Internet

Internet nie zabija radia

z dnia 12-02-2010
Marcin Sieradzki | Redaktor serwisu benchmark.pl
13 komentarzy Dyskutuj z nami

W Polsce mamy już 3,2 mln osób słuchających stacji radiowych za pośrednictwem Internetu. Jak pokazują ostatnie badania 40% internetowych radiosłuchaczy to fani stacji, których próżno szukać na falach eteru.

"Jak pokazały badania dwie trzecie z internetowych radiosłuchaczy korzysta z oferty „tradycyjnych” rozgłośni"

Podczas gdy medioznawcy od lat rozważają zagrożenie, jakim dla prasy drukowanej jest Internet, ten podbija kolejne medialne terytoria. Jak wynika z badań NetTrack, cyklicznie prowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC, radia w sieci słucha 22% polskich internautów, czyli 3,2 mln osób.

Właśnie ta grupa została „wzięta pod lupę” w ostatnich badaniach z serii D-Link Technology Trend. Jak pokazały badania dwie trzecie z internetowych radiosłuchaczy korzysta z oferty „tradycyjnych” rozgłośni, nadających swoje audycje przede wszystkim na falach FM. Tu prym wiodą ogólnopolskie i ponadregionalne stacje takie jak RMF FM, do słuchania którego przyznaje się blisko co piąty (18%) słuchacz odwiedzający strony www tradycyjnych nadawców. Dalej plasuje się Eska, której słucha 17% internetowych słuchaczy, radio Zet (13%), Polskie Radio (7%), RMF Maxx (5%) oraz Trójka (5%). Antyradio, Radio Planet i Radio Złote Przeboje muszą się zadowolić internetową słuchalnością w okolicach 3%.

Dla tych rozgłośni Internet jest kolejnym sposobem docierania do słuchaczy. Na poważną konkurencję dla tradycyjnych stacji radiowych wyrastają jednak rozgłośnie, dla których Internet jest jedyną formą nadawania audycji. 40% internetowych radiosłuchaczy wskazuje, że rozgłośnia której słucha dostępna jest tylko w sieci. Internauci wybór ten motywują przede wszystkim mniejszą liczbą reklam emitowanych w stacjach internetowych (54% wskazań), cenią większą liczbę utworów muzycznych (52% wskazań) oraz lepszą jakościowo playlistę (50% wskazań). Istotna jest także możliwość słuchania muzyki dostosowanej do własnego gustu i aktualnego nastroju (50% wskazań).

Dużej części internetowych słuchaczy odpowiada też całkowity brak słowa mówionego (29% wskazań). Powody sięgania do oferty internetowych nadawców bywają też bardzo praktyczne – łatwa dostępność Internetu (30% wskazań) oraz brak tradycyjnego odbiornika radiowego (29% wskazań).

Słuchacze stacji radiowych online dowiadują się o istnieniu konkretnych stacji i kanałów zwykle wyszukując je w Internecie (59%). Rzadziej informację podrzucają im znajomi lub uczestnicy for dyskusyjnych (30%). Co czwarty słuchacz radia online przyznaje, że dowiedział się o słuchanej stacji za sprawą wyemitowanej reklamy (24%).

"40% internetowych radiosłuchaczy wskazuje, że rozgłośnia której słucha dostępna jest tylko w sieci"

Słuchając stacji radiowych w sieci użytkownicy korzystają najczęściej ze stron internetowych konkretnych nadawców (52%). Sięgają także do serwisów, w których dostępnych jest wiele kanałów radiowych (36%) lub korzystają z odtwarzacza mediów (32%). Popularność stacji internetowych rośnie również dzięki wdrażaniu odtwarzaczy do programów, które użytkownicy mają uruchomione na stałe, np. komunikatorów internetowych (22% wskazań).

Wśród serwisów oferujących możliwość słuchania radia najpopularniejsze są Miasto Muzyki (14%), Polska Stacja (12%) oraz Open FM GaduRadio (10%). Najpopularniejsze odtwarzacze multimediów wykorzystywane do słuchania rozgłośni radiowych to Winamp (43%), Windows Media Player (11%), OpenFM Player (7%) oraz Screamer Radio (6%).

Komentarze ekspertów:

Mariusz Piaseczny, D-Link Polska: Radio doskonale wykorzystuje możliwości Internetu. Dla rozgłośni tradycyjnych sieć internetowa jest przede wszystkim kolejnym kanałem dotarcia do słuchaczy. Ale Internet jest szansą dla twórców stacji niszowych, dla których brakuje miejsca w uzależnionym od koncesji eterze. (...) O ogromnej roli Internetu w rozwoju radiofonii niech świadczy choćby ostatnia decyzja Polskiego Radia o uruchomieniu 85 internetowych kanałów radiowych. Jesteśmy coraz bliżsi dnia, w którym o sukcesie radiowego nadawcy nie będzie decydować przyznana przez państwo koncesja, a raczej pomysłowość i umiejętność wykorzystania Internetu do prowadzenia działalności medialnej.

Kuba Antoszewski, Millward Brown SMG/KRC:  Analizując sposób słuchania radia przez Internet, samoistnie narzuca się pytanie, jak się ono ma do słuchania radia poza Internetem. Czy radio w Internecie czymś zasadniczo różni się pod względem zwyczajów od radia w eterze? Ciekawe wnioski płyną z porównania wyników badań na temat słuchania radia w Internecie D-Link Technology Trends i RadioTrack, obu realizowanych przez Millward Brown SMG/KRC. Okazuje się, że jeśli wziąć pod uwagę zbliżony profil słuchaczy, a więc osoby do 35 roku życia, wykształcone, to sposoby słuchania radia w Internecie i realu zasadniczo się od siebie nie różnią. A więc jest to medium w obu przypadkach słuchane częściej w ciągu tygodnia niż w weekendy, raczej w godzinach wieczornych i częściej w domu, niż poza domem.

Okazuje się również, że w obu przypadkach częściej jest to medium słuchane w grupie niż indywidualnie. A zatem można zaryzykować tezę, że radio, jako forma przekazu nie jest zasadniczo  inaczej odbierane ze względu na przyjęte medium (Internet lub „eter”). O stylu słuchania radia zarówno w Internecie, jak i poza nim decyduje bardziej profil demograficzny i charakter samych słuchaczy.

Potwierdza to zresztą inna obserwacja. Wszyscy słuchacze radia „eterowego” słuchają go częściej w pasmach dziennych (praca, samochód), wieczory poświęcają innym aktywnościom. Młodsi z reguły słuchacze radia internetowego znacznie częściej wybierają właśnie pasma wieczorne. Widać zatem, że o ile słuchaczom w realu radio towarzyszy głównie w obowiązkach, o tyle słuchaczom internetowym radio towarzyszy w czasie wolnym, możliwe, że bardziej, niż pozostali poszukują w nim rozrywki i relaksu.

Źródło: D-Link Technology Trend

Komentarze

13
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    jak nie chcecie puszczać w radiu metalu...
    Zaloguj się
  • avatar
    Skąd pomysł, że internet zabija radio? Wręcz przeciwnie, wiele niszowych rozgłośni radiowych istnieje tylko dzięki internetowi.
  • avatar
    ja akurat radia zwykłego nie słucham od kilkunastu lat z prostej przyczyny , nie grają muzyki której chciałbym słuchać :D
  • avatar
    kiedys byla rozglosnia harcerska,potem zmienila sie na radiostacja, potem zmienili sie dyrektorzy z radio z i rmf-fm.
    i zostala komercyjna radioszmata. wywalili wszystkie dobre programy,wywalili dobrych prezenterow.
    zrobilo sie pop'owo hip shit hop'owo.
    jedyne czego mozna bylo sluchac to gwiazdy tvp1 jak fiolka oraz biednych marudzacych blokersow.
    i przestalem sluchac radia.
  • avatar
    Wy sobie wyjcie o braku metalu i hip-hopu. Ja swój jazzior mam. I to jest to! ;D
    Zaloguj się
  • avatar
    To nie internet zabija radio tylko komercja i reklamodawcy, którzy nie chcą aby ich tabletki na uspokojenie były reklamowane zaraz po piosence metalowej. To oni determinują to co jest nadawane; w audycjach autorskich redaktorzy nie odtworzą mało znanego wykonawcy, bo jedyną miarą wykonywanej przez nich pracy jest słupek z ilością odbiorców audycji... a ten znacząco spada gdy puszczą muzykę mało popularną. Wydaje mi się, że poziom odtwarzanej muzyki jest determinowany przez poziom słuchaczy, a to powoduje, że ludzie o niszowych zainteresowaniach muszą szukać niszowych stacji radiowych.

    Komercja i jednorodność króluje w radio, w eterze dla mnie zetka, rfmfm czy inne 'takie', nie różnią się i nie potrafię bez podpowiedzi w radio rozpoznać która stacja jest która..... więc skwituje to króciutko: jak na razie TRÓJKA rządzi !!!! tam znajdziesz nawet i metal fakt, że późno wieczorem ale jednak (np. "Strefa rock'and'roll-a wolna od angola").
  • avatar
    Kurka ... - każda kura swoje piórka chwali ... ;-)

    A ja po to mam neta - że uzupełniam klimaty na które mam ochotę i mam odtrutkę na formatowanie stacji - które sprawia że na drugi dzień w każdej stacji leci to samo co wczoraj - nie raz z dokładnością do godziny.