiej kupić tańszy dysk konkurencji a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć w przyszłości na zakup kolejnego
    - jeżeli producent daje aż 10lat to chyba mocno wierzy w jego niezawodność, co może rzeczywiści świadczyć o trwałości tego produktu, a co za tym idzie w okresie jego używania (ok 5+ lat, bo za 10 to będzie powolny staroć) jest pewnie większa szansa na niezawodną pracę, a co za tym idzie bezpieczeństwo naszych cennych danych !
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    "dysk dla graczy SSD"

    Cztery słowa, dwie bzdury :)
    2
  • avatar
    Hakuren
    Przepraszam bardzo..."ekstraordynaryjnymi"?

    Toż to nawet nie jest słowo w naszym języku. Nie można napisać "nadzwyczajnymi" czy "specjalnymi". Naprawdę tak ciężko pomyśleć sekundę? Może podesłać słownik (jeśli autor umie się posługiwać jeszcze papierową wersją)? Poziom gramatyczny czy fleksyjny wielu artykułów jest iście mierny w najlepszym wypadku. Wypada zapytać czy niektórzy autorzy tekstów ukończyli język polski w podstawówce bo na pewno nie zrobili tego w szkole średniej. Nie należę to tych, którzy wszystko chcą spolszczać a la myszka - 'przyrząd stołokulotoczny'. Akurat dziedzina IT to jest miejsce gdzie nie ma wielu odpowiedników, ale proszę nie zajmować sie 'hamburgeryzacją' naszego języka. Widząc takie kwiatki nawet nie marnuję czasu na czytanie całości bo mnie po prostu kręci wewnątrz patrząc na poziom gramatyczny.

    Tak jak jeomax zauważa i ma racje. Poźniej analfabeci coś takiego załapują i sieją w kółko. Jeśli trafi jakieś bzdurne wyrażenie do TV to ogłupiają cały kraj i widać, że im to bardzo dobrze wychodzi.. Jeśli my sami nie będziemy dbać o nasz język, to na pewno nie zrobi za nas tego Wielki Przyjaciel Polskiego Narodu zza Oceanu, bo on nas juz traktuje jako 51 lub 52 (jeśli liczyć Puerto Rico) stan.
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Coś niezbyt wymiatający ten SSD jak na swoją cenę. MX100 256GB ma bardzo podobne wyniki w AS SSD, a kosztuje 50% mniej.

    Żeby nie było, że jakieś bajki wymyślam:
    http://bit.ly/1DQsF0g
    Też na dodatek był przeprowadzony przy zapełnieniu partycji w 65%.

    -1