Wargaming z przytupem wchodzi na rynek mobilny - relacja z premiery World of Tanks Blitz
Gry iOS

Wargaming z przytupem wchodzi na rynek mobilny - relacja z premiery World of Tanks Blitz

Z końcem czerwca czołgi wylądowały na przenośnym sprzęcie Apple. Takie wydarzenie trzeba było uczcić. Tym razem na miejsce akcji wybrano centrum Amsterdamu.

Ocena benchmark.pl
  • 4/5

World of Tanks ma już ponoć niemal 100 milionów użytkowników. Jak na grę sieciową z 3 letnim stażem to bardzo dużo. Z tym chyba zgodzi się każdy. Ambicje firmy Wargaming są jednak dużo większe, o czym świadczyć może zarówno stałe doszlifowywanie pecetowego Świata Czołgów, jak i rozciąganie tego uniwersum na nowe gry i kolejne platformy. Po komputerach i konsolach w końcu nadszedł czas i na sprzęt mobilny. I choć jak na razie World of Tanks Blitz trafił jedynie do posiadaczy maszynek z logiem nadgryzionego jabłka, to i tak debiut nowej produkcji stał się znakomitą okazją do spotkania z dziennikarzami. Tym razem przedstawicieli mediów z Niemiec, Holandii i Polski zaproszono do Amsterdamu. Wyboru takiej a nie innej miejscówki można się jedynie domyślać.

Dla osób znających klimaty Amsterdamu zaskoczeniem nie są ani mający bezwzględne pierwszeństwo rowerzyści (którzy mają w nosie i przechodniów i samochody i tramwaje) ani tym bardziej specyficzny zapach dochodzący z niektórych lokali na długo przed ich zobaczeniem. Ja jednak byłem tu 20 lat temu i muszę przyznać, że przez pierwsze godziny ciężko było mi do tego wszystkiego się przyzwyczaić. A że wraz z kilkoma kolegami z innych redakcji pojawiłem się w mieście jako jeden z pierwszych, miałem sporo czasu, aby je pozwiedzać. Piękna pogoda, kanały, mosty, niesamowicie wyglądające uliczki i mili ludzie (poza prawdziwą plagą mających naprawdę wszystko w nosie rowerzystów) – czego chcieć więcej. … Tak, wiem o czym jeszcze myślicie. Nie, tego nie ;-)

Wracając jednak do samej imprezy - ta odbywała się w całkiem klimatycznym klubie AIR. Zaproszeni goście zebrali się już o 18.30, ale z uwagi na fakt, iż reprezentacja naszych sąsiadów toczyła właśnie piłkarski bój z Amerykanami (którego koledzy z Niemiec po prostu nie mogli nie zobaczyć) my mieliśmy jeszcze chwilę czasu dla siebie. Kilka kilometrów i kilkanaście fotek później ponownie zawitaliśmy do klubu AIR, gdzie po 20-stej rozpoczęła się właściwa część pokazu. Tym razem było znacznie mniej oficjalnie, co widać zresztą na poniższym zdjęciu.

Blitz

Po krótkim wstępie pałeczkę od Marceli Koster i Toma Putzkiego, dyrektora do spraw komunikacji na Centralą Europę, przejął Paul Dauvilliers, jeden z producentów przenośnych czołgów. Z jego prezentacji dowiedzieliśmy się między innymi jak wyglądała testowa premiera Blitz w krajach skandynawskich, ile maszyn i jakich nacji jest aktualnie dostępnychw grze, jakie są dalsze plany twórców,a także czym różni się mobilna rozgrywka od tego co znamy ze stacjonarnych sprzętów.

W skrócie wygląda to następująco – mażąc paluchem po ekranie prowadzimy do boju jeden z 90 stalowych potworów walcząc u boku 6 innych graczy przeciwko innemu, 7-osobowemu zespołowi. Niby standard, ale w mniejszym gronie i na mniejszych wersjach znanych map. Dodaje to jednak zabawie tak potrzebnej dynamiki, o czym zresztą każdy z gości mógł samemu się przekonać siadając w specjalnie wydzielonej części sali i biorąc w dłonie jeden z 30-stu gotowych do testów iPadów. Moje ogólne wrażenia są całkiem pozytywne. I gdyby nie fakt powtarzających się gigantycznych lagów zapewne siedziałbym tam i grał do końca imprezy.

W przerwie pomiędzy kolejnymi potyczkami udało mi jednak porozmawiać z Paulem, który z radością podzielił się ciekawostkami ze świata Blitz odpowiadając na kilka dodatkowych pytań. Cóż takiego udało mi się dowiedzieć?

W temacie platform, pierwszeństwo ma oczywiście iOS i to właśnie na nim w pełni skupia się obecnie studio. Androidowcy muszą niestety uzbroić się w cierpliwość, bo choć nieoficjalnie mówi się, że ich wersja Blitz jest już w produkcji to jednak Paul stwierdził, że prace nad nią ruszą pełną parą dopiero w momencie, w którym obecnie debiutująca odsłona będzie dopięta na ostatni guzik. Nie trudno zgadnąć, dlaczego na pierwszy ogień wybrano iOS. Ilość wersji Androida, a także sam silnik napędzający przenośne czołgi (DAVA Framework) są ponoć źródłem sporej ilości problemów i wymagają jeszcze nieco pracy.

Oczywiście bezpośrednie przeniesienie tak potężnej gry, jaką jest już dzisiaj World of Tanks, na urządzenia mobilne o znacznie słabszych parametrach było niemożliwe. Zgodnie ze słowami Paula produkcja Blitz wymagała więc od zespołu Wargaming zupełnie innego podejścia w procesie projektowania poziomów gry jak i samej rozgrywki, w czym najbardziej pomocne okazało się szukanie odpowiedzi na pytanie: „Co już mamy i jak możemy to wykorzystać w zupełnie nowym środowisku”. Gry mobilne to zupełnie inne zasady i odbiorcy – ludzie grający czasami tylko kilka minut, mający w stosunku do gry zupełnie inne wymagania. To między innymi dlatego Blitz charakteryzuje się skróconym czasem meczu, mniejszymi mapami i zwiększoną dynamiką starć.

Nasz rozmówca zaznaczył też, iż równowaga podczas rozgrywki i odpowiednie łączenie ze sobą graczy o podobnych poziomach doświadczenia to kluczowy element najnowszego tytułu spod znaku stalowych potworów. Dlatego też  może on poszczycić się systemem matchmakingu zbliżonym do tego znanego z wersji na komputery osobiste. Na tym podobieństwa się zresztą nie kończą – zarówno system słabych punktów w opancerzeniu czołgów jak i balistyki posyłanych przez nie pocisków również przeszczepiony został z wersji PC. Oczywiście całość musiała zostać w pewnym stopniu uproszczona, jednak w dalszym ciągu korzysta z identycznej bazy danych oraz statystyk poszczególnych pojazdów.

Co ciekawe, twórcy zastanawiają się czy na wypadek ewentualnego braku połączenia z siecią nie zaimplementować do Blitz trybu dla pojedynczego gracza. Na tę chwilę jednak jest to w pełni multiplayerowy tytuł, nastawiony na zmagania i rywalizację pomiędzy mobilnymi czołgistami z całego świata. Mimo to Paul przyznał , że jeśli odzew w tym temacie będzie wystarczający, Wargaming zrobi co w ich mocy, by tryb walki ze sterowanymi przez sztuczną inteligencję pojazdami pojawił się w Blitz.

Jeśli zaś liczycie na walki samolotów bądź statków w wersji Blitz to niestety nie mam zbyt dobrych wieści. W tym temacie Paul nabrał wody w usta stwierdzając jedynie, że zespoły odpowiedzialne pecetowe World of Warplanes i World of Warships twardo skupiają się na ulepszeniu rozgrywki na ich pierwotnej platformie. No cóż, nie można mieć wszystkiego.


Press pack z pilnikiem do paznokci – aby grało się lepiej :-)

Dalsza część spotkania upłynęła pod znakiem rockowych kawałków puszczanych przez brodatego DJ-a „Mr Weird Beard” i turnieju pomiędzy spragnionymi wyzwań dziennikarzami. Ja na koniec zafundowałem sobie jeszcze zwiedzanie Amsterdamu nocą, które skończyło się zgubieniem drogi do hotelu i niemal 7 kilometrowym spacerem powrotnym. Ale było warto….

Za pomoc w organizacji rozmowy z Paulem Dauvilliers dziękuję Konradowi Rawińskiemu, PR Managerowi firmy Wargaming w Polsce.

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    A ktoś wie kiedy będzie wersja na androida?
    • avatar
      Konto usunięte
      1
      Grę zainstalowaną mam ale od ponad miesiąca jakoś nie czuję potrzeby aby w nią grać. Od zawsze jakoś tak diablo i taki rodzaj gier mi bardziej odpowiada, a o gustach się niedyskutuje.
      • avatar
        MaNiAc
        1
        I znów Benchmark z przytupem prezentuje sponsorowany art od propagatorów stalinizmu... Wielki mi przytup tylko na zgniłe jabłka, normalnie sprzedaje samochód i lecę po iPada. WG jest śmieszne jak ich 'historyczne' czołgi w grach...
        • avatar
          jerry3m
          -3
          WOT jaki by nie był nie jest to już gra dla grających dla przyjemności. Pay To Win i tyle.
          Konkurencja ma znacznie lepszy produkt. moje godziny spędzone w tej grze skończyły się już dawno i na zawsze.
          • avatar
            dwetta11
            0
            haha to na pewno miliony użytkowników będzie grało skoro na razie jest na ios lol