Konsole do gier

Pierwsze wrażenia

XBOX360 jest ciężki i mocno szumi w trakcie pracy. Synchronizacja bezprzewodowego pada z konsolą  to dwa przyciśnięcia odpowiednich guzików. Bardzo wygodny i dobrze wykonany kontroler. Świetnie sprawdzał się w grach.  Grafika na ekranie jest  szczegółowa, płynna, w świetnej rozdzielczości.

Sama konsola jest dość duża - choć i tak mniejsza od pierwszego XBOXa, przy Wii Nintendo to prawdziwy olbrzym, :). Jakby tego było mało, dochodzi do niej pokaźnych rozmiarów zasilacz. Na szczęście można go ukryć pod biurkiem i udawać, że go nie ma. ;-)

Obudowa konsoli jest lekko wklęsła, co nadaje jej smukłości. Bez tego byłaby już kompletnym klockiem. Można ją ustawić w pionie lub poziomo - na bocznej ściance są delikatne, gumowe nóżki przeznaczone do tej pozycji.

Jasnokremowe tworzywo obudowy prezentuje się dobrze, choć przy bliższym kontakcie okazuje się lekko chropowatym plastikiem.

Na ciężar XBOX 360 składa się pełnowymiarowy napęd DVD oraz pokaźne, metalowe radiatory  znajdujące się pod maską. Obudowę wykonano solidnie, choć zastosowane tworzywo nie jest ani przesadnie grube, ani twarde, a całość potrafi czasem trochę zaskrzypieć. Trafiały się egzemplarze, które nie przetrwały transportu - choć to raczej wina cienkiego, sklepowego pudełka, niż samej obudowy konsoli.

Z przodu konsoli znajduje się plastikowy panel, którą można łatwo zdjąć i zamienić na inny, w innym kolorze lub ozdobiony jakąś grafiką. To na wypadek, gdyby postawiona w salonie, obok fajnego telewizora, 'sklepowa wersja' konsoli za bardzo przypominała pastelowy czajnik lub jakieś urządzenie do robienia śmietanki do kawy. Zwiększa to możliwości dopasowania konsoli do stylu i upodobań użytkownika. To między innymi za to lubimy pecety - można go zamknąć w jednej z tysiąca różnych obudów, czyniąc nasz sprzęt - przynajmniej w jakiejś skali - bardziej niepowtarzalnym.

Ale dodatkowe panele przednie do XBoxa to wydatek od kilkunastu do ponad stu złotych. Nieźle jak na kawałek plastiku.

Bardzo przyjemnie rozwiązano system klapek z przodu obudowy. Złącza dla kart pamięci oraz dwa porty USB znajdują się za plastikowymi zaślepkami, które miękko odchylają się po popchnięciu. Chroni to styki przed osadzaniem się na nich kurzu, jest wygodne i ładnie wygląda.

Z tyłu konsoli: RJ-45 dla sieci, trzeci port USB, gniazdo do podłączenia zasilacza oraz wyjście AV. Do tego ostatniego można podłączyć jeden z kilku kabli dostarczanych przez Microsoft - np. kabel do telewizora SD/HD lub do monitora VGA.

Dysk twardy w wersji Premium jest wpięty 'fabrycznie'. Nie oznacza to jednak, że z wkładaniem, czy wyjmowaniem "twardziela" są jakieś problemy - wystarczy wcisnąć umieszczony obok dysku przycisk i wyjąć go. Jest solidnie zapięty i na pewno nie odpadnie przy byle okazji.