Konsole do gier

GRAMY!

Podczas naszych testów na pierwszy ogień poszedł Dead or Alive 4. To klasyczna 'bijatyka sportowa', opracowana przez japoński koncern Tecmo, znany min. z gier sportowych Tecmo Super Bowl.

Gra jest trudniejsza od swoich poprzedniczek z serii, ale wynagradza to piękną grafiką - dzika natura, zalana błyskami fleszy arena sportowa, czy gorąca słoneczna plaża - znajdzie się tu coś dla każdego. Wśród wojowników mamy też bogaty wachlarz kobiet do wyboru - większość w kilku wersjach kostiumów. Nie :)  takich bez kostiumów nie ma, choć wiele jest ubranych tak, jakby było im naprawdę gorąco ;)

Co do samej filozofii gry, to jest podobnie, jak w innych pozycjach z tego  gatunku - trzeba intensywnie wychylać analogowe gałki i szybko wciskać przyciski joypada, wykorzystując combosy i ciosy specjalne. Niektóre areny walk są dwuczęściowe i w czasie potyczki można np. zeskoczyć z pagórka do strumyka. Po godzinnej sesji w Dead or Alive 4 i przyjrzeniu się, czy pad wciąż jest w jednym kawałku, jedno jest pewne - dołączony do XBOX360 kontroler jest naprawdę solidnie wykonany :-)

A jak wygląda grafika w grze? Sceny są szczegółowe, postacie ładne, pixel-shadery błyszczą się tu i ówdzie. Wszędzie widać antyaliasing - zbyt wielu postrzępionych rowków w tej grze (i w ogóle na XBOX360) nie uświadczymy. Grafika jest bardzo ładna, ale bez przesady - jeśli ktoś ma szybkiego peceta to nie takie rzeczy już widział. Mimo to, wcześniejszy posiadacz Sony Playstation 2, czy Sega Dreamcast będzie pod wrażeniem - wyższa rozdzielczość grafiki, bardziej szczegółowe tekstury i dokładniejsze modele widać na pierwszy rzut oka. Najlepiej można to jednak docenić korzystając z monitora VGA lub telewizora z obsługą HD.

Wciągające demo Kameo - śliczna grafika, niesamowity klimat, kapitalna grywalność

Jeśli będziemy korzystać ze zwykłego telewizora CRT, różnice między XBOX360 a konsolami poprzedniej generacji nie będą aż tak dramatycznie widoczne. Podczas testów podłączyliśmy konsolę Microsoftu oraz PlayStation 2 do takiego właśnie telewizora. Różnice w grafice nie były aż tak olbrzymie, jak w przypadku telewizora HD, choć oczywiście wyższy stopień skomplikowania scen oraz większa liczba efektów specjalnych w przypadku XBOX360 wyraźnie dały o sobie znać - np. 'Lost Planet'.

demo Lost Planet

Tym, co może z kolei zdziwić graczy pecetowych jest niezwykła wręcz płynność animacji. W Dead or Alive 4 (podobnie, jak w większości gier na tę konsolę - ale nie wszystkich, o czym się za chwilę przekonacie) nie ma mowy o jakichkolwiek przeskokach, czy szarpaniu. Wszystko jest idealnie płynne, nawet po ustawieniu najwyższej rozdzielczości. Nie ma sytuacji, w której w tle doczytuje się coś z dysku, a animacja zaczyna szarpać, co często ma miejsce na PC.

Po podłączeniu (przez kabel VGA) 22-calowej iiyamy z panoramicznym ekranem i ustawieniu rozdzielczości na 1280x1024 (niestety konsola nie obsługuje natywnej rozdziałki tego monitora, którą jest 1650x1080) gapiliśmy się na ekran jak wryci - pięknie, kolorowo, superpłynnie...

bajeczna grafika w Viva Pinata - gra dla Waszego rodzeństwa, albo dzieciaków ;)

Niestety, nie wszystkie gry miały tak idealną animację, jak DOA4. Za przykład posłużyć może Viva Pinata, oryginalna gra strategiczna, przeznaczona dla graczy od lat 3 - choć szybko zaskakująca wysokim poziomem trudności. Sceny były w niej na tyle przeładowane ładną grafiką i szczegółami, że w niektórych momentach gry zdarzało się nieprzyjemne "szarpanie". Poza tym, jest to jednak sympatyczna gra, warta polecenia młodszym miłośnikom konsol, a do tego w całości w języku polskim. Pokazujemy ją tutaj jedynie jako przykład tego, że nie wszystkie gry na konsoli działają idealnie płynnie - choć pod tym względem i tak bez porównania lepiej niż na PC.

Na koniec jeszcze kilka słów o ostatnim hicie - Gears of War - grze, dla której według wielu "warto kupić XBOXa 360". Wbrew pozorom w gry FPP/TPP da się grać nie tylko myszką i klawiaturą. W przypadku tego tytułu przyzwyczajenie się do sterowania za pomocą pada nie zajęło nam wiele czasu. Lewa gałka analogowa do rozglądania się (vide mysz), prawa do chodzenia i obracania (vide klawiatura). Do tego lewy cyngiel jako zoom ułatwiający celowanie i prawy do strzelania, oraz kilka przycisków do zadań specjalnych. Po kilku minutach przyzwyczajania się, grało się już łatwo i intuicyjnie.

Gears of War

Grafika w Gears of War jest naprawdę ładna, ale nie aż tak, jak to sugerują niektórzy jej zapaleni fani. Na razie może konkurować z najładniejszymi tytułami na PC, ale kiedy niedługo będą miały swoją premierę pierwsze gry pecetowe, wykorzystujące DirectX 10, grafika generowana przez XBOX360 zacznie wypadać przy nich dość blado.

Z drugiej strony - nie tylko grafika się liczy - ważna, a może nawet najważniejsza jest grywalność. A na PC nie znajdziemy wielu gier, którymi mogą pochwalić się konsole - nie ma na niego wręcz całych gatunków, na przykład 'walk sportowych'. Prawie nie wychodzą też platformówki 3D - np.: Sonic The Hedgehog.

XBOX360 zdobywa coraz więcej serii gier, przekreślając dotychczasową wyłączność PlayStation 2. Nowa odsłona serii Grand Theft Auto ma wyjść na konsolę Microsoftu, jest też szansa na japońskie JRPGi. Swój tytuł na XBOX360 zapowiedział japoński koncern Square Enix, znany ze swojej serii Final Fantasy, wydawanej w ostatnich latach wyłącznie na PlayStation 2 (i PC). Do tego Microsoft wykupuje kolejne studia produkujące gry, co dodatkowo zapewni dopływ świeżych i ciekawych gier na jego konsolę.

GRAW - na pececie wygląda nieco lepiej i gra się znacznie wygodniej niż na konsoli

Jeśli więc chodzi o bibliotekę gier na XBOX360, to nie ma co specjalnie narzekać - już teraz dostępnych jest ponad 200 tytułów, a ta liczba będzie stale rosła co najmniej przez najbliższe 5 lat. Można się obawiać, czy na konsolę będą wychodziły typowo japońskie pozycje  - jeśli ktoś jest ich fanem -  tak charakterystyczne dla konsoli Sony. Ale atrakcji na pewno nie zabraknie.

Tytuły takie jak Call of Duty 3, czy dostępny w postaci demo 'Lost Planet', zdobywają duże uznanie graczy. Trzeba przy tym przyznać, że gracz wychowany na PC trochę bardziej doceni konsolę Microsoftu, niż stary wyjadacz spod znaku Segi, czy Sony. Klimat wielu tytułów jest tu stricte-pecetowy, choć nie tak bardzo, jak miało to miejsce w przypadku pierwszego X-Boxa. A, jeśli o pierwszym X-Boxie mowa, to trzeba tutaj zauważyć, że XBOX360 jest z nim zgodny dzięki dostarczonemu przez Microsoft programowemu emulatorowi... Jednak kompatybilność nie jest pełna - mniej niż połowa - łącznie około 300 z biblioteki ponad 700 gier  - z "czarnej skrzynki" jest obsługiwana.