Gry

Otwarty świat najważniejszy dla graczy?

Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
21 komentarzy Dyskutuj z nami

Ken Levine, ojciec serii Bioshock, nie wróży fanom fabularnych kampanii dla pojedynczego gracza niczego dobrego.

Bioshock Infinite

Jaki element w grach cenicie najbardziej? Odpowiedzi na to pytanie są z pewnością zróżnicowane. Obserwując jednak kolejne z debiutujących produkcji można zauważyć pewne trendy. Coraz częściej w grach akcentowany jest otwarty świat i zdaniem niektórych to właśnie na ten aspekt producenci kładą największy nacisk.

Takim poglądom wtóruje również Ken Levine. Ojciec serii Bioshock stwierdził w ostatnim wywiadzie, iż gry skoncentrowane na trybie dla pojedynczego gracza, bazujące głównie na rozbudowanej warstwie fabularnej powoli odchodzą w niepamięć. W ich miejsce pojawiają się produkcje stawiające na otwarty świat i zabawę w sieci.

„Gry AAA nastawione na fabularną kampanię dla pojedynczego gracza zaczynają zanikać. Takie gry jak BioShock przygotowywane są coraz rzadziej. Prawdziwym powodem jest to, że koszty ich stworzenia są bardzo wysokie, a gracze nie chcą wydawać 40, 50 czy nawet 60 dolarów na coś, przy czym będą mogli bawić się 10-12 godzin. Za taką kwotę oczekują czegoś więcej.”

Zgadzacie się z taką opinią? A może jednak szkoda wam, iż kampanie fabularne pojawiają się coraz rzadziej, a jeśli już to zazwyczaj jako dodatek do trybu multiplayer?

Źródło: wccftech, gamewatcher

Komentarze

21
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Fabuła to dla mnie podstawa gry. Tworzenie czystego multiplejera to pójście na łatwiznę. Wiedźmin 3, Skyrim, Half Life, Mass Effect - oby więcej takich.
    23
  • avatar
    Tofer
    No jak tak dalej bedzie tylko multi i multi to pozostanie grac w starsze gry dramat...
    21
  • avatar
    joorva
    Pan ma rację, jak się robi grę która ma 10 godzin gameplay'a to nie należy się dziwić że nikt nie chce za to zapłacić złamanego grosza. Nie wiem, czy nazwałbym grę MMO czymś więcej od solidnej gry single z mocną fabułą. To po prostu kompletnie co innego.

    Albo gość nie do końca powiedział to co miał na myśli, albo po prostu biedactwa nie mają już pomysłu jak zrobić dobrą grę, i próbują dopasować rynek do swoich wątlejących możliwości.

    A Wiesiek spokojnie kosi kolejne nagrody, i trybu multi w ogóle nie ma.
    5
  • avatar
    Mandalorian
    Fabuła i rozgrywka są dla mnie najważniejsze, osobiście nie przepadam za grami ze zbyt dużym i otwartym światem, za dużo czasu spędzasz na eksploracji zamiast na wykonywaniu zadań albo olewasz eksplorację i okazuje się że połowę zawartości gry przeoczyłeś.
    2
  • avatar
    jaredj
    Dno i kilometr mułu - oczywiście, jak się nie umie robić gier albo ma słabo zarządzaną firmę, gdzie gross kasy idzie na poboczne rzeczy a wynagrodzenia pracowników są mocno przesadzone, to ceny gier trzeba podnieść żeby w ogóle wyjść na swoje. Jak przytoczone wcześniej wypowiedzi - nagrody i rekordowa sprzedaż Wiedźmina, Fallouta, GTA itp.- nie, naprawdę, fabuła nie ma znaczenia. Idiotyczne usprawiedliwianie własnej ułomności.
    Dla mnie gry typu mmo czy podobne, bez fabuły a nastawione na rozgrywkę online typu rywalizacja, nie mają kompletnie żadnego sensu. Nie mam tyle czasu żeby grać z innymi, to raz, dwa gdy usiądę już do gry to ten czas nie może być w całości zupełnie poświęcony grze, a w takim MMO to zupełnie nieakceptowalne (brak pauzy).
    2
  • avatar
    Snack3rS7X
    Bardzo ciekawe...Tzn. że można z tego wywnioskować, że, robienie gier stało się zamiast droższe to coraz tańsze, a mimo to gry są coraz droższe, a oni wciąż burzą się o piractwo, toż to zwyczajne hieny i krwiopijcy podobnie ja rządzący...
    1
  • avatar
    Rosenrot
    otwarty świat wypełniony zawartością, ciekawą fabułą i nie monotonnymi zadaniami.
    moje ulubione gry zbliżone do w/w założeń: seria Elder Scrolls, Fallout, Wiedźmin, GTA
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    Ale coś mi w tej wypowiedzi nie pasuje:
    "gry skoncentrowane na trybie dla pojedynczego gracza, bazujące głównie na rozbudowanej warstwie fabularnej powoli odchodzą w niepamięć"
    Taaaak...
    Bo Wiedźmin nie zgarnia właśnie 90% nagród w branży. Gra, która jest nastawiona tylko i wyłącznie na pojedynczego gracza i tak się składa, że wątek fabularny jest jej NAJMOCNIEJSZĄ stroną.
    Taaaa...
    Bo The last of us, która zgarnęła poprzednią kadencję wszystkich nagród w branży też w ogóle nie ma dobrego scenariusza i gry głównie kierowanej do single player.

    Fallout, Skyrim, wszystkie gry z gatunku horrorów kierują się TYLKO w stronę wielu graczy. Bo przecież Elder Scrolls Online tak świetnie się przyjął...
    Nie pasuje mi to stwierdzenie, bo jest bardziej próbą nakłonienia graczy na stwierdzenie "single player jest passé" niż zawierać w sobie ziarno prawdy.
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    Gra powinna mieć fajną i dobrą fabułę. Taki Crysis 2/3 nie mają otwartego świata a fabuła powalająca, The Walking Dead też otwartego świata nie potrzebuje. Wiedźminy i Skyrimy mają i fabułę i fajny wielki otwarty świat o GTA to już nie wspominając... W skrócie multi player to gó... Singiel lepszy.
    1
  • avatar
    Marucins
    Zamiast konkretnego singla lepiej stworzyć otwarty świat pełen gruzu?
    W sumie jeśli główny aspekt to - żal wydawania kasy, skoro można zrobić pseudo grę z masa powtarzających się questów i jeszcze większą liczbą baboli to wprost idealny obraz przyszłych gier nam się rysuje.