• benchmark.pl
  • Foto
  • Aparaty systemowe sprzedają się lepiej niż kompakty: firmy inwestują w obiektywy
Foto

Aparaty systemowe sprzedają się lepiej niż kompakty: firmy inwestują w obiektywy

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Wartość rynku sprzedaży kompaktów cyfrowych spada. Za oceanem jest już mniej warta niż sprzedaż lustrzanek i bezlusterkowców.

O problemach, a w zasadzie odwrocie producentów od rynku prostych kompaktów typu małpka pisaliśmy już na benchmarku. Wspominaliśmy także o perspektywach ratowania tego rynku i zagrożeniu, jakie stanowią smartfony, zwłaszcza takie jak Nokia Lumia 1020 czy Sony Honami, choć tego drugiego jeszcze oficjalnie nie zaprezentowano. Statystyki sprzedażowe potwierdzają słabszą kondycję rynku kompaktów, a zarazem wskazują na rosnący potencjał rynku lustrzanek cyfrowych i kompaktów systemowych. Rynek aparatów tej drugiej kategorii jest już wart więcej niż kompaktów.

Przytoczone statystyki, 1,9 miliarda dolarów ze sprzedaży kompaktów i 2,6 miliarda ze sprzedaży aparatów systemowych, dotyczą okresu czerwiec 2012 - maj 2013.Choć dotyczą jedynie terenu Stanów Zjednoczonych, to z pewnością pokazują ogólny trend w światowej fotografii konsumenckiej. Wartość sprzedaży lustrzanek rośnie powoli, w tempie 5% rocznie, ale kompakty procentowo tracą pięć razy szybciej.

Niby nic odkrywczego, ale wreszcie mamy rynkowe potwierdzenie panujących trendów i pewien dowód na to, że lustrzankowa jakość obrazu jest doceniana nawet w obliczu coraz lepszych i poręczniejszych smartfonów. Firmy fotograficzne dostrzegają popyt na aparaty z wymienną optyką i inwestują w produkcję obiektywów. Fujifilm otworzył (zmodernizował) fabrykę na Filipinach, która w 2015 roku ma wytwarzać 18 milionów obiektywów do aparatów z serii X, kamer i systemów nadzoru.

Fujifilm fabryka Filipiny aparaty

Sony myśli o rynku obiektywów pośrednio. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść czytając doniesienia o pracach nad aparatem NEX FF, który prawdopodobnie ma mieć stabilizację wbudowaną w korpus. Wiele osób może polemizować nad zaletami takiego rozwiązania, ale nie ulega wątpliwości, że obniży to koszty obiektywów. A to może przełożyć się na większe zainteresowanie rozbudową posiadanego systemu obiektywów. Zwłaszcza, że ten podsystem NEX będzie pełnoklatkowy, a stabilizacja matrycowa przy tak dużym sensorze to nie lada wyzwanie konstrukcyjne.

Potencjał lustrzanek demonstruje się nie tylko poprzez sprzedaż. Wiele ich możliwości jest w praktyce blokowanych przez firmowe oprogramowanie. Przykładem jest kultowa już seria Canon EOS 5D. W aparacie Canon EOS 5D Mark III po podmianie oprogramowania na alternatywne Magic Lantern udało się uzyskać jakość obrazu w formacie Full HD porównywalną z o wiele droższymi kamerami RED (w szczególności modelem Scarlet-X). A to nie jedyny zysk.

Producent chwali się, że udało mu się rozszerzyć zakres dynamiczny na zdjęciach o 3 EV dzięki modyfikacji oprogramowania. Dla niezorientowanych, 3 EV to ośmiokrotna różnica w ekspozycji. Oznacza to, że na zdjęciach da się dojrzeć szczegóły elementów, które są osiem razy słabiej, względem prawidłowej ekspozycji, naświetlone niż na zdjęciach wykonanych z oryginalnym oprogramowaniem producenta.

Smartfony rządzą, ludzie doceniają jednak lustrzanki, a nadto bezlusterkowce, a także zaawansowane kompakty typu ultrazoom. Czy zatem dla kompaktów nie ma już ratunku?

Podnosimy ten temat nie pierwszy raz, tym razem na podstawie spostrzeżeń z ulicznych wojaży. Kompakty jako proste w obsłudze aparaty mają szansę sprawdzić się jeszcze w rękach osób starszych, w pewnym sensie grupie niszowej. Coraz częściej widać takie osoby fotografujące z nie mniejszym entuzjazmem niż młodsi.

Źródło: Marketwatch, Fujifilm, NPD, EOSHD, Inf. własna, foto: Canon (EOS 70D)

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    A ja się właśnie zastanawiam, czy nie sprzedać lustra, a nie kupić małpki.
  • avatar
    Używam lustrzanek od lat, nigdy na nie nie narzekałem z jednym małym wyjątkiem. Gdy przychodzi do wyjazdu w teren, na wakacje, gdziekolwiek, to mnie rozsadza. W sumie to nie mnie, tylko mój bagaż :] Wolę nawet nie wspominać o limitach bagażu podręcznego w samolotach... :D

    P.S.
    Kochana Redakcjo. Może by tak wrzucić kiedyś na Wasze poczytne, pikselowe łamy artykuł o znanej (przynajmniej z nazwy) każdemu fotografowi, a ostatnimi czasy nawet posiadaczom komórek, firmie Carl Zeiss? Ich markowe w końcu soczewki są teraz wszędzie - w aparatach, tabletach, komórkach, laptopach (chyba), a nawet kamerkach stojących na naszych monitorach :)
  • avatar
    Ja się nie dziwię.
    Ale myślę że sporą część nabijają ludzie filmujący lustrzankami.
    Body za 6000z plus ze trzy obiektywy za drugie 6000zł dają obecnie obraz porównywalny do kamer za 20-50tys złotych.

    Sam obecnie zrezygnowałem z filmowania kamerą na rzecz jakości i plastyki z DSLRa.