Myszki

ASUS ROG Spatha w redakcji - szybki unboxing

Redakcja  | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

W serii unboxing sprawdzamy zawartość najnowszej laserowej myszki dla graczy ASUS ROG Spatha.

Z firmy ASUS na testy przyjechała do nas najnowsza, laserowa bezprzewodowa mysz dla graczy ROG SPATHA. Do tej chwili o tym produkcie nie mieliśmy na benchmark żadnych newsów, a więc na szybki początek zrobiliśmy wideo unboxing. Wkrótce pełna recenzja i testy.

SPATHA ma laserowy sensor o rozdzielczości 8200 dpi. Łącznie 12 przycisków, z przełącznikami typu Omron Micro i trwałości szacowanej na 20 milionów kliknięć. Efektowne podświetlenie LED RGB. Obudowa to stop magnezu, a ślizgacze są teflonowe. Spatha dopiero pojawi się na rynku, a już zdążyła zdobyć wyróżnienie Red Dot Design Award 2016. Szczegółowa sepcyfikacja.

ASUS ROG Spatha - świecąca

ASUS ROG Spatha

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    cosby
    Uwielbiam oglądać rozpakowywanie pudełek. Czad !
    4
  • avatar
    miszauszatok
    "w myszce jest otwór" :D :D. Przeraszam nie mogłem się powstrzymać:)
    1
  • avatar
    Mavis
    Jestem po roku użytkowania i ...
    Nie kupiłem myszki nowej, a chciałem. jednak po promocji na amazonie 500zl kosztowała więc zdecydowałem się na allegro używana 4 miesiące w licytacji za 220zl. Na początku MEEEEEGA problem z aplikacją sterującą ( instalowanie różnych wersji ) i w końcu po 4h zmagań znalazłem starą wersje która zaczęła działać. Poza tym jeśli chodzi o sygnalizowanie oświetleniem poziom baterii nie zawsze działa oraz pracując bezprzewodowo raz na godzinę ma jakiś skok dziwny - po prostu kursor nagle się pojawia gdzie indziej ( problem znika na kablu ).
    I chyba tyle jeśli chodzi o negatywy.
    Myszka po miesiącu jak już dłoń się przyzwyczaiła jest wygodna ( polecam do większych dłoni) a klawisze pod kciukiem łatwo rozpoznawalne w odróżnieniu do np razer naga. Przyznam się że są też wygodniejsze myszki, ale mają mniej przycisków bocznych na czym mi zależało, gdyż gustuje w MMO. Jakość wykonania też świetna na akumulatorze trzyma jakies 7-8h. świetnie się prezentuje na biurku ( dołączona stacja dokująca ). Powiem tak :
    jeśli miałbym kupić ją po cenie rynkowej bez promocji 600zl+ to na pewno teraz bym jej nie kupił, ale jeśli miałbym raz jeszcze kupić ją za 200+ bez namysłu bym brał. Myślę że maks cena powinna wynosić 400zl za nową. Zresztą wątpie czy jakakolwiek myszka jest warta więcej niż 400zł - nieproporcjonalnie lepsza do wzrostu ceny.
    Generalnie nie żałuję zakupu i nie boję się że zaraz przestanie działać. poprzednio miałem roccat kone pure i przyciski mi już się zużyły, a niestety pzelutowanie nowych nie wyszło mi tak jakbym chciał ;) ona wytrzymała jakieś 2.5 roku od nowości. Tutaj jest o tyle lepiej że ma wymienne przyciski bez lutowania więc liczę że pobije rekord mojej jeszcze wcześniejszej myszki : mad catz R.A.T 5 - 7 lat i dalej działa (były wymieniane przyciski) :). Tak więc komentarze typu - uuu myszka tylko wygląda i rozleci się za kilka chwil można między bajki włożyć. jeśli się dna o sprzęt to od odwdzięcza się długowiecznością. A większośc takich komentatorów jedzie na myszkach z biedry za 10zl bo rodzice nie chcą kupić droższej, a warto do pewnej granicy oczywiście.