Na topie

ARMIGA - jak po latach widzimy dawne gry?

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
Komputery

Kategoria: Komputery Ciekawostki Tematyka: Retro

ARMIGA doczekała się solidnej aktualizacji - zniknął uciążliwy input-lag i dostaliśmy obsługę układów AGA!

  • ARMIGA - jak po latach widzimy dawne gry? | zdjęcie 1
Ocena redakcji

4.5

dobry plus

 

A A

Na naszych łamach niedawno prezentowaliśmy test ARMIGI - prototypu retro-konsolki dla amigowych fanów. W momencie testu, oprogramowanie ARMIGA OS nosiło numerek 0.7 i najpoważniejszą wadą całej konstrukcji był potężny input-lag, który psuł zabawę w dynamiczne gry, a nawet te obsługiwane za pomocą myszy.

Twórcy ARMIGI obiecali nam rychłą aktualizację i dotrzymali słowa. Update w wersji 0.8 przynosi między innymi redukcję input-laga oraz - niespodzianka - obsługę układów AGA (Amiga 1200 i 4000). 

Obsługa układów AGA

Aby zachować maksymalną kompatybilność twórcy ARMIGI zdecydowali się na przełączanie trybów A500/A1200 w menu. Obsługa układów AGA jest na razie w wersji beta.

Sprawdziliśmy w działaniu kilka gier wykorzystujących układ graficznych AGA - niewielka cześć gier wciąż ma problem z poprawnym działaniem, a czasami można się natknąć na błędy w wyświetlaniu grafiki (np. Alien Breed 3D) - tym niemniej generalnie to działa. Czekamy na aktualizację w wersji 0.9.

Koniec z input lagiem

Najpoważniejsza wada tej retro-konsolki wraz z aktualizacją 0.8 przestała istnieć. Rozgrywka w dynamiczne gry i te obsługiwane myszą w końcu jest komfortowa - kursor nie "pływa" i wszystko działa jak należy.


Lure Of The Temptress - jedna z niezapomnianych przygówek point'n'click

Wspomnień czar

Miłośników retro grania z pewnością dziś nie brakuje. Wystarczy zobaczyć jaką popularnością cieszą się wszystkie imprezy z udziałem starych komputerów, czy wręcz retro-stoiska na różnych targach. Czy odpalając ARMIGĘ wciąż poczujemy magię dawnych dni? 

Gramy - Shadow Of The Beast

Na pierwszy ogień poszła klasyka - Shadow Of The Beast. Pamiętam jak z otwartą paszczą podziwiałem słynną "Bestię" na giełdzie komputerowej i gra ta była zresztą jednym z powodów, dla których kupiłem swoją pierwszą Amigę (500). Przypomnijmy, że całkiem niedawno, gra ta doczekała się remake'u, z którego recenzją można zapoznać się na naszych łamach.


Shadow Of The Beast

Shadow of The Beast wyróżniała się dopracowaną oprawą graficzną  (efekt paralaksy świetnie współgrał z rozgrywką) oraz klimatyczną muzyką. Gra nie była skomplikowana - należało przeć do przodu (w prawo lub lewo) i rozprawiać się z hordami przeciwników. Zagrałem z przyjemnością wsłuchując się w pamiętną muzykę. Zginąłem dość szybko. Raz, drugi, trzeci... Hmmm. Dziś nie miałbym cierpliwości do przechodzenia tej gry ;-).

Gramy - Lotus Esprit Turbo Challenge 2


Lotus Esprit Turbo Challenge 2

Dawno dawno temu, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Need For Speed to właśnie Lotus był kultową grą wyścigową. Ach, ta muzyka z intra i zróżnicowane graficznie trasy. Można było śmigać nocą, w deszczu, czy śniegu. Na deser możliwość gry na dwóch graczy na split screenie. Złapałem za pada i... poległem kilkukrotnie na pierwszej trasie. Kurde, te gry były trudne! Już sama muzyka przywołuje wspomnienia.

Gramy - Agony


Agony

Wspaniała oprawa audiowizualna i nieskomplikowana rozgrywka po raz kolejny. Generalnie nasze zadanie polega na locie w prawo i strzelaniu do wszystkiego co się rusza. Zaraz. Strzelająca sowa? Dlaczego mnie to wtedy nie dziwiło? Dobra, mniejsza o to. Gram. Argh. Teraz przypominam sobie, czemu przeszedłem tę grę z cheatami ;-). Wstyd mi do dzisiaj, ale rozumiem dawnego siebie.

Gramy - Battle Squadron


Battle Squadron

Tym razem kosmiczna strzelanka z lotem do góry i możliwością gry na dwie osoby. Battle Squadron przyciągnął mnie na znacznie dłużej. Gra jest wymagająca, ale nie przesadnie trudna, nawet jak na dzisiejsze standardy (obniżenie poziomu trudności). Kolorowa grafika wtedy przypominała gry z automatów. Przypomnijcie sobie - strzelanka o jakości prawie jak z automatów, za którą nie trzeba było płacić w brzęczącej walucie. Amiga po prostu przeniosła salony gier komputerowych do naszych domów.

Gramy - Alien Breed


Alien Breed

Fabryka hitów, czyli zespół Team 17 był w formie przez całe lata. Alien Breed to labiryntowa strzelanka z widokiem z góry. Naszym zadaniem jest nie tylko walka z hordami obcych, ale i z brakiem dostępu do kolejnych lokacji czy kończącą się błyskawicznie amunicją. Trudna i wymagająca zaangażowania gra. Przypomnijmy, że doczekała się ona kolejnych części (cześć 2, czy Tower Assault), a także swoich kolejnych odsłon już w trójwymiarze (Alien Breed 3D i 3D II).

Cóż, to był przyjemny powrót do przeszłości - a czeka na mnie jeszcze wiele amigowych hitów do przypomnienia, więc ARMIGA z pewnością nie będzie się nudzić.

A czy wy trzymacie jeszcze w domu dawne komputery i odpalacie je czasami by przypomnieć sobie "lata młodości"? Dajcie znać w komentarzach!

Odsłon: 12565 Skomentuj artykuł
Komentarze

25

Udostępnij
  1. Author
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-11-12 09:03

    Nie rozumiem tego urządzenia, przecież są emulatory na PC, które działaja na oryginalnych grach sam często używam i nie wiem dlaczego miałbym kupować to urządzonko, po co?

    Nie wspomnę, że nadal posiadam swoja Amigę 500...

    Tak sobie myśle, że produkcja nowych gier na stare komputerki mogła by być opłacalna, prostota i miodność starych gier jest lepsza niz wielu obecnych

    Skomentuj

    1. raffal81
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2016-11-12 09:27

      To tak jakby zadać pytanie, po co są KONSOLE ;)))

      Po prostu włączasz i grasz, a nie bawisz się w ustawianie pierdół z emulatorem, a to coś się nie odpala, a to coś tam dźwięk nie chce poprawnie się odtwarzać itp. itp ;)

      Ludzie pragną mieć wszystko łatwe i bezbolesne, to dlatego wychodzi takie urządzonko.

      W ogóle z chęcią pograłbym w jakieś remastery z AMIGI, takie przystosowane do 1080p ;)

      Skomentuj

      1. Author
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2016-11-12 09:55

        Emulator raz skonfigurowany, co nie jest trudne, także klikasz i grasz nie rozumiem różnicy i to nie ma problemów z jakimiś lagami, grafiką czy czym tam bo z tego co widze to to urządzonko ma problemy a nie emulator i to darmowy, który nie traci na wartości nie starzeje się a ta konsolka zawsze może sie zjarać popsuć itd.

        Po co kupują konsole też nie rozumiem ale człowiek ma coś z małpy i lubi błyskotki dubluje to co już ma ale nic to bogatemu nie zabronisz i o to chodzi, o wolność wyboru.

        Skomentuj

    2. kitamo
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2016-11-12 09:44

      przy tylu tysiącach gier które wyszly na stare komputery co jeszcze nowego chcesz zrobić przy tak ograniczonych zasobach ?
      Kolejne klony istniejących już gier ?

      Skomentuj

      1. Author
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2016-11-12 10:01

        A obecne gry to nie klon tych starych? Znasz coś zupełnie nowego na nowych zasadach jakiś inny tetris? Bo ja nie grałem w nic takiego od czasów Atari czy Amigi. Też są strzelanki, wyścigi, platformówki i strategie itd.

        Jedyna różnica to grafika no i moze multi bo istnieje internet ale 15 lat temu jak mało kto miał neta to ludzie spotykali się na domówkach i grali razem a nie przez sieć wtedy była dopiero zabawa. A teraz siedzą leszcze ze słuchawkami na uszach sami w ciemnym pokoju i grają w automatyczne gry jak roboty. Średnie to

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2016-11-12 20:33

          chodzi o ograniczone zasoby. Gier wyszło ta kwiele ze wiele z nich było już klonami samych siebie. Ile gier typu Double Dragon wyszło, ile było gier typu contra, ile było gier właśnie podobnych do tetrisa. Cała masa.

          Ludzie spotykali się i grali w ponga bo była to wręcz ekskluzywna zabawa. Dzis gry komputerowe sa tak samo oczywiste jak kolorowa telewizja.
          Kiedys ludzie spotykali się w domu u kolegi który miał kolorowy TV i robiło się wielkie WOW oglądając western z Eastwoodem.
          Ja na mojej ulicy jako jeden z pierwszych miałem kolorowe szkiełko i wiem co się u mnie działo w domu.

          Tak więc takie porównania sa mało trafione bo tracisz znacznie perspektywę jak porównujesz do tego co było kiedyś i tego co jest teraz.

          Dzis na tak ograniczonych zasobach to gre pisać możesz sobie samemu - ja będąc dzieckiem pisałem już proste gierki na 8bitowcach typu atari czy commodore. Dzis te gry to bym napisał 1h zapewnie ale co by to zmieniło.

          pisać gierki na emulator amigi czy na stara amige to mogą studenci z nudów ale nie poważne firmy które chcą zarabiać.
          Ale kupił bym amigę która by miała HDMI

          Skomentuj

  2. pawluto
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-11-12 14:14

    Amiga to było coś wielkiego...Wspaniały komputer i rewelacyjne gry.
    Prawie każda gra to swoistego rodzaju arcydzieło.
    Dziś tego nie ma albo nie potrafią zrobić porządnie gry...

    Skomentuj

    1. Fenio
      Oceń komentarz:

      6    

      Opublikowano: 2016-11-12 15:06

      Amiga była świetna w latach 80'tych i tylko dobra na początku 90'tych. Gier na tą platformę wychodziło bardzo dużo, spora część to szmiry ale przy takiej ilości nie trudno było o mega hiciory. Zresztą to była wtedy topowa konstrukcja, dla gracza jak konsola. I tak jak konsola zakończyła swój żywot po około 5 latach (87-92) powoli odchodząc do lamusa na rzecz PC. Premiera 3DFX Voodoo i Sony PSX całkowicie zatopiły Amigę tak że nawet najmocniejsze wersje A4000 nie miały żadnych szans na podjęcie walki o rynek gier.

      Skomentuj Historia edycji

      1. prometeusz84
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-11-24 11:41

        Proponuję zapoznać się z historią amigi dlaczego 3DFX Voodoo i Sony PSX całkowicie zatopiły Amigę(bankructwo commodore) że nawet najmocniejsze wersje A4000(hm... nie było żadnych wersji tylko 2 niczym znaczącym się nie różniące, a może chodzi o karty rozszerzeń?) nie miały żadnych szans, oraz zapoznaniem się z rokiem produkcji A4000(1992) a raczej A1200 bo to prawie to samo, 3dfx(voodoo 1 bodajże 1996) i sony(koniec 1994). Co do gier się zgadzam ale nie można porównywać sprzętu sprzed kilku lat do sprzętu nowego tym bardziej że od bodajże 1995 roku masakrycznie drogie pamięci ram zaczęły taniec(i to był skok na przód) to powstało voodoo 1. Amiga nie przetrwała bo firma commodore i inne zniszczyły tą technologię a samo commodore zbankrutowało przed wydaniem nowego chipsetu akurat jak pamięci RAM miały tanieć, ale mniejsza o to. także amiga skończyła się w 1992(bo już umarła, a nawet wcześniej) w tym roku wyszedł przejściowy model A4000 praktycznie nic nowego nie wnoszący tylko układ AGA i możliwość zamontowania wielu kart rozszerzeń.

        Jeszcze z jednym się nie zgadzam...
        Zresztą to była wtedy topowa konstrukcja, dla gracza... że co?? Amiga to nie była konsolą. Była po prostu na tamte czasy potężnym sprzętem która dała możliwość powstania gier na początku w kolorze i w większej ilości kolorach do 1989 roku... To że miała masę gier nie robi z amigi konsoli. Czy to znaczy że jeśli na PC jest masa gier to znaczy że jest konsolą do gier? Pierwsza grafika 3D była robiona na amidze(nie piszę o grach) i to był dobry sprzęt do tworzenia grafiki(np. deluxe paint, TurboSilver), muzyki i wielu innych i było dużo oprogramowania. To było narzędzie dla ludzi kreatywnych. PC i MACi(w przystępnej cenie) przez dłuższy czas wyświetlały czarno-biały ekran a amiga w porównaniu maiła o wiele wiele więcej i nie potrzebowała monitora drogiego z resztą w tamtych czasach. Ludzie którzy zapamiętali najbardziej amigę to artyści którzy nie mieli możliwości na innym sprzęcie w przystępnej cenie tworzyć grafikę, muzykę w niesamowitej jak na tamte czasy jakości... i nie rozumiem co czyni z amigi konstrukcję konsolową... To że konstrukcja jest konsolowa to dlatego że w tamtych czasach nie było możliwości zbudowania tak mocnego sprzętu bez wielu układów wspomagających...

        Irytuje mnie takie komentowanie że amiga to była konsola, była krótko itp. Tak amiga nie przetrwała długo ale zmusiła konkurencję do działania.

        Skomentuj

  3. pawluto
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2016-11-12 14:14

    Amiga to było coś wielkiego...Wspaniały komputer i rewelacyjne gry.
    Prawie każda gra to swoistego rodzaju arcydzieło.
    Dziś tego nie ma albo nie potrafią zrobić porządnie gry...

    Skomentuj

  4. wojciechpiwo
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-11-12 17:13

    nie przespane noce połamane yoje na a500 to były gry

    Skomentuj

  5. jeomax.co.uk
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2016-11-12 18:22

    LOL, mialo byc do Fenio, a napisalo sie jako osobny komentarz.
    -----

    Widze, ze nie znasz historii Amigi i co ja tak naprawde zabilo. Nie bylo to ani PSX, ani 3dFX i pecety (z ktorymi Amiga i tak mogla nie tyle konkurowac poprzez swoje konstrukcje oparte na Zorro, co zwyczajnie przejac czesc hardware na wystepujacym wowczas PCI, czy nawet zrobic w kolejnych modelach Amigi zlacze AGP - co i tak pewnie przyjete by zostalo z pewna doza nieufnosci - wystepujace w PCtach od 1997).
    Firma Commodore (ktora produkowala Amige) padla przez fatalne zarzadzanie balwanow, ktorzy chcieli zrobic wpierw z C= fabryczke klonow PC (i wychodzily Commodore PC przez jakis czas) - ktore to zadanie samo w sobie nie byloby moze zle, bo przeciez byly firmy jak Compaq, Dell i tym podobne, ktore wychodzily na tym na plus - ale to byly drogie klony, przez co nie sprzedawaly sie dobrze. Dodatkowo zarzadzanie firmy polegajace na cieciu kosztow w kierunku R&D przez "genialnego" pana Ali powodowalo, ze nowe modele, jak CD32 (pierwsza 32-bitowa konsola z CDkiem na swiecie) nie mialy wystarczajacego wsparcia w postaci gier, czy tez nowe modele, jak Amiga 4000 nie byly wystarczajaco dobre na swoje czasy (uciete R&D przy Amidze 3000+, ktora miala zarowno DSP, jak i kosci AA - pozniej AGA, czy zlacze SCSI). Firma zamiast pakowac kapital w rozwoj, tylko ograniczala straty i odcinala kupony ze sprzedazy innych modeli, co mogla sie skonczyc tylko plajta w 1994. Pozniejsi wlasciciele marki tez tylko chcieli odcinac kupony i rowniez ponosili sromotna kleske - wlasnie dlatego, ze Amiga jako marka komputerow wymagala dobrego R&D i utrzymywania sie na topie rozwoju technologicznego. Az sie boje pomyslec, gdzie dzis bylaby marka Amiga, gdyby taki na przyklad Steve Jobs wykupil chlopakow w 1984, zamiast slynnej 24-milionowej kapuchy od Commodore.

    Skomentuj Historia edycji

    1. Fenio
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2016-11-13 03:23

      To opisujesz to tylko część powodów ale upadku Commodore a niekoniecznie Amigi. Amiga była konstrukcją zamkniętą i swój sukces zawdzięcza A500 i A2000 które jak na swoje lata były rewelacyjne. Czas leciał a Amiga nadal opierała się na drobnych ulepszeniach starych modeli tworząc A500+, A600, A500 w innej obudowie i CD czyli CDTV, A1200 w innej obudowie jako konsola czyli CD32. Ale cały czas był to ten sam przestarzały sprzęt który wywodził się archaicznych już modeli A500 i A2000. Gwoździem do trumny Amigi był brak chipsetu AAA. Chipset AGA był za słaby, konstrukcja bez VRAM'u nie miała racji bytu w latach 90'tych przez co nawet gdy Amiga została odsprzedana poza Commodore to i tak nie było już dla niej ratunku. Od razu po premierze A1200 było wiadome że to już koniec. Z AGA nie dało się nic sensownego uzyskać, Wolfenstein 3D był poza zasięgiem a gdzie tam zbliżający się Doom i era gier trójwymiarowych.

      To co opisałem we wcześniejszym poście tyczyło się perspektywy gracza a nie analityka biznesowego. Przykładowo w Polsce Amigi były na topie aż do połowy lat 90'tych. I o ile w 1994r jeszcze był sens kupować Amigę do gier to w 1995 po wyjściu na rynek PSX'a nastała nowa jakość do której Amiga się nie umywała. Gdy na rynek PC trafiły akceleratory 3D było już pozamiatane i Amiga przeszła do lamusa w tempie ekspresowym. W 1993 marzenie nie jednego gracza i najpopularniejszy komputer do gier a dwa lata później przestarzały zabytek z zeszłej epoki.

      Skomentuj

        1. Fenio
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-11-13 20:48

          Też. Ale Pegazus w 1993 był jak PS3 w 2016. Byli i tacy co 93 mieli PC z 486, kartą graficzną na VLB i Sound Blastrem Pro lub jakimś jego klonem. Większość jednak miała 286 lub co najwyżej 386, często bez karty dźwiękowej co było powodem kpin ze strony Amigowców :)

          Skomentuj

  6. takewon
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-11-12 18:27

    Autor zapomniał podać informację ile sobie życzą za te "cudeńko", o zgrozo 120-170 euro za w sumie emulator gier, któremu jeszcze daleko do porządnej konsoli. Za możliwość sporadycznego zagrania w kultowe gry (bo raczej nikt nie gra wiele godzin jak to bywa na konsolach czy pc) to jest o wiele za dużo.

    O wiele lepiej pobrać nawet skonfigurowanego WinUAE lub dla mobilnych UAE4Droid i bez obaw przypomnieć sobie dawne czasy.

    Skomentuj

  7. kristof080
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2016-11-12 19:57

    Poczatek lat 90, 120 km do krakowa na gielde, najblizsze zrodlo nowych gier, to byly czasy. A teraz placza ze gra sie za dlugo sciaga, hehehehh

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2016-11-12 20:36

      na giełde to się jechało i kupowało kasete na C64 albo Atari i nikt nie patrzył co tam były zagry - brało się kasete i w domu sprawdzało :)
      A gry to się z radia sciągało :D taki kurfa pierwszy internet - nagrywało się z radia z audycji na kasete a później odpalało na spectrumie :D

      Skomentuj Historia edycji

  8. jarkko
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-11-12 21:24

    C64 to był mój pierwszy komp, ale źle wspominam to paskudztwo ze swoim magnetofonem.
    Ale Amiga500 i gra North&South to była miłość od pierwszego wejrzenia. Do dziś pamiętam ten zapach nagrzanego plastiku :-)

    Skomentuj

  9. Author
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-11-13 00:05

    Dokładnie zapach nagrzanego plastiku i połamane dżoje będe pamiętał do końca życia :)

    jak pozdzierałem wszystkie gumki na dżoju to sklejałem je klejem albo jak zepsuły się mikrostyki to niestety trzeba było nowy dżojstik kupić

    Skomentuj

    1. Snake73
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-11-13 15:11

      W mikrostykach wystarczylo wymieniać pęknięte sprężynki, które można było osobno kupić i joystick działał dalej. Ewentualnie wyjmowało się takie sprężynki z innych nieużywanych przycisków (o ile joystick miał ich więcej).

      Skomentuj

  10. Wiskas
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-11-14 09:18

    Ja tylko musze dodać coś od siebie, jak by od dziecka na amidze był steam to dziś na pierwszej pozycji poświęconych godzin było by sensible world of soccer. Świetna platforma. Lotusa też mogę wyróżnić. Ja do dziś w klasyki klepie :) Do dziś się nie mogę otrząsnąć po premierze Street Fighter II
    A to moje "baby" oparte na hyperspinie (około 5 tys klasyków)
    https://www.dropbox.com/s/82jbpdgw6fup9hk/DSC_0182.JPG?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/03qwps503iu2e41/DSC_0183.JPG?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/x0maekuvvcehfz2/DSC_0184.JPG?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/6cmgtfd8dq79j2n/MOV_0311.mp4?dl=0

    Oczywiście dalej gram w SF V online + czekam na teczkę 7 na PC

    Skomentuj

  11. SzybkiSasza
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2016-11-14 13:15

    Ja swojego czasu wciągnąłem się mocno w retro-tematy i przygotowałem sobie... A1200 z Viperem, 16MB ram-u, kartą CF i wszystkimi upragnionymi grami wczytywanymi z obrazów ADF na dysku. Do tego WHDLoad (oryginalny, kupiony na Ami w... 2013 roku za całe 60 zł! :) ).
    A do przetwarzania obrazu kabel RGB i Framemeister z customowymi ustawieniami. Jakość nawet na LCD prawie jak na Emu, a wszystko odpalone na oryginalnym sprzęcie.
    Natomiast zapomnijcie o dyskietkach jeśli chcecie bawić się z oryginalnym sprzętem - oryginały dość szybko gubią dane, a zastępcze 2HD (zamiast amigowych 2DD) miały inną gęstość zapisu, więc błędy wkradają się jeszcze częściej.

    Skomentuj

    1. Snake73
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-11-14 19:49

      Ostatnio odpaliłem sobie Sensible Soccer na A500 żeby pokazać dla syna jak to kiedyś wyglądało. Dyskietki 100% sprawne po ponad 20 latach (tak jak Amiga). Gorzej z wyświetlanym obrazem przez modulator na plazmie. Dźwięk super brzmi na kinie domowym.

      Skomentuj

      1. Fenio
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-11-14 22:43

        Podłącz pod RGB w Amidze i Scart w TV, obraz będzie znacznie lepszy.

        Skomentuj

  12. rutra80
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-11-15 08:14

    Zrzuty o kant D rozbić - wszystko rozciągnięte w bok, Amiga miała proporcje obrazu 5:4 a nie panoramiczne 16:9.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!