Gadżety

Twórca Google Glass przechodzi do Amazonu

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Babak Parvis zaczął karierę jeszcze na Uniwersytecie Waszyngtońskim. Potem był Microsoft, następnie Google. Teraz nadszedł czas na Amazon.

Babak Parviz
Babak Parvis z jednym ze swoich dzieł, foto: loiclemeur/Flickr

Babak Parvis to naukowiec w dziedzinie optyki, który wspomagał Google przy tworzeniu okularów rzeczywistości rozszerzonej Glass – był pierwszym szefem projektu, a także jednym z pierwszych członków laboratorium Google Project X.  Dziś oficjalnie ogłosił, że jest „bardzo podekscytowany” swoim dołączeniem do ekipy firmy Amazon.

Mieszkający w Seattle Babak Parvis podczas swojego pobytu na Uniwersytecie Waszyngtońskim opracował pierwsze soczewki kontaktowe z układami scalonymi. Tak też zaczęła się jego historia w tej branży. Później dołączył on do zespołu Microsoftu, gdzie brał udział w badaniach nad soczewkami monitorującymi poziom glukozy we krwi. Następnie trafił do Google – tam stanął na czele ekipy pracującej nad okularami Glass.

Teraz Babak Parvis przeszedł do kolejnego giganta technologicznego – Amazonu. Nie zostało oficjalnie powiedziane w jakiej roli zasili on szeregi amerykańskiego przedsiębiorstwa, ale można domyślać się, że będzie to podobny projekt. Nie da się ukryć, że rzeczywistość rozszerzona to jeden z najgorętszych obecnie tematów i naprawdę dziwnym byłoby, gdyby Amazon nie spróbował własnych sił.

Źródło: Engadget

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Może i u nich wymyśli coś godnego uwagi
  • avatar
    Konto usunięte
    To chyba jasne w świetle ostatnich doniesień prasowych o dronach Amazona dostarczających przesyłkę. To już ponoć za 2-3lata.
    Pewnie drony lądowały na samochodach, taczkach i dziecięcych traktorkach.
    Trzeba to usprawnić :)
    No i zostaje jeszcze problem trafienia w balkon. Nie każdy ma dom wolnostojący z placykiem.
    Później wezmą się za te mieszkania, gdzie nie ma balkonów.
    Precyzja więcej niż wskazana :)