Procesory

Ryzen Threadripper - krzemowe jądra jednak nie są atrapami [AKT.]

przeczytasz w 2 min.

Niemiecki overclocker der8auer postanowił dokładnie zbadać procesor Ryzen Threadripper. W ruch poszła opalarka, nóż i papier ścierny.

Pamiętacie, jakiś czas temu niemiecki overclocker – Roman “der8auer” Hartung podjął się próby zdjęcia odpromiennika ciepła z procesora AMD Ryzen Threadripper, dzięki czemu dowiedzieliśmy się o zastosowaniu czterech krzemowych rdzeni w topowych układach dla desktopów (podobnie jak w serwerowych modelach Epyc). Ostantio Hartung wrócił z tematem "skalpowania" procesora i postanowił przyjrzeć się bliżej krzemowym rdzeniom.

Tym razem niemiecki overclocker wziął na warsztat sklepową wersję topowego przedstawiciela nowej serii – 16-rdzeniowy/32-wątkowy model Ryzen Threadripper 1950X, który kosztuje u nas około 4500 złotych. Można powiedzieć, że procesor został poświęcony na zbadanie tematu dodatkowych jąder krzemowych (producent twierdził, że dwa z czterech jąder to atrapy, które mają za zadanie pomóc przy równomiernym przyleganiu odpromiennika ciepła).

AMD Ryzen Threadripper

Overclockerowi udało mu się zdjąć odpromiennik ciepła, a następnie usunąć cztery krzemowe jądra z płytki drukowanej. Cały proces wymagał jednak użycia… dosyć niekonwencjonalnych metod, więc na pewno nie polecamy powtarzać go w domu :)

AMD Ryzen Threadripper

Kolejnym krokiem było zbadanie struktury jąder. W tym celu zostały one oszlifowane za pomocą drobnego papieru ściernego, co ujawniło dosyć zaskakujące szczegóły - okazuje się, że jednak wszystkie krzemowe rdzenie mają strukturę jądra Zeppelin (zupełnie innym tematem jest to czy wszystkie są sprawne, ale w domowych warunkach nie można tego sprawdzić).

AMD Ryzen Threadripper

Co to oznacza? Dla zwykłego klienta zupełnie nic, bo jąder nie można odblokować. Można jednak podejrzewać, że budowa procesora pozwala na opracowanie nawet 32-rdzeniowych jednostek. Czyżby zatem AMD trzymało asa w rękawie? :)

Poniżej możecie materiał der8auera (tylko dla widzów o mocnych nerwach).

 

Aktualizacja 18.09.2017 8:30

Po opublikowaniu materiału der8auera w sieci wywiązały się zażarte dyskusje, a część osób zaczęła snuć domysły, że procesory Ryzen Threadripper są zmodyfikowanymi modelami z serii Epyc. Firma AMD stanowczo zaprzecza takim informacjom - James Prior, menadżer produktu w AMD, nawet opublikował stosowną informację na swoim Twitterze.

Wygląda więc na to, że dwa dodatkowe rdzenie to niedziałające jądra, które są selekcjonowane na etapie produkcji (jeden z komentatorów zasugerował taki wariant, a Prior potwierdził jego tok rozumowania).

Źródło:  der8auer, Twitter - James Prior

Komentarze

34
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    12
    Nóż sie otwiera jak widzę te zdjęcia :[
    • avatar
      kladiator
      10
      Jak ja lubię patrzeć na krzemowe jądra :O Tylko mnie fascynuje ich wygląd, czy są jeszcze inni? :P
      • avatar
        lukaszk99
        1
        "producent twierdził, że dwa z czterech jąder to atrapy, które mają za zadanie pomóc przy równomiernym przyleganiu odpromiennika ciepła" A jakby były dwa sprawne jądra obok siebie, powiedzmy na środku, to jaki był by problem z równomiernym przyleganiem?
        • avatar
          Kiciulek
          1
          Hmmm, zapowiada się wreszcie prawdziwa era multiwątkowości.
          • avatar
            kitamo
            0
            czekam na DLC ThreadRipper od AMD i hejt ludzi po tym jak wypuszczą 32 rdzeniowego TR.
            Przecież mieli już gotowy projekt tylko zablokowane/uszkodzone rdzenie. :D
            • avatar
              Threadripper
              -8
              A to kłamczuchy jedne, i ufaj tu takim...
              • avatar
                sambaverde
                -9
                Ależ AMD kroi fanów - mogli dać w tej samej cenie 32 rdzenie a dali 16 :D