Internet

HBO nie zapłaci cyberprzestępcom (bo i nie musi)

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Cyberprzestępcy żądają 15 milionów dolarów w zamian za niepublikowanie przedpremierowych treści HBO. Stacja nie jest zainteresowana.

Dwa tygodnie temu włamano się na serwery HBO. Nieznani cyberprzestępcy (lub cyberprzestępca) uzyskali w ten sposób około 1,5 TB danych, z czego spora część to przedpremierowe treści. Aby udowodnić, że je mają, publikują w sieci co jakiś czas nieemitowane jeszcze odcinki seriali (wśród nich znajduje się dziewiąty sezon Pohamuj entuzjazm). Wytwórnia nie zamierza jednak iść na jakąkolwiek ugodę.

„Nie jesteśmy w kontakcie z cyberprzestępcą i nie zamierzamy komentować żadnych związanych z tą sprawą informacji. […] Cyberprzestępca może dalej wypuszczać do sieci kawałki skradzionych treści, aby zwiększać zainteresowanie mediów, ale my nie będziemy brać udziału w tej grze” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez HBO.

Rzecznik stacji dodaje, że oczywiście żadna firma nie chce tracić prywatnych informacji i treści, ale to nie powód, by spełniać absurdalne żądania cyberprzestępców. Dodajmy, że ci domagają się 15 milionów dolarów w zamian za „zachowanie milczenia”. HBO najwyraźniej doszło do wniosku, że to byłaby tylko zachęta dla kolejnych złodziei. Zamiast tego stacja będzie się koncentrować na „robieniu swojego” i poprawie zabezpieczeń.

Fakty są jednak takie, że HBO tak naprawdę wcale nie musi płacić cyberprzestępcom. Okazuje się bowiem, że 4. odcinek 7. sezonu okazał się dla stacji rekordowy – obejrzało go w telewizji ponad 10,1 miliona osób. Wcale nie przeszkodziło w tym to, że wcześniej trafił on do sieci (choć w tym przypadku akurat wyciek nie był związany z opisywanym cyberatakiem). HBO mogło więc stracić sporo treści, ale nie straciło tego, co najważniejsze – wiernych fanów.

Źródło: Variety, The Verge

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kolejny przykład na to, że piractwo NIE obniża przychodów wydawców.
    10
  • avatar
    Mnie w HBO wpienia to, że nie można sobie wykupić dostępu do ich strony online. Przebywam za granicą i chcąc legalnie oglądać Grę o tron musiałbym zmienić dostawcę internetu. Chętnie bym zapłacił za dostęp do treści tak jak i płacę za Netflixa ale HBO idzie własną drogą. Chcesz HBO? To podpisz umowę na internet lub kablówkę na 24m-ce. Bzdura.
    Wracając do tematu to uważam, że słusznie postąpili nie uginając sie przed grupą crackerów.
  • avatar
    HBO nie ma innego wyboru. Wyobraźmy sobie sytuację gdzie HBO płaci okup przestępcom i ta informacja wypływa na światło dzienne. Skutki tego były by takie, że wizerunek stacji bardzo by podupadł. Znacznie bardziej odbiłoby się to na wizerunku stacji niż publikacja wykradzionych materiałów w sieci. Ponadto skłoniło by to inne grupy hakerskie do dokonaywania kolejnych ataków na HBO.

    Ciekawe czy FBI uda się złapać przestępców. Za osoby odpowiedzialne za udostepnienie 4 odcinka tego sezonu Gry o Tron już się zabrali. Są pierwsze aresztowania.

    https://kataloggsm.pl/gra-o-tron-aresztowania-w-sprawie-wycieku-odcinka-the-spoils-of-war-s07e04/
    -3
  • avatar
    Rany boskie Wojciech! Znów anomalia pisowni i do tego w nawiasach?!?! Co to w ogóle znaczy (bo i nie musi)? Wystarczyło usunąć "i" by było poprawnie :(
    -5