Smartfony

Honor odzyskuje coś cenniejszego niż honor

W biznesie nie ma sentymentów, a dla każdej firmy najważniejsze są zyski. Honor może mieć nadzieję, że teraz będzie mu o takowe łatwiej. Przynajmniej w kontekście smartfonów.

Android z usługami Google znów na smartfonach Honor

Niewtajemniczonym wypada przypomnieć o kilku faktach. W połowie 2019 roku Huawei trafił na czarną listę handlową prowadzoną przez Departament Handlu Stanów Zjednoczonych. W efekcie stracił dostęp do pełnej wersji systemu Android, tej z usługami i aplikacjami Google. Ten sam los podzielił Honor, w końcu była to submarka Huawei. No właśnie, była. Pod koniec zeszłego roku ogłoszono, iż Honor został sprzedany i stał się niezależny. Dawało to lepsze widoki na przyszłość, aczkolwiek losy współpracy z amerykańskimi firmami pozostawały sporą niewiadomą. Ostatecznie wszystko układa się po myśli przedstawicieli Honor i osób sympatyzujących z produktami sygnowanymi tym logo.

Uwolnienie się z sankcji nałożonych przez rząd USA sprawia, że smartfony Honor będą zdecydowanie bardziej kuszące. W zeszłym tygodniu potwierdzono, iż nawiązano współpracę z Qualcomm i tym samym można będzie liczyć na procesory z rodziny Qualcomm Snapdragon. Teraz pojawiają się jeszcze ciekawsze informacje. Wszystko wskazuje na to, że Honor odzyskał również możliwość stosowania pełnej wersji systemu Android. Potwierdził to, chyba nieco przedwcześnie, niemiecki oddział firmy.

Honor Android

Honor 50 i Honor 50+ pierwszymi beneficjentami zmian

W przyszłym miesiącu mają zadebiutować smartfony z serii Honor 50 i to one będą powiewem zmian. Mówi się o dwóch modelach, podstawowym napędzanym nowym procesorem Qualcomm Snapdragon 778G (to potwierdził sam producent) oraz Honor 50+ z topowym układem Qualcomm Snapdragon 888. Ten drugi powinien być przedstawicielem najwyższego segmentu, nie tylko z racji wydajności. Padają w jego kontekście również wzmianki o ekranie AMOLED z odświeżaniem 120 Hz, aparacie fotograficznym z teleobiektywem oraz baterii obsługującej ładowanie 66W oraz ładowanie bezprzewodowe 50W.

System Android, poza usługami Google, ma otrzymać tu także nakładkę Magic UI, ale tego akurat można było się spodziewać. W sieci zaczynają pojawiać się też rendery nadchodzących smartfonów, w zasadzie jedyną wartą odnotowania kwestią wydają się ciekawie ulokowane aparaty fotograficzne w dwóch okręgach.

Honor 50

Premiera serii Honor 50 wiele wyjaśni

Na ten moment wydaje się, że oddzielenie się od Huawei może przynieść Honor sporo korzyści. Zobaczymy, ale to dopiero za jakiś czas, czy poza blaskami będzie miało też cienie.

Pamiętacie jeszcze tę nieco zapomnianą w ostatnich miesiącach markę. Swojego czasu była ona dobrze rozpoznawalna także w Polsce, a testowane przez nas modele Honor 8 Pro, Honor 10 Lite czy Honor 20 okazywały się mieć sporo do zaoferowania.

Czekacie na nowe propozycje? Jak widać, będą one dostępne w Europie.

Źródło: androidauthority, twitter - @HonorGermany

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Trim23
    0
    Czy różnice w wydajności tych procesorów jakoś znacząco wpływają na funkcjonowanie telefonu, czy też jest to zwykła magia cyferek?
    • avatar
      fonzie
      0
      Niech jeszcze przywrócą stronę umożliwiająca odblokowanie bootloadera i będzie cacy...
      • avatar
        Gnom_Z_Piany
        0
        mnie bardziej interesuje otwarta specyfikacja, dostępne osobno sterowniki, wsparcie dla twórców niezależnych romów a nie sankcje.
        • avatar
          rafael
          0
          Szanowny Panie Redaktorze,

          "Na ten moment wydaje się, ..."
          To okropne sformułowanie, które zrobiło zawrotną karierę w mediach, wśród osób publicznych można zastąpić innymi, na przykład " W tym momencie" czy "Obecnie", czy "W chwili obecnej".
          Proszę unikać takich prostackich sformułowań upraszczających piękny polski język.
          Widzę potrzebę masowych szkoleń z języka polskiego i certyfikatów, bez których publikowanie tekstów powinno być zabronione.
          Żartuję, ale sądzę, że w obecnym stanie rozwoju techniki sztucznej inteligencji teksty publikowane mogą być automatycznie sprawdzane pod kątem poprawności i piękna języka dając informację o tym czy to firmie dla której pracuje autor, lub firmie udostępniającej miejsce w sieci.
          Znajdzie się ktoś, kto to zrobi?