Usterka została naprawiona dopiero o godzinie 8:30, a CDProjekt powiedział, że aktywacja w różnych częściach globu może zadziałać nawet po dwóch godzinach. Daje to stracone nawet 10 godzin i 30 minut na włączenie swojej kopii Wiedźmina. Wszystko jest winą złego działania DLC, wskutek czego nie dało się po raz pierwszy włączyć gry.
Wiedźmin 2 bowiem nie zawiera wszystkich niezbędnych danych i będzie mógł uruchomić się dopiero po ściągnięciu ich (ok. 50 MB) z internetu. Jest to skuteczne zabezpieczenie antypirackie, które gwarantuje, że nielegalni użytkownicy scrackują grę dopiero po premierze światowej.
Do tej pory CDProjekt nie powiedział nic o ewentualnym zadośćuczynieniu, które dostaną nabywcy Edycji Kolekcjonerskiej nowego Wiedźmina. Dziwi to tym bardziej, że włączenie gry przed premierą było jednym z najważniejszych dodatków, które się w niej znalazły.
Więcej o Wiedźminie:
Źródło: Własne