Ciekawostki

McDonald’s testuje zamawianie przez smartfona

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Automatyzacji w McDonald’s ciąg dalszy. Coraz częściej rola kasjera będzie powierzana… naszemu smartfonowi.

Za ladą w McDonald’s często pracę znajdowali studenci i osoby w pilnej potrzebie. Wkrótce może zabraknąć posad nawet dla nich. Już od jakiegoś czasu wiele punktów oferuje możliwość złożenia zamówienia za pomocą stacjonarnego panelu dotykowego, a w Stanach Zjednoczonych rozpoczął się właśnie pilotażowy program zamawiania przez smartfona.

Zasada jest prosta: uruchamiamy aplikację na smartfonie, wybieramy interesującą nas restaurację i komponujemy zamówienie. Gdy dotrzemy na miejsce musimy tylko się „zameldować” i dokonać płatności (także przez apkę), a po chwili możemy odebrać przygotowany posiłek. „Meldunek” można też załatwić wcześniej, a dzięki GPS-owi jedzenie będzie gotowe w samą porę.

McDonald’s to nie pierwsza firma, która zdecydowała się na wprowadzenie tego rozwiązania. Podobne aplikacje udostępniły między innymi Starbucks, Chipotle i kilka pizzerii. Nie zawsze jednak działa to jak należy. Odniósł się do tego właściciel sieci, Steve Easterbrook – „lepiej zrobić to dobrze niż być pierwszym na rynku”.

Na razie aplikacja jest testowana w 29 restauracjach w Kalifornii. W ciągu tygodnia dołączyć mają kolejne 22 w Waszyngtonie. Celem do końca roku jest zaś wprowadzenie rozwiązania do wszystkich 14 tysięcy punktów w Stanach Zjednoczonych oraz 6 tysięcy w Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Australii i Chinach. 

Źródło: TechSpot

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    drcocaina
    I jak tu teraz powiedzieć, że nawet do pracy w Maku się nie nadaje.
    5
  • avatar
    HomeAudio
    Niestety w USA McDonald's to synonim najbardziej syfiastego jedzenia i szeroko pojętej biedoty. Repertuar serwowanych tam hamburgerów ma się nijak w porównaniu do tego co chociażby w Polsce. Najprostsza kanapka kosztuje tam około 1$ - co ewidentnie sugeruje docelową grupę odbiorców.
    5
  • avatar
    vegasnight9
    Ludzie! Nie jedzcie tego gówna
    5
  • avatar
    Marucins
    Nawet na "kawę" tam nie zajeżdżam ;)
    2
  • avatar
    BluePandoraBox
    jadąc autkiem na trasie wolałem zjeść w śmieć maku gdy zgłodniałem niż w jakiejś przydrożnej knajpie, przynajmniej po posiłku u nich nigdy nie musiałem w panice po 15 minutach szukać czystej toalety, a po posiłku w kilku barach takie coś mnie się przytrafiło
    za granicą, szczególnie w Azji też dla bezpieczeństwa kilka razy wybrałem śmieć maka
    zawsze zamawiam frytki bez soli, niestety nigdy nie wytrą dokładnie pojemnika do którego wysypują usmażone frytki, to mnie tam najbardziej irytuje
    jeśli już idę to na big maćka, a na deser lody z polewą karmelową ;)
    mogliby znów wprowadzić do menu wieśmaka, smakował mi

    wszystko jest dla ludzi, nawet śmieć mak, tylko z umiarem, co jakiś czas można u nich zjeść, choć mając wybór wybiorę KFC ale tego u nas jest zdecydowanie mniej i nie zawsze jest mi po drodze,
    burger king również mógłby mieć więcej punktów, ich grillowane burgery bardziej mi smakują niż te ze śmieć maka
    -1
  • avatar
    wiktorn86
    Tja cała Polska to smakosze a jak idę kupić sobie worek ziemniaków w promocji to już o 9 rano pierwszego dnia wszystko wymiecione.