
Zazwyczaj laptopy z przedziału poniżej 3 tys. zł nadają się wyłącznie do pracy biurowej, przeglądania Internetu oraz oglądania filmów i seriali. Rzadkością w tym budżecie są konstrukcje pozwalające na granie w nowsze tytuły na ustawieniach graficznych lepszych niż minimalne.
Płatna współpraca z x-kom
Na ratunek użytkownikom z ograniczonym budżetem, którzy potrzebują przenośnego narzędzia zarówno do pracy lub nauki, jak i okazjonalnego grania (np. w Counter-Strike 2, Baldur’s Gate 3 czy Cyberpunk 2077), przychodzi np. seria Lenovo LOQ. Testujemy najtańszą na rynku wersję z kartą graficzną Nvidia GeForce RTX 3050 za mniej niż 2800 zł.
| Model | Lenovo LOQ-15 83JC005VPB |
| Ekran | 15,6 cala IPS - 1920×1080 px 144 Hz (300 cd/m²) |
| Klawiatura | Pełnowymiarowa (3-stopniowe białe podświetlenie LED) |
| Kamera | HD (30fps@720p) |
| Głośniki | 2x 2W |
| Procesor | AMD Ryzen 5 7235HS (4 rdzeni/8 wątków, (3.20–4.20 GHz, 10 MB cache) |
| Pamięć RAM | 2x 8 GB DDR5-4800 MHz SO-DIMM |
| Karta graficzna | NVIDIA GeForce RTX 3050 (95W TGP) |
| Dysk SSD | Micron 2500 512 GB (PCIe NVMe 4.0 x4 - M.2 2242) |
| Porty | 3x USB 3.2 Gen. 1 |
| Sieć | GbE LAN, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.1 |
| Bateria | 60 Wh (Li-Pol 4-komorowa) |
| Zasilacz | 170 W |
| Wymiary/waga | 360 x 258 x 23,9 mm / 2,4 kg |
| System operacyjny | Windows 11 |
| Cena w dniu pisania tekstu | 2749 zł |
Lenovo LOQ-15 – udany kompromis w cenie poniżej 3000 zł
Pod względem konstrukcji LOQ-15 na pierwszy rzut oka przypomina Legion 5, jest jednak jego wyraźnie zubożoną wersją. Jego budowa o masie 2,4 kg wykonana jest z plastiku, bez wzmocnień znanych z droższych Legionów. Przez to jest znacznie bardziej podatna na odkształcenia – szczególnie w newralgicznym miejscu pomiędzy touchpadem a klawiaturą.




Klawiatura oferuje jedynie białe podświetlenie zamiast RGB, co jest rozsądnym kompromisem pozwalający utrzymać niską cenę. Lenovo LOQ-15 ma też rozsądne rozmieszczone złącza: większość z nich znajduje się z tyłu obudowy (pomiędzy wylotami powietrza), a część po prawej stronie. Do dyspozycji mamy trzy porty USB 3.2 Gen 1, jedno USB-C, HDMI 2.1, RJ-45 oraz złącze słuchawkowe z wejściem mikrofonowym.
Dużym atutem jest dwuwentylatorowy układ chłodzenia, który nawet w trybie wysokiego obciążenia radzi sobie z dedykowaną kartą graficzną Nvidia GeForce RTX 3050 6 GB GDDR6 pracującą z maksymalnym TGP 95 W. Laptop posiada także dwa gniazda RAM DDR5 (w testowanym egzemplarzu zajęte przez dwa moduły po 8 GB) oraz dwa miejsca na dyski SSD, z czego jedno gniazdo M.2 jest zajęte przez nośnik o pojemności 512 GB od Microna w formacie 2242. Ponadto na pokładzie znajduje się czterordzeniowy, ośmiowątkowy procesor AMD Ryzen 5 7235HS, a obraz wyświetla 15,6-calowa matryca IPS o rozdzielczości 1920 × 1080 i odświeżaniu 144 Hz.

Granie w nowe tytuły nie jest koszmarem
Taki zestaw wystarcza zarówno do pracy, jak i rozrywki. W popularnym Counter-Strike 2 na najwyższych ustawieniach graficznych uzyskujemy średnio 120–130 kl./s, przy spadkach do około 50–60 kl./s (test na mapie Dust II).
.png/330x0x1.png)
Co więcej można też pograć w nowsze produkcje, takie jak Cyberpunk 2077. Jednakże opcja śledzenia promieni (ray tracing) jest jednak praktycznie bezużyteczna – nawet na najniższych ustawieniach RT i średniej, jakości grafiki płynność spada poniżej 30 kl./s. Sytuację wyraźnie poprawia włączenie DLSS, choć przy rozdzielczości Full HD i starszej wersji modelu „CNN” zamiast nowszego „Transformer” uważni gracze zauważą pewne niedoskonałości w porównaniu z obrazem natywnym.
.png/330x0x1.png)
.png/330x0x1.png)
.png/330x0x1.png)
.png/330x0x1.png)
Osobiście uważamy, że najlepszym rozwiązaniem dla RTX 3050 wydaje się połączenie presetu „średni” lub „wysoki” bez ray tracingu z technologią DLAA (Deep Learning Anti-Aliasing). Dzięki sztucznej inteligencji wygładzanie krawędzi wypada znacznie lepiej niż klasyczne TAA, znacząco rozmywające obraz. W takich ustawieniach można liczyć na średnią około 60 kl./s (spadki do ~50 kl./s) lub stabilne 50 kl./s przy minimum na poziomie 40 kl./s na wysokich detalach.
Podobne wyniki osiągniemy w Baldur’s Gate 3 – tym razem jednak na najwyższych ustawieniach graficznych. W spokojniejszych lokacjach gra utrzymuje okolice 60 kl./s, natomiast w bardziej wymagających lokacjach takich jak Dolne Miasto (np. okolice Czarodziejskich Rozmaitości) średnia spada do 44 kl./s ze spadkami do 33 kl./s. Wartości te są wystarczające do komfortowej rozgrywki, szczególnie, że laptop obsługuje technologię G-Sync, która znacząco poprawia odczuwalną płynność.


Niestety, przy maksymalnym obciążeniu można zaobserwować powolny drenaż baterii mimo podłączonego zasilacza – około 3–4% na godzinę grania.
Czas pracy na baterii rozczarowuje
Teoretycznie LOQ-15 powinien być wyposażony w przełącznik MUX, jednak testowany egzemplarz pracował wyłącznie w trybie dedykowanej karty graficznej. Przełącznik MUX pozwala na wybór pracy laptopa pomiędzy przesyłaniem sygnału z dedykowanego układu graficznego bezpośrednio do wyświetlacza bądź pośrednio poprzez zintegrowany układ graficzny procesora. W drugim przypadku tylko w sytuacjach wymagających mocy obliczeniowej dGPU jest używane, co pozwala znacząco obniżyć zapotrzebowanie na energię. Opcja hybrydowa nie była dostępna ani w aplikacji Lenovo Vantage, ani w ustawieniach UEFI.
.png/330x0x1.png)
.png/330x0x1.png)
Gdyby MUX działał prawidłowo, bateria o pojemności 60 Wh pozwoliłaby na kilka godzin (szacujemy na 5-6) pracy biurowej lub oglądania filmów, a jednocześnie umożliwiała korzystanie z G-Sync podczas grania, (choć wymagałoby to restartu systemu). W praktyce nasz egzemplarz wytrzymywał na baterii nieco ponad 2 godziny. Na pocieszenie pozostaje nam szybkie ładowanie.
Lenovo LOQ-15 – mimo niedociągnięć to trudno o coś lepszego w tym budżecie
Mimo pewnych niedociągnięć obejmujących głównie brak MUX-a i niską sztywność konstrukcji Lenovo LOQ-15 to całkiem udany kompromis w cenie poniżej 2800 zł, który jako jedyny w tej cenie pozwoli na granie w świeże tytuły. Warto jednak unikać pułapki w formie bardzo podobnie wycenionego MSI Thin A15, którego GeForce RTX 3050 ma bardzo niskie 45W TGP znacznie ograniczające wydajność w porównaniu do Lenovo LOQ-15.
W praktyce jedynym sensownym rywalem w tej cenie jest nieco droższy ASUS TUF Gaming F16, którego jednak GeForce RTX 3050 ma niższą wydajność ze względu na 65W TGP.
Jednakże, jeśli ktoś tylko jest w stanie dopłacić około 600 zł do wersji Lenovo LOQ-15 z GeForce RTX 4050 to warto to zrobić. Nowszy układ oferuje znacznie wyższą wydajność i dostęp do nowszego pakietu technologii DLSS. Jeśli jednak ograniczenia budżetu są nieprzekraczalne i godzimy się na ograniczony czas pracy na baterii to testowany LOQ-15 jest godnym wyborem. Inne opcje w seri Lenovo LOQ obejmują nawet tak wydajne układy jak GeForce RTX 5060 bądź 5070, ale ich cena już znacząco przekracza barierę 4 tys. zł. Warto jednak zaznaczyć, że to i tak wyraźnie mniej od lepiej wykonanych i wyposażonych nawet w rewelacyjne matryce OLED modeli z wyższej serii Lenovo Legion, za które trzeba zapłacić ponad 5 tys. zł.
Płatna współpraca z x-kom
.png)
.png)




Komentarze
3btw. nvidia wróciła do badziewia ze schyłku krypto na GPU, czyli RTX30. Wreszcie uda im się zamknąć niezrealizowane przestrzelone zamówienie w Samsungu. dla nvidii to dobrze. dla nas byle jak.