Gry komputerowe

War Thunder - potężne maszyny nadjechały (i nadleciały) do gry

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
19 komentarzy Dyskutuj z nami

Oficjalnie udostępniona została aktualizacja 1.57 „Marsz Bitewny”. Dwadzieścia maszyn to nie wszystkie nowości, jakie wprowadza.

War Thunder 1.57

Ekipa Gaijin Entertainment przygotowała dobry powód, by wrócić do War Thunder. Co to takiego? Aktualizacja oznaczona numerem 1.57, która wprowadza nowe potężne maszyny, dwie mapy oraz elementy usprawniające rozgrywkę.

Obdarzona tytułem „Marsz Bitewny” aktualizacja 1.57 to przede wszystkim 20 nowych maszyn. Wśród nowości między innymi brytyjska łódź latająca S.25 Sunderland, amerykański myśliwiec P-61 „Czarna Wdowa”, „latające oko” – FW 189 A-1 „Uhu” oraz groźny niemiecki samolot Do 335.

Wolicie czołgi? Jest i coś dla was. Brytyjskie drzewko technologiczne wzbogaciło się o jednostki Falcon AA, Conway i Chieftain Mk.3, niemieckie – o Nashron i działa samobieżne, radzieckie – o T-44-100 i KW-1S, a amerykańskie – o Super Pershing.

W grze War Thunder pojawiły się również dwie nowe mapy zimowe. To spokojna na pozór alpejska lokacja Śnieżna Dolina oraz stworzony na podstawie prawdziwego rosyjskiego miasta Wołokołamsk. 

Aktualizacja 1.57 to także: nowe efekty oświetlenia, poprawione animacje eksplozji bomb i wystrzałów rakiet oraz poprawiona oprawa wizualna w nocnych sceneriach. Wszystkie te nowości przybliża oficjalny filmik:

Źródło: Gaijin Entertainment

Komentarze

19
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Finear
    fajnie, szkoda że gra nadal jest kompletnie zrypana i nie zapowiada sie zeby jakie kolwiek zmiany grindy balansu czy bógow sie pokazały...

    niestety WT skonczył sie na patchu 1.27
    1
  • avatar
    chrisplbw
    WoT skończył się z gold ammo, a WOWP kiedy Bf109 zaczął się zachowywać jak drewniany klocek.
    Ilość zakupionych czołgów o niczym nie świadczy i niczego nie dowodzi. W WarThunder można spotkać osoby z T54, IS3 lub IS4M grające jak totalne nupy, bez myślenia i taktyki.
    Gra grą, czołg czołgiem - a za sterami i tak człowiek :D
    1
  • avatar
    kristof080
    Tez sie troche nagralem, gra byla niesamowita, bo wlasnie mozna bylo rozwalic czolg na raz. Ale sie to skonczylo, od kiedy ruskie zaczely rozwalac wszytko co popadnie. Do tego chory MM. Chyba dlatego duzo ludzi odeszlo od tej gry.
    -1
  • avatar
    Adios6293
    Gralem ale po tym jak T34 strzeli mi w przod wiezy od Tygrysa 2 i rozwalim mnie jednym udezenie przestalem grac, sam musialem strzelic 2 razy w bok Shermana :@:@
    -3
  • avatar
    wdowa94321
    Trzeba przyznać, że ostatnimi czasy gra stała się w miarę grywalna (nie mówię tu o ujowym trybie zrecznosciowym), Matchmaking już nie wyrzuca w każdej bitwie na migi 15/17 (które wg założeń nie mają prawa bytu w tejże grze), nie ma laggów, warpów czy stutteringu, jednak do poziomu z wersji 1.29 nadal nieco brakuje.

    O jednostkach naziemnych się nie wypowiadam, bo gram nimi tylko wtedy gdy wszystkie maszyny są w naprawie... Ale walki złomem w WT zawsze sprawiało wiele radochy- nawet w trybie arcade!


    Nie wiem co ćpali panowie w Gajin, ale od miesiąca chyba im się skończyło xD