Komputery

Apple szuka szczęścia w biznesie

Michał Szukała | Redaktor serwisu benchmark.pl
16 komentarzy Dyskutuj z nami

Koncern spod znaku „jabłuszka”, zachęcony rosnącą sprzedażą i popularnością komputerów Macintosh wśród użytkowników indywidualnych, postanowił rozpocząć kampanię, mającą na celu zachęcenie na przechodzenie na Maki również firm. Specjalnie wyszkoleni pracownicy Apple będą argumentowali, że Maki są tańsze od zwykłych pecetów z systemem Microsoft Windows, czy Linuxem.

Seminaria, w czasie których prezentowane będą zalety wdrożenia jabłuszek w firmach zostały zatytułowane „Twój biznes na Maku – większy zysk”. W czasie trwającej trzy i pół godziny prezentacji, uczestnicy zdobędą wiedzę między innymi na temat podstaw systemu Mac OS X, podłączania Maków do sieci, podstaw współdzielenia plików oraz możliwości wykorzystania oprogramowania iWork oraz iLife do celów biznesowych.

Pokazanie, że Maki są tańsze od maszyn z Windows, a zwłaszcza z Linuxem na pierwszy rzut oka może nie być proste. Komputery spod znaku „jabłuszka” są bowiem często kilkukrotnie droższe od ich pecetowych odpowiedników o zbliżonej konfiguracji sprzętowej. Tym niemniej można sobie wyobrazić, jaką argumentację zastosuje Apple – Windows jest dziurawy i aż roi się w nim od wirusów, natomiast Linux to system trudny w obsłudze i nie ma na niego poważnego oprogramowania.

Udział w rynku Mac OS X stale rośnie. Na początku 2007 roku ten uniksowy system operacyjny miał 6.38% udział w rynku, a dwa lata później już 9.63%. Jeśli operacja przekonywania firm choć w części się uda, należy liczyć na jeszcze bardziej dynamiczne wzrosty popularności maszyn Apple.

Źródło: Fudzilla

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    deel77
    Ta informacja chyba nie dotyczy Polski. Apple zawsze traktowało nasz rynek po macoszemu. Do tej pory nie udostępnia nam iTunes Store, różnica w cenie sprzętu jest daleko wyższa niż ta wynikająca z cła, akcyzy, transportu itd (inni producenci sobie z tym radzą). Na maca też nie ma oprogramowania (np. Płatnik - do obsługi ZUSu). Wątpię abym szybko zobaczył iMaca na biurku księgowego lub sekretarki.
  • avatar
    Konto usunięte
    U nas w Polsce biznes na maku oraz różnych ziółkach robi sporo zorganizowanych grup przestępczych. Ktoś z fundacji zwalczających narkotyki mógłby się przyczepić co do treści hasła reklamowego. :)
  • avatar
    suntzu
    Ale bzdure piszą. Przecierz Mac jest tańszy nie raz od Pceta. Przykład Nehalem od Vobista jest w cenie maca pro, a ten ma możliwość dołożenia drugiego CPU i karty graficznej 4870(flash biosu konieczny)


    Poza tym Mac to duza ilość softu. Mac jest droższy od linuxa o wiele to przyznaje, a leprzy od tego systemu tylko czasami ale jak już to o pare dziesiąt %.

    Natomiast od windowsowego rozwiazania jest tańszy, przecierz windows w wersji box kosztuje bardzo dużo, osx dostajemy z każdym maciem. Do tego macie pełno profesjonalnego softu który kosztuje na dzień dobry u firm zewnętrznych 500zł do paru tysięcy.... No chyba że movie maker jest wystarczajcy żart!

    Apple oprócz tego ma serie laptopów cóż 17 calowy laptop waży mniej niż 3kg.... Znajdźcie mi chociarz jednego 17 calowego Pceta który waży poniżej 3kg z baterią.

    13,3 calowy Air wciąż nie ma konkurencji znajdźcie mi innego 13 calowego laptopa takich wymiarach i wadze, a przedewszystkim parametrach i cenie.

    Nie chce wychwalać apple ale to robię bo Dell/hp/Lenovo cały czas dostarczają sprzęt który mam wrażneie jest o klase niższy. Wystarczy zobaczyć parametry adamo

    Apple vs dell
    cena 1800dolarów vs 2000dolarów
    1,6ghz vs 1,2ghz
    9400 vs intel 4500
    ramu remis
    ATA vs SSD

    ja wolę typowy dysk bo SSD przy ciągłbym użytkowaniu ma ograniczoną ilosć zapisów.

    Oprócz tego za 50 dolarów mamy iWork czyli offica od apple, komercyjny MS office jest znowu droższy.
  • avatar
    obcypl
    Czwarty news w przeciągu paru dni o makach i 4 raz wychodzi jasno, że ludzie w Polsce dzielą się na rozumnych i "tych od Mediamarkt".
    Ci drudzy cały czas bronią pięknego wygląda Maków jako najlepszego powodu do zapłaty 100% extra za kompa. Obrazek jaki umieszczono tutaj (tez z tym co za 1299$ można) jest dla mnie podsumowaniem całej dyskusji i w słuszny sposób pokazuje w jakim totalnym samozachwycie i zakłamaniu znajduje się organizacja pana Jobsa.
    Nie bronie nikomu posiadania Maka - na zdrowie - tylko błagam - nie sugerujcie publicznie, że Jabłko jest warte swojej ceny - bo niezależnie od wszystkiego nie jest. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że pan Jobs wpuścił Windowsy na Maka... inaczej nie zdobył by nawet tych 6% udziałów w rynku.
  • avatar
    deel77
    Dodam jeszcze tylko jedno. Dziś kupując średniej klasy sprzęt dostaniemy napęd Blu-Ray. W nowych mackach (nawet MacPro) takiego napędu nie ma. Wątpię aby to było przeoczenie czy brak dostępu do nowych technologi. Apple zawsze miało dostęp do najnowszych rozwiązań. Fakt ten zapewne wynika z tego, że właściciel takiego Maca (w USA) może oglądać filmy HD tylko pirackie (ripy) lub kupić w iTunsie. W Polsce pozostaje tylko piracić. To chyba jasno pokazuje gdzie Jobs ma klientów z Polski.
  • avatar
    Konto usunięte
    Zawsze jak jest prowadzona rozmowa na temat systemów operacyjnych to mamy do czynienia z gadką typu "bo na tego jest mniej wirusów". Zgadza się, że jest mniej tylko po co robić wirusy na system, który ma 10% ludzi "na świecie", nawet porządnej sieci botnet się nie zrobi.

    Robienie wirusów na produkty niszowe po prostu jest nieopłacalne i tylko dlatego nie ma wirusów, a nie dlatego że jest bezpieczniejszy. Wystarczy zwiększyć popularność takiego maca do 30% i już wyrastają wirusy jak grzyby po deszczu i wtedy dopiero zobaczylibyśmy, który system jest bezpieczniejszy.

    Natomiast jeśli chodzi o ceny to maci są zdecydowanie droższe, a przykład z kompem Vobisa z Core i7 jest naciągany. Dobry i bardzo wydajny komputer można przecież złożyć na C2D i też będzie śmigał jak szalony w większości firm.