Monitory

27" Asus VE276Q

z dnia

Wykonanie, ergonomia i podstawowa specyfikacja

Monitor ten można określić jako bardzo prosty, ale dyskretny i w miarę elegancki. Już na samym początku widać że producent zastosował matową powłokę matrycy, a wokół niej nieskomplikowaną ramkę. Plusem owej ramki jest z pewnością to, że nie jest szeroka, jednak do minusów zaliczamy fakt, że wykonana jest z błyszczącego plastiku, na którym natychmiast uwidaczniają się zostawione ślady po odciskach palców. Dodatkowo jest ona podatna na zarysowania. Na szczęście dokładność spasowania jej elementów nie pozostawia wiele do życzenia. Nic nie skrzypi oraz nie trzeszczy, nawet przy intensywnych próbach manipulacji obudową ekranu.

Głośniki w jakie wyposażono ten monitor zrobiły całkiem dobre wrażenie. Dwie 3-watowe jednostki zamknięte pod obudową ekranu emitują dźwięk, którego nie powstydziłby się nawet większy i droższy telewizor. Źródło sygnału audio może być cyfrowe (np. DisplayPort) lub analogowe (wtyk mini-jack 3,5 mm).

Przekątna ekranu 27”
Rozdzielczość 1920 x 1080 pikseli
Czas reakcji 2 ms GTG
Rodzaj matrycy TN
Powłoka ekranu matowa
Podświetlenie CCFL (zimne katody)
Jasność i kontrast 300 cd/m2, 100000:1 (dynamiczny)
Kąty widzenia
poziom/pion
160/170 stopni
Złącza wideo DisplayPort, HDMI, DVI-D, D-sub
Zasilacz wewnętrzny
Inne cechy głośniki stereo, wyjście słuchawkowe

» Zobacz pełną specyfikację na stronie producenta

 

Tył obudowy, podobnie jak przód, również cechuje się błyszczącym wykończeniem, a duża, gładka powierzchnia bardzo intensywnie przyciąga kurz. Zestaw dostępnych złączy sygnałowych jest dość bogaty, jak na tę klasę sprzętu i obejmuje następujące porty: DisplayPort, HDMI, DVI-D, D-Sub, analogowe wejście audio i wyjście słuchawkowe.

 

Ergonomia i wykonanie


Z prawej strony, pod dolną krawędzią ramki, odnaleźć można przyciski do sterowania ustawieniami oraz niebieską diodę LED sygnalizującą aktywność lub uśpienie urządzenia.

Wspomnianej „intensywnej manipulacji” raczej nie będziemy w stanie uniknąć, gdyż monitor cechuje się skromną ergonomią. Regulacja pochylenia w pionie jest przyzwoita, ale w poziomie ekran obrócimy wyłącznie z podstawką umieszczoną na krótkiej, sztywnej nóżce.

Zabrakło możliwości regulacji pionowego położenia ekranu, więc aby dostosować jego położenie do naszych potrzeb będziemy musieli użyć dodatkowego podwyższenia. Pominięto również funkcję PIVOT, a  szkoda, bo cienka (nieco ponad 20 mm) i prawie identyczna ze wszystkich stron ramka nadawałaby się idealnie do ustawienia w orientacji pionowej. Do podświetlania matowej matrycy zaprzęgnięty został komplet zimnych katod (CCFL), co nie wróży bardzo niskiego zużycia energii elektrycznej.

Podstawka, na której opiera się ponad 7-kilogramowa konstrukcja jest duża, ciężka i wyposażona w gumowe podkładki, dzięki czemu urządzenie stoi na biurku stabilnie.