Głośniki

Wrażenia słuchowe

W tej części tekstu postaram się opisać wrażenia słuchowe, jakimi raczyły mnie testowane trzy zestawy. Opisywanie brzmienia zawsze sprawia pewne kłopoty, nie tylko ze względu na trudność ubrania w słowa, tego w jaki sposób słyszymy, ale przede wszystkim pozbycia się własnych upodobań brzmieniowych. Mocno wyeksponowany bas dla wielu jest wielką zaleta, dla niektórych wręcz przeciwnie. Mieszanka wysokich i niskich tonów, odnajdywanie się poszczególnych instrumentów czy brzmień, sposób w jaki to słyszymy, oraz czy nam się to podoba czy nie, jest to kwestia upodobań i gustów. Postaram się określać słyszane dźwięki obiektywnie jednak mam nadzieję, że tekst będzie odebrany jako moja własna opinia i pozwoli Wam na wyrobienie odrębnego zdania. Określane przeze mnie wady oraz zalety brzmieniowe będą przez Was również analizowane i nie koniecznie oceniane w ten sam sposób.

Testy wykonuję na różnych komputerach o różnej konfiguracjii: stacjonarny komputer z karta Creative X-Fi Xterme Fidelity , jak i laptopy wyposażone w Realtek HD Audio. Zestawy są wygrzane, a ewentualna jakość słuchanej muzyki jest tym razem na wysokim poziomie (wyselekcjonowane utwory w maksymalnie dobrej jakości). Wspólnie pograliśmy w TimeShift, Call of Duty 4, jak i NFS Carbon.

Zacznę od efektu przestrzenności i innych z nim powiązanych. W poszukiwaniach wykorzystywałem znane mi już dobrze utworki tj. Stretched - Infected Mushroom, czy choćby koncert S&M Metallicy. Oczywiście wszelkie gry są świetnym wyznacznikiem standardów tej właściwości i w tym celu głośniki były również sprawdzane.

Najgorzej z trójki spisywały się Creative 3220, definitywnie posiadają najmniejszą głębie jak i przestrzenność, w trakcie słuchania muzyki można to korygować pewnymi ustawieniami (lepiej się spisują po zmniejszeniu niskich tonów i wyprowadzeniu średnicy). Każdy dźwięk w tym przypadku mimo wszystko wyraźnie skupiony jest tuż za naszymi satelitami. Podczas grania trudno określić kierunek nadciągającego dźwięku, ale głównie za sprawą zakłóceń (by wyłapać bardziej pożądane odgłosy należy słuchać dość głośno, przy mniejszym natężeniu tworzy się ogólny hałas i kotłowanina dźwięków).

Znacznie lepiej spisują się tu Logitechy, spokojnie możemy określić stronę (lewą / prawą) z której dźwięki nadciągają. Dźwięk odsuwa się od samych satelitek, a ewentualne ściszenie nie powoduje większego zamieszania. Podobnie jest podczas słuchania muzyki. Dużo większa przestrzenność, ładnie brzmią stereofoniczne przejścia.

Najlepiej jednak spisują się tu ModeCom, a konkretniej dodatkowa funkcja 3D. Bez włączonej imitacji trójwymiarowości spisują się niewiele lepiej od X-230, jednak po włączeniu, definitywnie wyprzedzają Logitechy.

Subwoofer, czyli basy

W tym przypadku również najgorzej wypada Creative. Ma najmniejszą skalę (jest najcichszy), brzmienie jest najuboższe. Za nim plasuje się największy z testowanych zestawów głośnik niskotonowy Mode Coma. I tu trochę wątpliwości. Przyznać muszę, że na poziomie mocy miałem wątpliwości który działa najgłośniej - Logitech czy Mode Com. Logitecha oceniam jednak lepiej, ale jest to spowodowane jakością brzmienia, a nie samym jego natężeniem (natężenie jest na podobnym poziomie, po prostu bardziej podobało mi się brzmienie Logitecha).
Subwoofery w tych dwóch przypadkach podążają trochę inną drogą. Mode Com charakteryzuje się mocnym bardzo niskim brzmieniem, słyszalne jest to świetnie w rockowych utworach (tu mocne bębny głównie centrala). W utworach z większą dynamiką basu i z większą jego ilością (Beat Bizarre) słabszą dynamikę rekompensuje również niskim uderzeniem. Możliwość regulacji natężenia w tym przypadku sprowadza się do regulacji siły uderzenia, dźwięk jest czytelny do ~ 3/4 swojej mocy (więcej jednak nie da się zrobić będąc w tym samym pomieszczeniu).

Podczas grania każdy większy wybuch odczujemy na sobie i będzie on poparty przytłaczającym basowym brzmieniem oraz drganiem podłogi i biurka. Doskonale wyczuwalny jest niski próg brzmienia, co daje agresywne mocne brzmienie końcowe.

Natomiast Logitech mimo podobnej głośności gra odrobinę inaczej. Jest zdecydowanie bardziej "ułożony", agresywny ale pod względem dynamiki. Nie gra tak nisko i tak ciężko jak poprzednik, jednak świetnie się spisuje w każdej z ww. konkurencji tu perkusyjne uderzenia nie będą tak mocne jednak dużo bardziej rozróżnialne. Linia basowa będzie słabsza ale dynamiczniejsza. Podczas grania nie poczujemy siły wystrzelanej serii, bardziej będzie się odnajdywał próbując odwzorować każdy wystrzelany pocisk.

W połączeniu z satelitkami reakcje są już dużo bardziej czytelne i łatwiej określić tu faworyta. Zdecydowanie najlepiej brzmiącym zestawem jest tu Logitech X 230, zaraz za nim plasuje się Mode Com MC-2050 i prawdę mówiąc daleko za nimi zostaje Creative I-Trigue 3220. Creative są najcichsze, brzmienie jest gorsze od Logitecha bądź Mode Com'a więc skupię się na opisywaniu faworytów.

MC-2050 brzmi naprawdę dobrze. Standardowe ustawienie (można regulować natężenie wysokich jak i niskich tonów), daje nam mocno wyprowadzony środek. Bas będzie nam się komponował wzmacniając brzmienie gitar, jak i pozostałych instrumentów. Satelitki można wypchnąć odrobinę do przodu dodając wysokich tonów, (nie uwolni to instrumentów od niskich tonów a jedynie wypchnie wokal, czy talerze).

Zestaw jest niewątpliwie najgłośniejszy, świetnie nadaje się do nagłaśniania małych imprezek tanecznych (zakładając, że odbędą się one w niewielkim pokoju), oglądania filmów, czy grania. W filmach wszystkie efekty specjalne podbite zostaną oczywiście mocnym basem a efekt 3D doda miłej przestrzenności. Podczas grania nikt nie powinien narzekać na jakość dźwięku, a jeśli ktoś lubi poczuć brzmienie, te głośniki dadzą mu pełną satysfakcje.

Logitech wyprzedził MC-2050 za sprawą brzmienia subwoofera, ale przede wszystkim dzięki swoim satelitką. Kompozycja całości jako zestawu najlepiej sprawdza się w tym przypadku a poszczególne elementy brzmieniowo są tu najlepiej dobrane. Dynamiczny mocny bas świetnie współpracuje z głośnikami satelitarnymi, dając miły efekt końcowy. Dźwięk satelitek jest bardziej skierowany w stronę tonów wysokich niż średnich, jednak nie odczujemy tu żadnych braków średnicy. Muzyka brzmi bardzo dynamicznie, dobrze słyszalne są też poszczególne instrumenty, wokale. Bardzo dobrze akceptowalna jest zmiana ustawień equalizera. Zestaw poddaje się bez konieczności zmian ustawień subwoofera czy satelitek. Nie jest tak głośny jak Mode Com, bas nie jest tak mocny (niski), jednak uważam, że brzmienie ma najlepsze. Zdecydowanie najbardziej elastyczne, dynamiczne i wyśrodkowane.

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Witam serdecznie, czy w prezentowanych głośnikach Modecom 2.1 mc-2050 można zdjąć maskownice z suba i satelitek ?
    oraz nie wiecie czy różnią się pilotem czy jakością od microlabów FC-550 ?
    Czekam z niecierpliwością na odp. Pozdrawiam