
Nowe mikrofony od DJI pojawiły się po cichu, ale trudno je zignorować. Mic Mini 2 rozwijają sprawdzoną formułę, dodając funkcje z droższych modeli i kilka praktycznych usprawnień, które doceni każdy twórca – nawet początkujący.
DJI nie robi wokół nich wielkiego szumu, ale wszystko wskazuje na to, że DJI Mic Mini 2 mają szansę powtórzyć sukces poprzedników. To bezpośredni następcy dobrze przyjętych Mic Mini – lekkich, prostych w obsłudze mikrofonów bezprzewodowych, które zdobyły popularność wśród vlogerów, twórców na YouTube i osób nagrywających materiały mobilnie.
Nowa generacja nie wywraca koncepcji do góry nogami. Zamiast tego rozwija ją w przemyślany sposób, dokładając kilka funkcji znanych z droższego modelu Mic 3.
Znajome, ale ulepszone
Na pierwszy rzut oka Mic Mini 2 wyglądają znajomo. To nadal kompaktowe, przypinane mikrofony, które można zabrać ze sobą do kieszeni. Producent wprowadził jednak nowe, bardziej wyraziste wersje kolorystyczne, co może przypaść do gustu osobom lubiącym wyróżnić swój sprzęt.
Urządzenie jest też nieco cięższe (o ok. 10 proc.). W praktyce trudno to jednak uznać za wadę, bo różnica jest niewielka i nie wpływa znacząco na komfort użytkowania.
Najciekawsze zmiany kryją się w środku. Mic Mini 2 otrzymały gotowe presety dźwięku: jasny, normalny i bogaty. To rozwiązanie znane z droższych modeli i świetna wiadomość dla mniej doświadczonych użytkowników. Zamiast zastanawiać się nad ustawieniami, można po prostu wybrać profil dopasowany do sytuacji – rozmowy, nagrania w terenie czy bardziej “pełnego” brzmienia.
Wciąż bez funkcji premium
Nie wszystkie elementy zostały jednak ulepszone. Mic Mini 2 nadal nie oferują wbudowanej pamięci ani obsługi timecode’u – funkcji, które DJI zostawia dla droższych modeli.
Dla profesjonalistów może to być ograniczenie, ale dla większości użytkowników – szczególnie początkujących – nie będzie to kluczowy brak.
Szybciej gotowe do pracy
DJI poprawiło też czas ładowania nadajnika, skracając go do około 70 min. To drobna zmiana, ale w praktyce oznacza mniej czekania i więcej nagrywania. Czas pracy na baterii pozostaje bez zmian i nadal stoi na bardzo dobrym poziomie – ponad 11 godzin dla nadajnika i ponad 10 godzin dla odbiornika. Takie parametry spokojnie wystarczą na cały dzień nagrań.
Ceny i zestawy – dla każdego coś innego
Choć sprzęt trafił już do sprzedaży w Chinach, globalna premiera planowana jest na koniec kwietnia. Jedną z największych zalet serii Mic Mini zawsze była przystępność i tutaj niewiele się zmienia. W Chinach podstawowy nadajnik wyceniono na 179 juanów (około 95 zł), a zestawy z odbiornikiem lub etui ładującym zaczynają się od 329 juanów (ok. 175 zł).
Osobno wyceniono także akcesoria. Osłony przeciwwiatrowe i magnetyczne klipsy kosztują około 99 juanów (ok. 50 zł), natomiast ich specjalne wersje – 199 juanów (ok. 100 zł). Jak widać, DJI nadal celuje w segment, który nie zrujnuje budżetu początkującego twórcy.






Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!