Motoryzacyjna rewolucja: nowe auta Tesli w pełni autonomiczne [AKT.]

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Nawet jeżeli nie od razu wykorzystamy autonomiczne możliwości Tesli, to i tak projekt robi wrażenie.

NEWS [20.10.2016]: Wiele mówi się o tym, że to samokierujące się samochody będą przyszłością motoryzacji. Cóż, wygląda na to, że przyszłość ta właśnie nadeszła. Elon MuskTesla Motors oficjalnie bowiem zapowiedział: „Pełna autonomia jest od teraz standardem we wszystkich naszych samochodach, które wyjadą z fabryki”.

Autonomia według Muska

Firma Tesla Motors już od dłuższego czasu rozwija koncepcję Autopilota. Twierdzi, że zdołała już stworzyć jego zaawansowaną wersję, umożliwiającą bezpieczne podróżowanie bez ingerencji kierowcy. Na system składają się: 8 kamer z 360-stopniowym polem widzenia i zasięgiem 250 metrów, 12 czujników ultradźwiękowych, radar oraz oprogramowanie.

Taki zestaw pozwala samochodowi – jak zapewnia Musk – „widzieć i rozpoznawać” inne pojazdy, pieszych, budynki oraz przedmioty. Systemowi nie umykają ponoć żadne twarde ani miękkie przeszkody. Zaawansowany radar radzi sobie ponadto z analizą otoczenia niezależnie od warunków. Deszcz, mgła, kurz, piasek – nic z tego nie stanowi problemu.

W czym tkwi sekret?

Platforma jazdy autonomicznej będzie teraz standardem w każdym nowym egzemplarzu samochodu Tesla Motors. Nie oznacza to jednak, że Musk nagle wyprzedził całą konkurencję i od razu będzie można z tej technologii skorzystać. Nie do końca tak jest. Sekretem jest tutaj bowiem system Tesla Neural Net oparty na… uczeniu maszynowym. Aby go skalibrować, konieczne będzie przejechanie milionów kilometrów. Dopiero gdy Musk upewni się, e całość działa jak należy, aktywuje funkcje w samochodach klientów.

Tesla radar

Sercem technologii jest superkomputer, w którego wnętrzu drzemie układ Nvidia Titan, 40 razy wydajniejszy niż podzespoły obecne w dotychczasowych samochodach Tesli. Z pewnością jednak moc ta zostanie odpowiednio spożytkowana – danych do przeanalizowania na pewno bowiem brakować nie będzie.

Patrząc wstecz

Co ze starszymi samochodami Tesli? Ich posiadacze raczej nie powinni się spodziewać wprowadzenia pełnej autonomii. Nadal jednak ich pojazdy będą otrzymywały aktualizacje, które zwiększać będą funkcjonalność obecnych systemów jazdy pół-autonomicznej. Obecny Autopilot będzie więc wciąż rozwijany.

Patrząc wstecz nie można też nie odnieść się do kilku przypadków, w których słyszeliśmy o tym, że jadąca na Autopilocie Tesla spowodowała śmiertelny wypadek. Elon Musk odniósł się do tego, mówiąc że ludzi zabija tak naprawdę mówienie o tym, że zabija ich autonomiczny samochód. Tylko pełna autonomia może zwiększyć – zdaniem Muska – bezpieczeństwo na drogach. A jeden czy dwa wypadki z użyciem testowej wersji Autopilota to nic w porównaniu z milionami ludzi ginącymi każdego roku w „konwencjonalnych” samochodach.

Patrząc w przyszłość

Teraz nadszedł czas dla Tesla Motors na doskonalenie technologii, aby jak najszybciej móc udostępnić ją użytkownikom samochodów, które będą miały już odpowiednie zaplecze. Pierwsza prezentacja w pełni autonomicznego auta ma się odbyć już w przyszłym roku. Brzmi to naprawdę dobrze.

AKTUALIZACJA [21.10.2016]: Wiemy już ile będzie trzeba dopłacić, by samochód oferował tryb jazdy autonomicznej. Najpierw będzie trzeba zamówić system „Enhanced Autopilot” za 5 tysięcy dolarów – jego funkcjonalność to przede wszystkim dostosowywanie prędkości do warunków na drodze, automatyczna zmiana pasa ruchu i przejazd autostradą (wraz ze zjazdami). 

Drugim (i ostatnim) elementem jest system „Full Self-Driving Capability” za 3 tysiące dolarów. Tutaj mówimy już o pełnej autonomii. Na aktywację tego systemu będzie trzeba jednak poczekać – od 2 do 3 lat (według Muska) lub od 5 do 10 lat (według ekspertów), innymi słowy: gdy Tesla Motors upewni się, że system jest bezpieczny.

Źródło: The Verge. Foto: Austin Kirk/Flickr (1), Tesla Motors (2)

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    dziks
    Nie mam nic przeciwko jechaniu 100km/h auostrada jesli srednia predkosc na koniec trasy bedzie tez 100. Obecnie korki generowane przez ludzi moga odejsc w niepamiec jesli pozwolic komputerom zarzadzac plynnoscia ruchu na drogach
    9
  • avatar
    Konto usunięte
    Ilekroć czytam coś o Tesli czy Elonie Musku, odnoszę wrażenie, że gdzieś jest haczyk... Dobry z niego "wodzirej", ale jednak coś wewnętrznie, każe mi patrzeć na jego osobę z przymrużeniem oka i trzeźwym dystansem.
    -3