Internet

Koniec cenzury Google w Chinach

Marcin Marczuk | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Marcin Marczuk
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami firma Google postanowiła zaprzestać cenzurowania wyników chińskiej wersji swojej wyszukiwarki. Od dzisiaj witryna Google.cn przestaje działać, a wszyscy użytkownicy będą przekierowywani do wersji znajdującej się w Hong Kongu.

Sprawa odbiła się echem na całym świecie. Jak twierdzą przedstawiciele Google, jest to krok niezbędny dla rozwoju samej firmy na kontynencie azjatyckim, jak i dla wszystkich osób korzystających z internetu w Chinach.

- Chcemy, aby jak najwięcej osób na świecie miało dostęp do naszych usług, włączając w to użytkowników z Chin. Tamtejszy rząd twierdzi jednak, że nie ma możliwości zniesienia przez Google obowiązującej w tym kraju cenzury - pisze na oficjalnym blogu firmy David Drummond, wiceprezes Google. - Mamy wielką nadzieję, że chiński rząd uszanuje naszą decyzję, jednak jesteśmy świadomi tego, że w każdej chwili władze mogą zablokować dostęp do naszych usług - dodaje. 

Kilka godzin po opublikowaniu tej wiadomości, pojawiły się pierwsze problemy z dostępem do Google.hk. Wielu użytkownikom wyświetlał się komunikat "Can't find page' errors", co jednoznacznie wygląda na blokadę ze strony Chińczyków.

Mimo wszystko, Google utworzyło specjalną stronę, na której widoczne są usługi dostępne w tym kraju. Ponadto, właściciele popularnej wyszukiwarki zapowiadają, że wszystko będzie codziennie aktualizowane i ulepszane w celu, oddania Chińczykom w pełni funkcjonalnej bazy serwisów.

Co ciekawe, najpopularniejszą wyszukiwarką w Chinach nie jest Google, a przyjazna dla rządu Baidu.com, które służy obecnie 77 procentom użytkowników internetu. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.

 

Źródło: CNN.com

 

 

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Odzyskuje wiarę w wielkie korporacje tak trzymać Google
  • avatar
    Konto usunięte
    "... kontynentu chinskiego"??

    "Mainland China" tlumaczy sie troche inaczej...
  • avatar
    force
    nie no tworzymy nowa geografie...kontynent chiński nam się pojawił...a to dopiero
  • avatar
    Damian Szymański
    Skończy się to zapewne tak, że Chiny postawią ultimatum, "albo przestrzegacie naszych praw i cenzurujecie nam neta, albo won paszoł od nas i blokada wszystkiego co od Googla pochodzi...
  • avatar
    Konto usunięte
    gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze
    widać mieli tam marną kasę, a rozgłos, że się jednak wycofali z lizusostwa przysporzy im większą reklamę
    ot polityka korporacyjna
  • avatar
    Konto usunięte
    Hej a może warto być naiwnym choć raz i uwierzyć w to ,że dla pozytywnego postrzegania przez resztę świata Google buntuje się chinom (i przy okazji uświadamia paru milionom chińczyków co dzieję się w ich kraju...).
  • avatar
    Darxis
    III wojna światowa Google vs. China
  • avatar
    Konto usunięte
    Źle się wyraziłem poprzednio o Google - oni jednak "czerwonej zarazie" choć prztyczka po ryju dali :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Zaraz zaraz, pamiętacie jak Google wchodził na chiński rynek? Wtedy bez zająknięcia zgodził się na wszelką cenzurę i sam filtrował wyniki. Teraz gdy okazało się, że Chiny generują tylko 2% ruchu na ich serverach wielki G gra obrońcę wolności słowa!
    Nie liczy się nic oprócz kasy
  • avatar
    Konto usunięte
    Trzeba przypomnieć ,że firma to nie organizm ludzki choć go przypomina. Wiec czy można mówić o hipokryzji w takim wypadku? Może większością głosów szefostwo zagłosowało o ściągnięciu cenzury. W końcu Firma to nie jedna myśl lecz tysiące umysłów.