
Baterie krzemowe coraz śmielej wchodzą do świata elektroniki - dziś są dostępne w pierwszych smartfonach, a wszystko wskazuje na to, że wkrótce trafią także do laptopów. Firma Lenovo zaprezentowała prototypowe ogniwo, które ma trafić do nowych urządzeń.
Tradycyjne baterie litowo-jonowe wykorzystują grafit jako materiał anody. W nowym rozwiązaniu część anody zastąpiono krzemem, który charakteryzuje się znacznie większą zdolnością magazynowania jonów litu. Dzięki temu możliwe jest zwiększenie pojemności akumulatora bez konieczności powiększania jego rozmiarów.
Według informacji producenta, bateria ED1000 osiąga gęstość energii na poziomie 1000 Wh/l, co oznacza ponad 10 proc. wzrost względem wcześniejszych generacji ogniw. W praktyce przekłada się to na możliwość przechowywania większej ilości energii w tej samej obudowie - bez problemu będzie można tutaj tworzyć ogniwa o pojemności 99,9 Wh, jaka jest maksymalnie dopuszczalna w transporcie lotniczym.
Laptopy będą dłużej działać na baterii
Bateria została opracowana we współpracy z Szanghajskim Uniwersytetem Jiaotong, co podkreśla znaczenie synergii między środowiskiem akademickim a przemysłem w tworzeniu innowacyjnych technologii. ED1000 pozostaje na razie prototypem, ale ma trafić do przyszłych laptopów Lenovo.
Wyższa gęstość energii to nie tylko dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu, ale także większa swoboda dla projektantów urządzeń. Laptopy mogą być cieńsze i lżejsze, a jednocześnie oferować wyższą wydajność bez kompromisów w zakresie czasu działania.
Kierunek rozwoju laptopów?
Choć rozwiązanie nie trafiło jeszcze do masowej produkcji, wyznacza wyraźny kierunek rozwoju: większa pojemność bez zwiększania rozmiarów baterii. W przyszłości może to oznaczać nową generację laptopów, które będą działać dłużej, wydajniej i bardziej niezależnie od ładowarek.
Jeśli technologia zostanie skomercjalizowana, użytkownicy mogą liczyć na wyraźną poprawę komfortu pracy mobilnej - i rzadsze sięganie po zasilacz. Czekamy zatem na premierę pierwszych laptopów.





Komentarze
1W razie awarii będzie trzaba liczyć na ich serwis bo w nowych laptopach zalewają układy i pamięć - nie wiem jak to nazwać - żywicą ??? Co skutkuje trudnością w wylutowaniu...
Celowo utrudniają naprawę...
Czas by urząd do tego powołany zrobił z tym porządek...