Baterie

Bank energii klasy premium

z dnia

Warto, nie warto?

Porównując testowany model z zeszłorocznym widać przede wszystkim zmianę w formie urządzenia. TP-Link zastosował płaską, prostokątną obudowę czyniąc w ten sposób ukłon w stronę funkcjonalności.

Na upartego, PB50 zmieści się nawet w tylnej kieszeni spodni, zaś porównując go do kilku innych power banków, które miałem okazję testować, to jakość wykonania, podobnie jak u poprzednika, jest na czołowej pozycji. Użyto materiałów bardzo dobrej jakości i spasowano je nienagannie.

TP-Link PB50

Zastosowana elektronika oraz ogniwa są bardzo dobre co znalazło odzwierciedlenie w testach. Dziwić może, że producent zarówno w poprzednim, jak i obecnym modelu nie zdecydował się na wprowadzenie ładowania passthrough polegającego na tym, że w jednym czasie power bank może być ładowany z zasilacza, jednocześnie samemu ładując np. smartfona. 

Dziwi także, że zrezygnowano z funkcji latarki.  Osobiście uważam, że PB jest niemalże stworzony do roli zapasowego źródła światła. Ale to tylko zdanie faceta, który na co dzień chodzi z mini latarką przy pasie, więc może być lekko nieobiektywne ;-)

Jeśli szukasz banku energii o nienagannej jakości wykonania i świetnych parametrach, to TP-Link PB50 jest produktem na który warto zwrócić uwagę.

Ocena końcowa:

  • wysoka jakość wykonania,
  • bardzo dobre parametry techniczne,
  • woreczek ochronny
     
  • brak możliwości jednoczesnego ładowania power banku i podłączonego do niego urządzenia.
  • cena

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Za ~50zł na Banggoodzie jest oryginalny powerbank Xiaomi 10000mAh.
  • avatar
    kuniak83
    Za około 80zl można kupić PREMIUM powerbank od xiaomi, gabarytami jest zblizony do paczki papierosów i kosztuje polowe taniej.
    TP-Link powinno sie jeszcze wiele nauczyć.

    https://www.xiaomiforsale.com/pl/akcesoria/194-power-bank-10000mah.html
  • avatar
    Ari93
    Albo jest zbyt rano i jeszcze mózg mi się nie przebudził albo coś zamieszaliście ze sprawnością...
    Skoro powerbank ma pojemność 10Ah (przyjmie 10,4Ah) to jakim cudem oddając jedynie 6,9Ah wyszła wam sprawność ponad 90%?
  • avatar
    Konto usunięte
    ja mam YOOBAO 7800mah za 50zł. malutki, działa poprawnie, cena jeszcze lepsza. albo brałbym jw pw.bank od xiaomi.
  • avatar
    07013391
    1. Wszystko zależy od tego, czego sprawność liczymy: ładowania powerbanku z usb, sprawność przy oddawaniu energii przez powerbank, czy może "sprawność" powerbanku - jako urządzenia (wzór podany przez rob_k), która obejmuje zarówno straty energii przy ładowaniu power banka, jak i straty podczas jego ładowaniam oraz tego, czy testerzy podłączali urządzenia pomiarowe na zewnątrz powerbanka, czy mieli dostęp do jego wnętrza i mogli zmierzyć energię lub ładunek "wpakowane" bezpośrednio z akumulatora?
    2. Kolejne pytanie, to: czy te, zastosowane "urządzenia pomiarowe" na prawdę mierzą energię przenoszoną przez prąd elektryczny, czy wyznaczają tylko przeniesiony ładunek, na podstawie którego one (założyły stałość napięcia wyjściowego i wejściowego na poz 5V) obliczyły energię pobraną/oddaną przez powerbank.
    Z tego, co zrozumiałem z artykułu, to urządzenia pomiarowe były podłączane "z zewnątrz", więc:
    a) jak już napisał rob_k - napięcie akumulatora (-ów i ich ilość) nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż urządzenia najpierw mierzą ładunek i energię pobrane przez powerbank podczas jego ładowania (Qwe , Wwe), a następnie energię/ ładunek oddane przez power bank do obciążenia (Qwy , Wwy) przy praktycznie tym samym poziomie napięcia (równym ok 5V), bez wnikania w jego wnętrze (powerbanka).
    b) na podstawie wyników pomiarów z artykułu, można jedynie wyznaczyć "całkowitą" sprawność tego powerbanka - jako urządzenia, co już zrobił rob_k .

    Wzór, zastosowany przez redakcję, byłby poprawny (pomijając rząd jednostek), gdyby obliczenia nie dotyczyły całego urządzenia - powerbanka, lecz pojedyńczej celki akumulatora (bez "elektroniki"). Ponadto, we wzorze tym założono, że akumulator, bez względu na stan naładowania i stopień obciążenia, ma to samo napięcie 3,7 V, a to tak, jakby założyć, że akumulator samochodowy ma zawsze 12 V, choć dobrze wiadomo, że to nieprawda. Niestety, nie wiadomo nawet ,z ilu celek jest w tym powerbnku, a oprócz akumulatora, jest w nim jeszcze "elektronika", która odpowiada za zamianę poziomów napięć oraz kontrolę (natężeń) prądów i napięć podczas ładowania i rozładowania.
    Pomijając fakt niwłaściwego wzoru i rzędów jednostek, nie wiem, jak testerom wyszła sprawność rzędu ponad 9 (czyli ponad 900%). Tym bardziej nie wiem, jak im się udało z tego zrobić ponad 90% ???