Nauka

NASA naprawiła problem łazika Curiostiy z autofocusem

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Łatka "ważąca" mniej niż ostatnia aktualizacja mobilnej aplikacji Gmail została przesłana bezprzewodowo.

Curiostiy laser

Curiosity to naprawdę świetna maszyna. Niestety autofocus w jego teleskopie ChemCam nie działał tak jak powinien. Niedawno marsjański łazik otrzymał jednak od agencji NASA łatkę, która zaktualizowała jego oprogramowanie. Co jednak warte podkreślenia – wszystko odbyło się bezprzewodowo.

Przed aktualizacją naukowcy z Los Alamos National Laboratory brali dziewięć fotografii tego samego obiektu, lecz z różnym poziomem ostrości, po czym uzyskiwali z ich połączenia jedno wyraźne zdjęcie na przykład konkretnej skały z powierzchni Czerwonej Planety. To samo tyczyło się wszelkich analiz wykonywanych przy użyciu lasera. Problem polegał jednak na tym, że rozwiązanie to zdecydowanie nie należało do najbardziej wydajnych.

Jak jest teraz? Łazik nadal wykonuje dziewięć zdjęć, ale zamiast przesyłać je na Ziemię, samodzielnie analizuje je, by wybrać to, które cechuje się najlepszą ostrością. Oprogramowanie, które to umożliwia „waży” zaledwie 40 kilobajtów – to mniej niż ostatnia aktualizacja mobilnej aplikacji Gmail. Łatka została przesłana bezprzewodowo i pierwsze testy zdążyły już wykazać jej skuteczność.

„W listopadzie zeszłego roku okazało się, że mały laser wspomagający ChemCam nie działa tak jak powinien. Bez niego teleskop stracił sporo ze swojej użyteczności – odpowiednia analiza nie była możliwa” – powiedział Roger Wiens z Los Alamos National Laboratory. Dodał też, że teraz „będziemy mieli zdjęcia o znacznie wyższej jakości niż na początku”.

Źródło: Engadget, NASA JPL, LANL

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    marek
    A czemu jest podkreślane, że bezprzewodowo? Bo nie zdecydowali się puścić po kablu z Ziemi?
    8
  • avatar
    Ragnar Lothbrok
    A ten dopisek że bezprzewodowo to po co? To chyba logiczne że nie podepną sobie tego łazika pod "USB" ...
    6
  • avatar
    ciomasta
    40 kilobajtów - ciekawe jak długo ściągało aktualizacje Łazik w chuuu... daleko od Ziemi :D Pewnie setki żyć kurczaków hehe
    5
  • avatar
    Author
    Naczy sie nasa to taki polski zus nic nie robi i nie jest potrzebna od misji na księzyc praktycznie nic nie robi tylko zbiera dotacje i mówi ze się nie da

    nie da sie na Marsa nie da sie na asteroide nie da się aha i bez nasa też nie da sie lecieć na Marsa

    jedyne co sie da to brać dotacje przypomina mi to poslkie urzędy
    -9