Komputery

Hardcore Computer Reactor - Komputer w płynie

Każdy, kto próbował wycisnąć ze swojego zestawu "ile fabryka dała" wie, że nie ma to jak chłodzenie płynem. Dzięki Reactorowi firmy Hardcore Computers, możemy teraz nie tylko zalać kompa fachowo, ale także cieszyć się najbardziej odjechaną obudową w mieście.

Reactor to pierwsza jednostka w której wszystkie podzespoły są zanurzone w specjalnym płynie - Core Coolant. Takie rozwiązanie nie tylko usuwa wszelkie dotychczasowe ograniczenia cieplne jak również na pewno nie musimy się obawiać tego, że podczas podkręcania z naszego zestawu zacznie wydobywać sie dym. W połączeniu ze zjawiskową obudową robi naprawdę piorunujące wrażenie.

Reactor 1
Reactor firmy Hardcore Computers

Najmocniejszą wersje Reactora wyposażono między innymi w procesor Core 2 Extreme QX9770 3.2GHz FSB 1600MHz 12MB L2,  aż trzy karty NVIDIA GTX 280 połączone w  SLI,  dwa zasilacze o mocy 650W, 4GB RAMDDR3, zintegrowaną kartę dźwiękową  - Creative Labs X-Fi i trzy dyski SATA połączone w RAID 0.

Reactor 2

Reactor 3

Niestety za wydajność i oryginalność przyjdzie nam słono zapłacić. Podstawowa wersja to wydatek ok 3000$, a najmocniejsza wersja uszczupli portfel potencjalnych nabywców o ok 6000$.

P.S. Kiedyś oryginalne chłodziwo trzeba będzie wymienić. Mina pani w sklepie gdy będziemy kupować 15L Kujawskiego - bezcenne;)

Zainteresowani kupnem więcej informacji znajdą na tej stronie.
Poniższy filmik przedstawia jak powstawał Reactor:

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    MisiekSe
    0
    http://pl.youtube.com/watch?v=or4F4KfgUOU
    ... jakiś niefart do tych filmików mam ;)
    • avatar
      19arek93
      0
      Komputer dla ludzi z zarobkiem minimum 30tys/mies ;-)
      Ciekawe czy podzespoły da się później wyczyścić z tego płynu..
      • avatar
        _nick_
        0
        To się nazywa komp dal bogaczy, 3 dyski w raid 0, a nie jakiś 1TB na jednym dysku.

        Pomysł niezły, ciekawe ile da siępodkręcić na takim czymś.
        • avatar
          krzysiek
          0
          fajne - tyle ze za kilka lat bedzie to jedynie ciekawostką o raczej marnej wydajności i niewielkiej wartosci.
          • avatar
            shamoth
            0
            Widze ze znowu odgrzewane sa kadzie z agregatem chlodzacym zalane olejem mineralnym... i slono kaza sobie placic...
            Kilka lat temu jak byl szal na krecenie celka 300A mialem okazje pobawic sie takim zestawem, tylko nie wygladal tak estetycznie ;]
            Napewno jest to ciezka zabawka i trzeba zlewac zupe przed transportem no chyba ze ktos ostro pakuje ;]
            Plusem jest to ze ciecz chlodzi doslownie wszystko i mozna przy odpowiedniej mieszance zupy osiagnac ladne ujemne temperatury...
            Minusem to ze jak nie odbierzesz z cieczy ciepla jake np generuja te 3 grafy to zaczyna ci sie wszystko gotowac ;] a agregat jesli taki jest wytwarza naprawde sporo ciepla no ale jak ktos woli sie grzac zamiast blaszaka... ;]
            • avatar
              Szymon331
              0
              Ale nagle chcemy wymienić procesor... Ciekawe ile zajmuje rozmontowanie tego i poskładanie z powrotem... od 9:50 dźwięk (jak się podkręci bas) ciekawie brzmi ;)
              • avatar
                suntzu
                0
                Zrobię taniej chętni?
                • avatar
                  Konto usunięte
                  0
                  Windows Vista Home w zestawie?? Śmiech na sali...
                  • avatar
                    SoundsGreat
                    0
                    Bierzesz akwarium. Montujesz kompa wewnątrz. Zalewasz olejem transformatorowym i masz to samo za 300zł. Minus taki jak napisał shamoth - jak te 3 GF zaczną pałować to całość się może zagotować. Ale jeśli chcesz mieć jedną grafę to jak najbardziej wystarczy.

                    Kolejnym minusem jest wymiana komponentów - są tłuste i trzeba ten mankament usunąć - a przecież nie wrzucimy naszego i7, a nawet C2D do miski z ciepła wodą... (jak ktoś próbował niech się pochwali)
                    • avatar
                      Qbaz77
                      0
                      Ja się pochwalę ;) Mój emerytowany PIII (Tualatin) [email protected] na Abit ST6 + jakiś chiński kontroler 5xUSB2.0 wpięty do PCI, Kingston 2x256 RAM, MSI GF Ti4200 8x 128MB i zasilacz (no name) 300W wsadziłem do szklanego zbiornika po kwasie siarkowym (odlany z jednego kawałka szkła, ok.30 litrów), nalałem oleju do smarowania narzędzi pneumatycznych (jest bezbarwny i bezwonny), podświetliłem 5 niebieskimi ledami, zamknąłem i uszczelniłem. Końcówki kabli IDE i molexy wyprowadziłem na zewnątrz, na tył "akwarium" tak, że można podpiąć 4 urządzenia. Przedłużyłem złącza z kontrolera USB2.0 i zamontowałem gniazda w wieku akwarium. Ruch "ciepłego" oleju wymuszają wentylatory na procu, grafie i w zasilaczu. Komputer działa poprawnie do dzisiaj od lata zeszłego roku u mojego młodszego brachola jako "efektowna" maszyna do pisania, grajek mp3 i filmów :) Zbiornik po kwasie służył kiedyś mojemu tacie jako normalne akwarium, bebechy komputera leżały od kilku lat w szufladzie, więc koszty sprzętu miałem zerowe :), a 28 litrów (7 butelek) oleju kosztowało mnie przysłowiową flaszkę "po znajomości", bo minęła mu data przydatności i "oficjalnie" został zutylizowany, a ludzie nie wielbłądy... ;) Temperatury podzespołów mierzone w programie Everest pod XP utrzymują się na poziomie 35 do max 42’C po kilku godzinach pracy.
                      Nie jest to może jakiś specjalny wyczyn, ale działa i nieźle wygląda :)