Gry

Nowy pomysł EA - płatne dema!

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
39 komentarzy Dyskutuj z nami

Jeden z największych potentatów w branży elektronicznej rozrywki - Electronic Arts myśli nad nową strategią sprzedaży. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce w sieci pojawią się specjalne, bardzo długie wersje demonstracyjne gier, za które przyjdzie nam zapłacić.

Jak donoszą zagraniczne serwisy branżowe koncern Electronic Arts przymierza się do testów nowego sposobu na zarabianie pieniędzy z cyfrowej dystrybucji. Michael Patcher, jeden z najbardziej znanych analityków branżowych ujawnił wczoraj, że najnowszym pomysłem tej firmy jest udostępnianie w sieci specjalnych, rozszerzonych wersji demonstracyjnych gier w formie płatnych Premium DLC.  Nie chodzi tu jednak o dema gier, które mają normalnie pojawić się na rynku. Nowa strategia Electronic Arts dotyczy produkcji niepewnych. Innymi słowy długie płatne demo (na 3-4 godziny zabawy) będzie testem zainteresowania i odbioru danego tytułu przez graczy. Ma to ograniczyć ryzyko firmy w momencie podjęcia decyzji o wydaniu takiego tytułu już w pełnej wersji w formie pudełkowej.


Aby wyjaśnić dokładnie na czym miałaby polegać nowa strategia EA Patcher posłużył się przykładem całkiem nieźle sprzedającego się na konsolach Battlefield 1943. Sukces tej sieciowej produkcji mógłby pociągnąć za sobą rozszerzenie gry o normalną kampanie dla pojedynczego gracza i wydanie jej w całości w formie pudełkowej. Jak na razie pomysł EA dotyczy ponoć jedynie konsol z racji większej dostępności ich oferty DLC dla graczy.

Na reakcje Electronic Arts na te "rewelacje" nie trzeba było długo czekać. Jeden z przedstawicieli koncernu - Jeff Brown nie potwierdził ani nie zaprzeczył istnieniu planów wydawania nowego typu wersji demonstracyjnych. Zapewnił jednak graczy, że tradycyjne dema z pewnością nadal będą darmowe. Ciekawe co z tego wyniknie...

Źródło: VG247.com, Shacknews.com

Komentarze

39
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Według mnie nie ma co w tej kwestii panikować. EA wpadło na całkiem dobry pomysł, który z pewnością przyczyni się do rozwoju nowych IP. Jednym z problemów z demami "tradycyjnymi" jest to, że tak na prawdę poprzez wycięcie małego fragmentu gry możemy nie odczuć całego klimatu produkcji, co powoduje pewne przekłamanie w odbiorze.

    Jeśli rozszerzone demo pozwoli na lepsze wybadanie rynku i poprzez to dostosowanie produktu, możliwe, że wzrośnie prawdopodobieństwo powstawania nowych serii. W końcu EA w ostatnich czasach wyprodukowało kilka ciekawych i co ważniejsze oryginalnych produkcji (Mirror's Edge, Dead Space).

    Jedyną niewiadomą, która według mnie zadecyduje o losach tego rozwiązania jest cena takiej usługi. Jeśli zostanie dobrze wyważona, czyli ok. 5$ na rynku światowym, to może to być złoty strzał.
  • avatar
    A gry ktore mozna przejsc w 5 godzin i sa wyceniane jako normalne gry to jak nazwac ? :P
    Wszystko zalezy jaka cene narzuca.
    Z drugiej strony to pewnie coraz czesciej gry beda niedorobione, zeby poznej moc wydawac DLC, ktore czasami przynosza taki sam dochod jak gra wlasciwa.
    Znajac EA, beda wydawac 1 mape do gry a reszta bedzie w DLC po 10$ od sztuki... i wyjdzie ze za pelna gre trzeba bedzie zaplacic 2 razy wiecej niz by wynosila standardowa cena.
  • avatar
    Pomysł moim zdaniem bardzo chybiony. Niedługo będą sprzedawali gry w częściach - 1/4, 3/4 etc ;) Demo jest demo. Ma kusić, a nie zdradzać połowę fabuły.
  • avatar
    "...dotyczy produkcji niepewnych"
    W ten sposób EA już skazuje grę na niebyt.
  • avatar
    moze to i całkiem dobry pomysł...
    Zalezy od cen i zastosowania. Moze spowodować wiksza ochotę inwestowania w nowe i niepewne marki...
  • avatar
    A co to za firma, która boi się zaryzykować? Jak testuje się nowe leki to płaci się tym , którzy pozwalają na sobie testować, a nie na odwrót jak chce EA. Za to, żę oni nie zalicza wpadki finansowej ja mam im jeszcze płacić? Kogoś równo pogięło.
  • avatar
    Podobnie jak OnLive, nie wróże "temu" żadnego sukcesu :)
  • avatar
    Jeszcze jeden pomysł mi zaświtał w głowie odnośnie tej idei. Zastosowanie tego Premium DLC może całkiem pozytywnie wpłynąć na branżę też z innego powodu. Taki sposób prezentowania gry może służyć jako prezentowanie np. prologu do fabuły pełnej wersji gry, albo może też użytkownikom dawać dodatkowe korzyści - darmowe dodatkowe przedmioty, itp (wszystko co można do DLC wcisnąć) w pełnej wersji produktu, albo nawet zniżka na pełen produkt ze względu na zakup Premium DLC.
    W EA nie pracują głupi ludzie i zapewne długo myśleli nad tym produktem. Nie dyskredytowałbym tego pomysłu z definicji, ponieważ wszystko zależy od ostatecznej formy jaką przyjmie ta idea.
  • avatar
    Kolejny argument dlaczego warto grać na piratach. Może niedługo będziemy płacili za trailery? Za tekstury, lub jeszcze coś innego? Fifa 2012 Full - 199zł, Fifa 2012 bez piłki i stadionów - 99zł o_O
    Acha, oczywiście + miliard DLC, które sprawiają, że gra kosztuje 999zł ^_^
  • avatar
    Eee no ja nie rozumiem tych półśrodków. Czemu nie ściągać kasy już za samą MOŻLIWOŚĆ zakupu gry? Najlepiej przez US razem z podatkiem, albo doliczyć do ceny jajek i innego nabiału.
  • avatar
    Widzisz Hookie, teraz DLC są gotowe przed premierą gry, lub tworzone w tym samym czasie ponieważ wydawcy mają wszystkich głęboko w poważaniu :) tak naprawdę to kupując pełne wersje gier... kupujemy dema :) dlaczego? A to dlatego, że bardziej im się opłaca wyciąć kilka rzeczy z pełnego tytułu lub po prostu ich tam nie wstawiać, a później wyssać graczom z portfela kolejną sumkę pieniędzy za te całe niby super dodatki :)
  • avatar
    I kolejna pozycja do piractwa dema gier >.<

    dzięki Bogu za torrenty...
  • avatar
    Że jak?! Nie dość że teraz coraz więcej gier wychodzi jako gniot. Dem nie ma wcale, do tego nowe gry kosztują z reguły od w górę 120zł. Drakońskie DRM. Więc jak kupisz gniota za "kupe" kasy to jesteś w "dupie".
    Więc teraz będzie tak:
    Chcesz grać, płać (normalne).
    Chcesz sprawdzić czy w ogóle opłaca Ci się kupić grę, płać (sick!).
    Chcesz sprawdzić czy w ogóle opłaca Ci się kupić grę, spirać (oburzenie autorów, przecież kradniesz grę!).
    Kiedyś, kiedyś, kiedyś. Był film w kinie p.t. "Iniemamocni". Było także demo gry (od EA właśnie) i wtedy już EA zażądało płacenia ze wersję demonstacyjną gry! Lecz wtedy [EA] zostało za ten pomysł zjechane, a gra okazała się "niepewna" (gra była z deka beznadziejna). Teraz EA ma większą popularność i widać że historia lubi się powtarzać.
    Pomijając już takie fakty że to pomysł beznadziejny. To tak jakby klient miał płacić za jazdę próbną samochodem który chce kupić.
    Nadchodzą ciemne i coraz cięższie czasy dla graczy na PC.
  • avatar
    oni se jaja robią zaczynam się wstydzić że jestem graczem bo graczy mają za totalnych idiotów PIRACTWO górą
  • avatar
    dlatego też myślę żeby pozbyć się blaszaka laptop do neta wystarczy kupić ps3 od czasu do czasu jakąś gierkę a za kasę którą trzeba ładować w modernizację kompa itp itd to karnet na basen albo siłownie ewentualnie klubik w weekend. A nie co tydzień sterowniki DX Patche niebieskie ekrany i inne duperele.
  • avatar
    Na szczęście .. konkurencja nie śpi i coraz więcej jest małych ale bardzo kreatywnych firm z oryginalnymi pomysłami, a poza tym EA ... i tak produkuje głównie masówkę dla dzieciaków .. Fajne i ambitne gry, raczej nie powstają w tej "stajni" ... moim skromnym zdaniem oczywiście. BTW ... Nie wiem czy zauważyliście ale gry EA po pół roku spdają ostro z ceny .. i jest to bardzo uzasadnione a taki na przykład Blizzard .. cóż do dziś Jego stare gry sprzedają się świetnie i ludzie chcą ciągle w nie grać ... Decyzja i tak należy do ludzi .. kto będzie chciał to zapłaci. Ja osobiście wszystkie tytuły zabezpieczone DRM ... płatne dema itp gówna ... będę bezwzględnie bojkotował, czego z całego serca życzę Wszystkim tutaj zgromadzonym :)

    Pozdrawiam
    SEB
  • avatar
    Gdy czytam recenzje mówiące o tym, jak grę można przejść w 30 lub mniej godzin, to aż mnie ciarki przechodzą. A tu proszę, wydawcy chcą pójść krok dalej i sprzedawać półprodukty.
    Najpierw DRM, teraz płatne dema... dlaczego od razu nie załadować do pudełka kilo gnoju i przyprawić wąglikiem?
  • avatar
    lepszym trybem byla by przedplata, czlowiek dostaje dostep do demo za free i sprawdza gre,trailery. jesli sie podoba sklada w EA przedplate ktora, potem zostaje odjeta od ceny produktu. tak wiec wspieramy na starcie produkcje.
    jesli jej nie wyprodukuja, szmal oddaja.
  • avatar
    No nieźle teraz to nawet dema trzeba będzie piracić :)
  • avatar
    Wezmą przykład z Empire Total War? Demo oferowało super dopracowaną mapkę przy której zwykłe mapy bitewne w pełnej wersji wyglądały jak kupa?
  • avatar
    Brakuje jeszcze tylko abonamentu za korzystanie z multiplayera.
  • avatar
    Najlepsze jest to, że na ign.com do tego newsa obrazkiem był słynny "facepalm" kapitana Pickarda ze Star Treka XD