Gry komputerowe

Star Citizen: zbiórka idzie lepiej niż planowali twórcy

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Dwa tygodnie i dwa kolejne miliony dolarów na koncie twórców.

Star Citizen M50

Zaledwie dwa tygodnie minęły od informacji o przekroczeniu granicy 61 milionów dolarów w zbiórce na Star Citizen, a na koncie twórców znajduje się już niemal 63,5 miliona. Tak niesamowitego tempa nie spodziewali się nawet sami producenci.

Tradycją zbiórki na Star Citizen jest to, że każdy kolejny uzbierany milion to jakaś nowość wprowadzona do świata gry. Teraz jednak pojawił się pewien problem – otóż twórcy nie zdążyli nawet wymyślić dodatku (a przynajmniej udostępnić o nim informacji) na 63 miliony, a już granica ta została przekroczona. 

Łącznie projekt wsparło już ponad 661 tysięcy użytkowników i jest to bez wątpienia największy hit w historii crowdfundingu. Główny projektant – odpowiedzialny między innymi za Wing Commander Chris Roberts – przyznał, że ma nadzieję na uzyskanie 100-milionowego budżetu. I wiecie co, to naprawdę nie jest wykluczone.

Star Citizen ma być pierwszą produkcją AAA, która powstanie nie dzięki pieniądzom ogromnego wydawcy, lecz datkom od samych graczy. Brzmi nieźle, a i sama gra (przynajmniej opierając się na zwiastunach) może się podobać. Możemy zatem chyba tylko trzymać kciuki.

Źródło: VG247, GameSpot, RSI

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    R2rr0
    Może piszcie o tym co każdy zebrany milion...
    16
  • avatar
    renholder1987
    Ludzie są tak głupi,że aż żal komentować bo i tak nic to nie da.Będa płacić ślepo na coś czego jeszcze długo nie zobaczą i siać flame na ludzi takich jak ja którym takie zagrania developerów sie nie podobają.Koniec końców i tak gra będzie przeciętna i nie warta zainwestowanych w nia dolarów ale nikt nam nie przyzna racji bo ludzie będa zbyt zajęci chowaniem głowy w piasek :) Dla mnie gra widmo niby jest a nie ma.Wszyscy widzieli i czekają ale chyba nikt nie pograł nawet w jakąś alfe :) Żal :)
    2
  • avatar
    Atak-Snajpera
    Jako fan starego Elite na c-64 zdecydowanie bardziej jestem podjarany Elite:Dangerous. Mają mniejszy budżet a prace idą pełną parą. W następnym DLC będzie możliwość płynnego (bez żadnych loadingów) lądowania na planetach. Później dojdzie możliwość chodzenia w FP po stacjach kosmicznych i statkach.
    1