Głośniki

Nowe wodoodporne głośniki Polk Audio BOOM Swimmer

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Z okazji 500 000 sprzedanych egzemplarzy w USA producent przygotował dwie nowe wersje - lepszą Duo i przystępniejszą Jr.

Wodoodporny głośnik bezprzewodowy o nazwie BOOM Swimmer to prawdziwy hit firmy Polk Audio. W samych Stanach Zjednoczonych znalazł on już ponad 500 tysięcy nabywców. Z tej okazji producent przygotował dwie nowe wersje tego urządzenia: Duo i Jr.

Podstawowy Polk Audio BOOM Swimmer to niewielkich rozmiarów głośnik bezprzewodowy, który cechuje się ponadprzeciętną wytrzymałością – jest odporny na pył wstrząsy i wodę. Certyfikat IPX7 oznacza, że na głębokości 1 metra może przebywać nawet przez pół godziny. Bez problemu więc można zabrać go na basen. 

Wyróżnia go też giętki „ogonek” oraz przyssawka, które ułatwiają przenoszenie i podwieszanie urządzenia. Litowo-jonowy akumulator gwarantuje zaś 16 godzin pracy po zaledwie 2-godzinnym ładowaniu. Dodajmy do tego jeszcze naprawdę przyjemne jak na te gabaryty brzmienie oraz proste sterowanie.

Nowe wersje głośnika Bluetooth to model o większej (Duo) i mniejszej (Jr) funkcjonalności, co znaleźć ma też odbicie w cenach. Swimmer Duo pozwala dodatkowo łączyć dwa głośniki w tryb stereo oraz prowadzić rozmowy telefoniczne. W mikrofon został też wyposażony Junior, który pozbawiony został jednak demontowalnej przyssawki i który nie zapewnia wstrząso- i pyłoodporności (jest tylko wodoodporny).

Polk Swimmer wygląd

Ceny nowych głośników to:

  • Polk Audio BOOM Swimmer Duo - 299 zł
  • Polk Audio BOOM Swimmer Jr - 219 zł

Źródło: Polk Audio

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Byłem jednym z testerów głośnika Polk Audio BOOM Swimmer w ogłoszonym przez benchmark.pl konkursie. Muszę przyznać, że 7 dni zabawy z tym głośniczkiem dało mi sporo frajdy, ale po wygranej i dłuższym obcowaniu z tym urządzeniem zacząłem dostrzegać w nim przede wszystkim wady. Antenka po złamaniu nie ma nic wspólnego ze słowem „elastyczność”. Podobnie sprawa wygląda z gumową zaślepką, która nie jest już w stanie chronić portów USB i AUX – najzwyczajniej nie trzyma się na swoim miejscu. Wydaje mi się, że moja publikacja wymagałaby w tym wypadku aktualizacji w postaci dopisania erraty z nieco mniej pozytywnymi wnioskami.
    2