Karty graficzne

Sprzedają GeForce RTX 5090 za pół ceny. Uszkodzone, bez zwrotów

przeczytasz w 2 min.

GeForce RTX 5090 są dziś niemal towarem luksusowym, ale francuski sklep znalazł nietypowy sposób na obniżenie ceny. Problem w tym, że oferowane modele są fizycznie uszkodzone, nie działają i po zakupie nie można ich nawet zwrócić.

Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś wystawi do sprzedaży uszkodzone karty GeForce RTX 5090 i potraktuje je jak pełnoprawny produkt premium. Tymczasem dokładnie to zrobił francuski sprzedawca LDLC, który rozpoczął sprzedaż wadliwych kart graficznych NVIDIA nowej generacji. 

Mówimy jednak nie o sprzęcie z drobną wadą kosmetyczną, ale o kartach określanych wprost jako “niefunkcjonalne”. Sklep ostrzega, że urządzenia nie działają i wymagają naprawy. Co więcej, kupujący nie mogą liczyć ani na zwrot produktu, ani na odzyskanie pieniędzy po zakupie.

GeForce RTX 5090 za pół ceny, ale jest poważny problem

Na pierwszy rzut oka oferta może wyglądać kusząco. Uszkodzony ASUS GeForce RTX 5090 TUF Gaming został wyceniony na 1499 euro, natomiast MSI RTX 5090 Ventus 3X OC kosztuje 1699 euro.

ASUS GeForce RTX 5090 - uszkodzona karta graficzna

MSI GeForce RTX 5090 - uszkodzona karta graficzna

To znacznie mniej niż cena nowych modeli GeForce RTX 5090, które w tym samym sklepie potrafią kosztować ponad 3200 euro. W praktyce jednak nadal mówimy o gigantycznych kwotach za sprzęt, który może nigdy nie wrócić do pełnej sprawności. 

Największy problem polega na tym, że LDLC nie podaje dokładnego zakresu uszkodzeń. Wiadomo jedynie, że karty doznały fizycznych uszkodzeń podczas transportu do poprzednich klientów. Wśród możliwych problemów wymieniane są pęknięcia PCB, odkształcenia laminatu czy różnego rodzaju uderzenia mechaniczne. 

Sklep ostrzega: karta nie działa

LDLC nie próbuje nawet udawać, że produkty są “lekko uszkodzone”. W opisie znalazła się jasna informacja, że karty są niesprawne i nie nadają się do użytkowania w obecnym stanie. 

Sprzedawca podkreśla jednak, że konstrukcje są kompletne i nie były rozbierane. Oznacza to, że na miejscu znajdują się wszystkie najważniejsze komponenty, w tym sam układ GPU, pamięci VRAM czy sekcja zasilania VRM. Według sklepu karty działały przed uszkodzeniem transportowym, ale później nie zostały już naprawione ani ponownie przetestowane. 

Brzmi to trochę jak loteria za półtora tysiąca euro. Teoretycznie problem może ograniczać się do uszkodzonego laminatu lub wyrwanego elementu, który da się naprawić. Równie dobrze jednak karta może nadawać się wyłącznie na części. 

Zwrotów i reklamacji po prostu nie ma

Najbardziej kontrowersyjny element całej oferty dotyczy jednak polityki sprzedaży. LDLC jasno zaznacza, że produkty są sprzedawane bez możliwości zwrotu lub refundacji. 

Kupujący bierze więc pełne ryzyko na siebie. Nawet jeśli po otrzymaniu przesyłki okaże się, że karta jest w znacznie gorszym stanie, niż sugerowały zdjęcia, sklep nie przyjmie reklamacji wynikającej z samej niesprawności urządzenia. 

To właśnie dlatego oferta jest kierowana głównie do profesjonalnych serwisów i osób zajmujących się naprawą elektroniki. Dla przeciętnego gracza zakup takiej karty byłby bardzo ryzykowną inwestycją.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login