Karty graficzne

Ulepszone Radeony HiS: 4850 IceQ4 TurboX i 4670 IceQ Turbo

Do ulepszonych Radeonów HD4850 dołącza kolejna - podkręcona karta firmy HiS. Charakterystyczne dla produktów HiS, karta ma specyficzny system chłodzenia typu IceQ. Przy okazji premiery doczekał się on

Do niezliczonej już ilości niereferencyjnych Radeonów HD4850, dołącza właśnie kolejna propozycja markowana przez HiS'a jako podkręcona 4850-tka z „turbodoładowaniem”. Co charakterystyczne dla produktów HiS'a, karta posiada specyficzny dla tej firmy system chłodzenia typu blow-out pod nazwą IceQ. Przy okazji premiery tego produktu doczekał się on kilku usprawnień i nieco przebudowany, na karcie z HD4850 występuje pod postacią IceQ4.

nazwa karty
HiS IceQ4 HD4850 TurboX
seria
16rbe / (TMU: 40TA 40TF) / 160SP (800SPu)
częstotliwość GPU
tryb 2D: 500 MHz
tryb 3D: 685 MHz
częstotliwość pamięci
tryb 2D:
1100MHz (2200 DDR)
tryb 3D:
1100MHz (2200 DDR)
ilość i typ pamięci
512MB GDDR3 256-bit Samsung 0.83ns 2.0-2.1V
wyjścia
2xDVI (+HDCP), HDTV-out
chłodzenie
aktywne autorskie IceQ4 (dwuslotowe) / miedź-aluminium
oprogramowanie
-
wyposażenieprzejściówki: DVI-D-sub, DVI-HDMI; kabel 1xmolex-to-6pin, tasiemka CrossFire, Svideo-composite, CD-driver, quick installation guide, naklejka na obudowę, „multi purpose skrew driver”
jakość wykonania
  5 [bardzo dobra]
głośność chłodzenia
  4+ [lekki szum w trybie 3D / regulowane]
temperatura(*)
praca (3D): 60-61 stC / regulacja automatyczna – wentylator do 74%
spoczynek (2D): 45-46 stC / regulacja automatyczna –wentylator do 41%
max O/C(**):
GPU: 726MHz (niestabilnie)
MEM: 1131MHz (2262 DDR)

(*) temperatury odczytywane z  GPU-Z v0.2.8 / RT Hardware Monitor 2.11
(**) maksymalne stabilne taktowanie odszukane przy pomocy ATi Overdrive, RT2.11, AtiTool 0.27b4 / Artifact Scanner, Fur Stability Benchmark


Na niebieskim laminacie, skrzętnie przykryte aluminiowymi radiatorami, znajdziemy przetwornicę zasilania w układzie faz (4+1) oraz pamięci produkcji Samsunga o czasie dostępu 0,83ns. Pamięci taktowane są, jak na GDDR3-ójki, stosunkowo wysokim zegarem 1100MHz (2200MHz w trybie DDR). Warto jednak zaznaczyć iż kostki posiadają przy niższym czasie dostępu i wyższym zegarze, już nieco wyższy parametr opóźnienia CL wynoszący 15. Dla przypomnienia moduły jedno- nanosekundowe w obecnej postaci posiadają CL na poziomie 14. Na dobrą sprawę szybsze pamięci  sprawują się jednak nieco lepiej (głównie poprzez znacznie obniżony czas dostępu), dając przy tym nadzieję na nieco lepszy overclocking.

Rdzeń posiada takty, jak zwykle w przypadku podkręconych HD4850, z zakresu pomiędzy 675 a 700MHz. HiS ustalił to taktowanie na poziomie 685MHz, a więc wyżej od „referenta” o całe 60MHz. Na rynku dostępna będzie ponadto wersja Turbo (bez „X”) o nieco niższych zegarach: 650/1100.

HiS IceQ4 HD4850 TurboX – zrzut ekranu z GPU-Z

Najbardziej istotnym elementem całej układanki zwanej IceQ4 jest jednak rozbudowany system chłodzenia wyrzucający nagrzane powietrze na zewnątrz obudowy. Wspomniane chłodzenie będzie nie tylko estetycznie prezentować się w „zmodowanym” blaszaku (wentylator UV sensitive) ale również, jak pokazały stosowne testy, posiadać bardzo dobrą wydajność.

Parametry temperatur, wśród testowanych dotąd kart opartych o podkręcone wersje HD4850, choć nie należą może do najniższych, są w głównej mierze wypadkową pewnego kompromisu. Jego najwidoczniejszym efektem jest jak się wydaje zachowanie cichej pracy IceQ'owego wentylatora.

Podczas spoczynku (tryb 2D) karty niemal zupełnie nie słychać. Wentylator kręci się z niewielką prędkością 900-1100 obrotów na minutę. Panujące wówczas temperatury to około 46stC na rdzeniu i 51stC na pamięciach. Podczas pracy wzrastają zaledwie o kilkanaście stopni do wartości: 60-61stC (rdzeń), 67stC (pamięci). Co ważne, wentylator zaczyna być słyszalny dopiero podczas przekroczenia wartości 60-65% prędkości maksymalnej. Jak widać po zrzutach z Hardware Monitora (RT 2.11) karta w przypadku podniesienia temperatury do ponad 60 stopni, zaczyna przyspieszać wentylator (do około 75-76%) utrzymując tym samym stosunkowo stabilne jej wartości na poziomie 60-62stC.

HiS IceQ4 HD4850 TurboX 512MB  - temperatura karty w spoczynku


        HiS IceQ4 HD4850 TurboX 512MB  - temperatura karty podczas pracy

Zamontowany „wicherek” pod względem regulacji prędkości, nie sprawia żadnych problemów. Taką operację możemy przeprowadzić z dowolnego programu oferującego tzw „Fan Control”, np. ATi Tray Tools czy też RivaTuner.

bezproblemowa regulacja prędkości przy pomocy RivaTuner 2.11

Przyznam szczerze, do dodatkowego podkręcania podchodziłem z ogromnymi nadziejami. Okazało się jednak, iż karta podkręca się i owszem, ale bardzo słabo. Jakby tego było mało podniesienie taktowania już o kilkanaście megaherców na rdzeniu (np. do 700MHz ) powoduje utratę stabilności w niektórych tytułach po kilku, kilkunastu minutach grania. Co ciekawe nie dotyczy to zbyt wysokich temperatur, ponieważ te po niezbyt obiecujących testach, były cały czas monitorowane. Pamięci także bardzo rozczarowały. Tu artefakty zobaczymy już przy taktach rzędu 1132-1134 w zależności od testu. Reasumując, dodatkowe O/C praktycznie, poza podniesieniem nieco zegarów pamięci, jest w tym przypadku niemal awykonalne. Nie wykluczam zatem iż do testów dotarł egzemplarz „w stanie wskazującym na zużycie” i po raz kolejny, jak miało to miejsce w przypadku Palita, nie można na tej podstawie wyciągać jakichś bardziej konkretnych wniosków.

            podkręcanie testowego HiSa. Wartości 700-726/1125-1126 stabilne tylko przez kilkanaście minut

W pudełku standardowo, ale i ciekawie zarazem. Oprócz tasiemki (bridge'a) CrossFire, przejściówek DVI-Dsub / DVI-HDMI, przejściówki kabla zasilającego, czy sterowników łącznie z HydraVision otrzymujemy tzw. „multi purpose skrew driver”, czyli innymi słowy śrubokręt wielozadaniowy ;) Wielofunkcyjność tego gadżetu polega przede wszystkim na zainstalowanych feature'ach. Urządzenie o formacie markera potrafi przykręcić śrubkę, „sprawdzić” poziom wbudowaną „poziomicą”, czy rozświetlić ciemności przy pomocy diody LED. Otrzymujemy zatem przyrząd jakiego nie powstydził by się sam McGyver, ale którego przydatność oceniłbym mimo wszystko na nieco kontrowersyjną.