Ciekawostki

Z wizytą w jednej z największych kopalni Bitcoin w Chinach

Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
28 komentarzy Dyskutuj z nami

Cała sieć kopalni generuje zyski rzędu 1 mln dolarów, ale wydatki na energię elektryczną to już 80 tys dolarów. Jak wygląda praca w takiej kopalni?

Profesjonalna kopalnia kryptowaluty Bitcoin w Chinach

Bitcoin to obecnie najpopularniejsza kryptowaluta, która w wielu miejscach funkcjonuje już jako zwyczajny środek płatniczy. Wielu zatem zainteresowało się jej generowaniem – niektórzy do tego stopnia, że stworzyli prawdziwe „kopalnie”.

Serwis Motherboard odwiedził profesjonalną kopalnię kryptowaluty Bitcoin, która mieści się w mieście Dalian w północno-wschodnich Chinach (prowincja Liaoning). Warto jednak zauważyć, że jest to jedna z sześciu kopalni należących do spółki – wszystkie z nich dysponują mocą obliczeniową na poziomie 8 petahash/s, co jeszcze w październiku 2014 roku stanowiło około 3% mocy obliczeniowej całej sieci Bitcoin. Pracownicy nie pozwolili jednak ujawniać specyfikacji zastosowanych urządzeń - wiadomo jedynie, że w jednej kopalni wykorzystywanych jest około 3000 „koparek” bazujących na układach ASIC, które zaprojektowano specjalnie z myślą o tego typu przedsięwzięciach.

Bitcoin - kurs waluty do PLN
Obecny kurs: 1 BTC = 836 PLN

Powszechnie wiadomo, że jednym z najgroźniejszych wrogów elektroniki jest wysoka temperatura. W miesiącach letnich temperatura urządzeń wydobywczych dochodzi nawet do 100 stopni Celsjusza, a więc konieczne jest tutaj zastosowanie odpowiedniego chłodzenia – zajmuje się tym cała gama wentylatorów bezpośrednio montowanych w urządzeniach i kilkadziesiąt potężnych wentylatorów przemysłowych. Jest więc głośno (o czym możecie się przekonać oglądając filmik).

Kto pracuje w „kopalniach” Bitcoina? Nie, nie są to górnicy – choć można ich tak nazwać ;) Głównie są to osoby o odpowiedniej wiedzy dotyczącej budowy komputerów, którzy poradzą sobie ze zdiagnozowaniem i usunięciem usterek – tych oczywiście nie brakuje, ale najczęściej nie są to poważne przypadki. Co ciekawe, pracownicy mieszkają na miejscu, a do domu wracają tylko na kilka dni w ciągu miesiąca. Choć wynagrodzenie jest stosunkowo dobre (biorąc pod uwagę chińskie realia), praca w „kopalni” jest bardzo nudna i męcząca.

Interes wydaje się opłacalny, bowiem wszystkie sześć kopalni miesięcznie generuje około 4050 bitcoinów, co zgodnie z aktualnym kursem odpowiada niecałemu 1 milionowi dolarów (!). Oczywiście od przychodu należy odliczyć koszty, a na te głównie składa się cena energii elektrycznej (około 80 000 dolarów w skali miesiąca) oraz naprawy lub wymiany „koparek”. Jin Xin, a więc jeden z właścicieli sieci kopalni, jest zdania, że Bitcoin ma przed sobą świetlaną przyszłość – do tego stopnia, że zastanawia się nad uruchomieniem kolejnych kopalni.

Źródło: Motherboard, The Coinsman, Money

Komentarze

28
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Akatzuky
    35
    Eh gdyby człowiek wiedział że to będzie tyle warte to by kopał na samym początku albo kupił akcje google w 97 roku po 5 dolców damn it
  • avatar
    urejt
    8
    A co jeśli bitcoin to zapłata za rozszyfrowanie hasel bankowych?
  • avatar
    ADiS_
    3
    Oglądając filmik poczułem się jak na festiwalu filmowym :D
  • avatar
    limera1n
    1
    przydało by im się jakieś LC w tej kopalni B|
  • avatar
    szynszyl1337
    1
    Ciekawe jak bardzo ciepło tam jest?
  • avatar
    bury-pies
    1
    pójdzie na tym gta v?
  • avatar
    PL_SBX
    0
    Hmm, a gdyby wykorzystać to do generowania scen w vrayu? Dało by się w jakikolwiek sposób?
  • avatar
    Czaszka
    -19
    A wy dzieciaczki, kopcie sobie na tych Radeonach za prąd, opłacony przez wazych rodziców. ;)
  • avatar
    vandam
    -28
    z tego co zostalo napisane, wnioskuje, ze slaby to interes. 80k x12 = 960k na prad, gdzie dochod to 1kk. odliczajac jeszcze zapewne koszty wynajmu, napraw itp. to wychodzi moze 1.5k na czysto miesiecznie?
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    W Polsce by się to nazywało "Kopalnia dochodów PGE".