Smartfony

Koronawirus dotarł do Polski. Wszyscy przypominają o myciu rąk, my zwracamy uwagę na telefony

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
21 komentarzy Dyskutuj z nami

Nie ma już dnia bez informacji o nowym koronawirusie. Dla większości z nas nie ma też dnia bez korzystania ze smartfona. Wbrew pozorom obydwa tematy mocno się ze sobą wiążą.

Koronawirus dotarł do Polski. Myj ręce, ale wyczyść też smartfona

O koronawirusie wywołującym chorobę o nazwie COVID-19 mówią niemal wszyscy. Nie będziemy skupiać się na medycznych aspektach, zostawiając to właściwym osobom i instytucjom. Coraz częściej prezentowane są wskazówki dotyczące sposobów na zmniejszenie ryzyka zakażenia. Wszyscy, nie wyłączając polityków, przypominają o myciu rąk i prezentują jak należy to robić. Nie zamierzamy z tym polemizować, ale jednocześnie zwrócić uwagę na smartfony.

Nie jest tajemnicą, iż towarzyszące nam na każdym kroku urządzenia to idealne miejsce do gromadzenia się wielu bakterii. Przenosimy na nie wszystko z miejsc i przedmiotów, których wcześniej dotkniemy dłonią, często odkładamy je na stoliki w miejscach publicznych. Nawet prawidłowe i częste mycie rąk nie zda się zatem na wiele, jeśli chwilę później złapiemy za brudnego smartfona, a nawet przyłożymy go do twarzy podczas rozmowy.

„Im więcej osób dotknie danej powierzchni, tym większe ryzyko choroby, jeśli dotkniesz tej samej powierzchni. [...] Jeśli po umyciu rąk weźmiesz telefon z zarazkami - ten sam, z którego korzystałeś w sklepie spożywczym podczas zakupów surowego mięsa - narażasz się na niebezpieczeństwo.” -  Philip M. Tierno, profesor New York University

Jak dobrze wyczyścić i zdezynfekować smartfona? Apple poleca alkohol izopropylowy

Większości osób w pierwszej kolejności na myśl przychodzą zapewne ściereczki z mikrofibry. Wypadałoby jednak pokusić się o coś więcej. Zwłaszcza w obliczu koronawirusa, dobrym sposobem będzie skorzystanie np. z alkoholu izopropylowego (70%). Aby z robić to prawidłowo nie należy jednak oblewać smartfona, ale zwilżyć wspomnianą ściereczkę, a następnie dokładnie powycierać urządzenie (oczywiście wyjęte z etui, o ile takowe się posiada).

Ten sam sposób poleca Apple. Firma zmieniła właśnie zapisy na swoje stronie internetowej, w dziale wsparcia pojawił się zapis o przywołanym przez nas alkoholu izopropylowym (70%) oraz o alternatywie dla nich. Są nią chusteczki dezynfekujące, akurat w tym przypadku podano za przykład te marki Clorox.

Apple
Nowy zapis na oficjalnej stronie internetowej Apple

Nie wypada pomijać też etui

Nowoczesne smartfony dają wiele możliwości, często też wyglądają bardzo atrakcyjnie. Problem w tym, że jednocześnie bywają delikatne, co przy wysokich cenach skłania do korzystania z różnego rodzaju pokrowców. Jak się domyślacie, warto zadbać również o ich czystość.

Zdecydowanie najpopularniejsze są proste silikonowe pokrowce nakładane na tył smartfonów, często zresztą dołączane do zestawów przez producentów. Ich czyszczenie jest najmniej kłopotliwe, można je bowiem bez obaw przecierać, a nawet wymyć w wodzie i po osuszeniu założyć na smartfona. Można też skorzystać z środka dezynfekującego, podobnie jak w przypadku plastikowych etui. Najwięcej uwagi wymagają akcesoria wykonane ze skóry i eko skóry, które łatwiej zniszczyć. W ich przypadku najlepiej skorzystać z delikatnie zwilżonej ściereczki (np. wodą z odpowiednim mydłem) lub gotowych preparatów przygotowanych do tego typu materiałów. Skórzanych etui nie należy zanurzać w wodzie.

Dbacie o higienę swoich smartfonów? Pamiętajcie, że bakterie lubią gromadzić się też na innych często wykorzystywanych przez nas sprzętach i akcesoriach. Poza smartfonami świetnie czują się one chociażby na klawiaturach.

Warto zobaczyć również:

Komentarze

21
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    sn00p
    Możesz czyścić telefon codziennie. Myć i dezynfekować dłonie 10 razy dziennie ale, wystarczy że raz wsiądziesz do komunikacji miejskiej.....
    10
  • avatar
    K9Mifune
    Informacyjnie, COVID-19 vs grypa, to co na dziś wiemy (dane będą się zmieniać z biegiem czasu)

    - Zarażalność 4+ (jedna osoba zaraża 4 inne osoby lub więcej) gdy dla grypy wynosi to 1.28
    - Hospitalizacja jest wymagana w 18% przypadków, przy grypie ~2%
    - Śmiertelność na poziomie 2-3%, grypa ma mniej niż 0.1%
    - Czas inkubacji (to ważne) ~14 dni, grypa kilka dni
    - Powikłania. Standardem przy COVID-19 jest zapalenie płuc, kto przechodził, wie w czym problem. Aby grypa doprowadziła do takiego stanu, należy jej nie leczyć i zaniedbać swój stan. Zdarza się to rzadko. Przy COVID-19 to norma, przy silnych młodych ludziach.
    - Coraz więcej raportów, że działa destrukcyjnie na układ odpornościowy. O ile wyrabiamy odporność na grypę, tak przy COVID-19 są coraz większe podejrzenia że może zaatakować z powrotem i doprowadzić do jeszcze gorszego stanu zdrowia.

    Dodatkowo nie ma szczepionki (i nie zapowiada się aby była), nie znamy powikłań/zniszczeń organizmu po wyzdrowieniu, nieznane pozostają możliwości mutagenne, wiadomo jedynie że jest wysokie ryzyko o czym uprzedzano już na początku. Wirus niesie spore ryzyko dla służby zdrowia i gospodarki. Szpitale bardzo szybko obciąży, jeżeli nie zostanie opanowany zawczasu i nie zostaną wprowadzone pewne zmiany w zachowaniu ludzi. Nie ma tyle sprzętu, specjalistów i łóżek.

    Dlatego trzeba podchodzić do problemu rozsądnie, a nie dzielić się na dwie grupy. Gdzie jedna bunkruje się w domu, druga zaś śmieszkuje i leci do Włoch bo tanie bilety. Na świecie może umrzeć wiele ludzi, statystyki będą gorsze jeśli nie podejmie się żadnych działań zapobiegających zarażaniu następnych osób.

    Dla tych którzy nie pracują z chorymi, nie mają empatii (w tym dla ludzi starszych), zrozumienia że ludzie mogą się przesadnie bać (bo nie czują się bezpiecznie, a dlaczego, bo widzą że państwo tego bezpieczeństwa nie zapewnia w sposób należyty) proponuje podejście które sam zresztą chętnie zastosuje. Jest to test, wydolności Naszego systemu i służby zdrowia, w przypadku nagłej kryzysowej sytuacji. I tu należy dać z siebie 100%, aby zapanować nad epidemią i na tej podstawie ocenić, co można poprawić, gdzie popełniono błędy. Lepiej COVID-19 niż SARS, MERS, czy Ebola. Będziemy lepiej przygotowani na przyszłość. Takie praktyczne podejście. W tym czasie, możemy sprawdzić i ocenić Nasze zachowania, higienę, stosowanie się do zasad. Obserwować zachowania tłumu.
  • avatar
    Warmonger
    ^Ta figurka kobiety myjącej telefon na kolanach pokazuje, jakie porządki panują w tym kraju :P
  • avatar
    xbk123
    Mówiłem żeby wznowić różaniec do granic, wtedy by się nie przedostał.
  • avatar
    Eternal1
    Niedobrze mi się już robi od tej propagandy strachu. Dziennie (w ciągu 24h!) w Polsce umiera 300 osób na raka a o tym w mediach cisza.
    Więcej ginie ludzi na świecie od tego że na ulicy potykają się o własne nogi niż od tego wirusa.
    To wbrew pozorom nie jest choroba zakaźna, to choroba psychiczna, skuteczna wyciskarka strachu, a zastraszonym, stępiałym społeczeństwem bardzo łatwo manipulować - proszę, oto prawdziwy cel całej tej absurdalnej propagandy.
    -3
  • avatar
    Dariosex
    Codziennie czyszcze swojego IPHONA aby byl dobrze zdezyfekowany!
    -3
  • avatar
    Damian_jo
    Codziennie myje telefon wodą z mydłem ale to ze względów higienicznych a nie tego całego koronawirusa o którym trąbią siejąc niepotrzebną panikę. Polecam obejrzec film z Kanału Uwaga Naukowy Bełkot i ogarnięcie się.
    -5
  • avatar
    Erikson83
    Pupy dobrze też umyjcie hehe