Nauka

Mechaniczne drzewa jako wieże wiatrowe?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

A co gdyby wieże wiatrowe nie wyglądały jak dziwaczne słupy, lecz bardziej przypominały drzewa? To koncepcja prosto z Ohio.

drzewa

A co gdyby wieże wiatrowe nie wyglądały jak dziwaczne słupy, lecz bardziej przypominały drzewa? To koncepcja zaproponowana przez zespół inżynierów z Uniwersytetu Stanowego Ohio. 

Amerykańscy inżynierowie chcą zaprojektować wieże wiatrowe, które wyglądałyby jak bezlistne drzewa i generowałyby energię elektryczną dzięki wibracjom, w które wprawia je wiatr. Tę koncepcję da się zrealizować między innymi dzięki materiałom elektromechanicznym, takim jak PVDF (fluorek poliwinylidenu). 

Wiatr poruszający drzewa to dopiero początek. Inżynierowie chcą także gromadzić energię generowaną przez drgania budynków i mostów. – „Budynki zawsze lekko kołyszą się na wietrze, podobnie jak mosty, a zawieszenia samochodów absorbują nierówności na drodze. Istnieje mnóstwo energii kinetycznej związanej z tymi działaniami, którą obecnie tracimy. Chcemy jej trochę odzyskać”.

Początkowo odzyskana energia będzie używana wyłącznie do zasilania czujników monitorujących stan tychże mostów i budynków, co w efekcie doprowadzić ma do tworzenia samowystarczalnych systemów. Z czasem jednak inżynierowie chcieliby wykorzystać swój pomysł do projektowania niewielkich elektrowni awaryjnych. 

Inżynierowie są już po pierwszych eksperymentach, które napawają ich optymizmem. Wprawdzie efektywność nie stoi, przynajmniej na razie, na najwyższy poziomie, ale twierdzą oni, że są w stanie się z tym uporać. Co o tym myślicie?

Źródło: Engadget, OSU

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    gukeskl
    Ogólnie świetny pomysł i na całym świecie jest jeszcze baaardzo dużo świetnych pomysłów które by bez problemu wypaliły i gdyby to wszystko zacząć stosować od razu, po wykonaniu odpowiednich testów to nasz świat wyglądałby zupełnie inaczej i raczej nie mielibyśmy tak dużych problemów z wymieraniem zwierząt efektem cieplarnianym itp. a tak większość tych leci do kosza bo nie ma na to pieniędzy i wielka szkoda. Jeżeli to będzie opłacalne i jakieś państwo to chociaż rozważy, znając życie wystartuje to za 10- 15 lat...
    1
  • avatar
    Lister
    I wszystko byłoby piękne, gdyby nie koszta, czyli ilość energii włożonej do zrobienia takiego urządzenia, do energii odzyskaj z takiej "eko-elektorwni". Na pierwszy rzut oka widać, że będzie mocno ujemny. Stety/niestety, ale "tradycyjne" wiatraki i panele słoneczne są pod tym względem dużo bardziej eko...
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    Jakoś tego nie widzę. aby odzyskać energię musi być siła i droga (przemieszczenie) na którym ona działa. jeśli przemieszczenie jest znikome (piezoelektryk) to odzyskanej energii też dużo nie będzie.

    tym bardziej w samochodach. najwięcej strat jest na nierównościach, i to wszystko jest wytracane w amortyzatorach w postaci ciepła. piezoelektryk w tym miejscu? bez sensu. amortyzator ma duże przemieszczenia. jak już to raczej amortyzator magnetyczny z uzwojeniami które coś tam mogą zasilić odzyskaną energią.

    To samo w budynkach. aby się nie chwiał, stosuje się dużą masę i siłowniki elektromagnetyczne. w rozwiązaniach pasywnych energia jest wytracana na rezystorach. w aktywnych trzeba to dodatkowo zasilić. lecz nawet w takiej formie energia jest zbyt mała aby można było ją jakoś odzyskać.

    tak więc to się nadaje do odzyskiwania bardzo małej porcji energii.