Ciekawostki

Zbyt rzeczywista rzeczywistość wirtualna - szansa czy problem?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Czy człowiek jest gotowy na przeniesienie się do świata wirtualnego?

VR

Co jest obecnie największym problemem technologii rzeczywistości wirtualnej? Ograniczenia sprzętowe? Niewielka liczba kompatybilnych programów? Brak pomysłowości? Zbyt wysokie koszty? Pewnie każda z tych odpowiedzi ma w sobie nieco prawdy. Podczas Intel Global Capital Summit eksperci zwrócili jednak uwagę na to, że z wszystkim tym idzie się uporać, a prawdziwego problemu powinno się upatrywać w czymś zupełnie innym. 

Według ekspertów rzeczywistość wirtualna może okazać się dla człowieka zbyt rzeczywista. Po założeniu gogli VR użytkownik jest bowiem przenoszony do „żyjącego”, wirtualnego świata, gdzie dochodzi do iluzji poruszania się – według jednych ośrodków mózgu człowiek się przemieszcza, podczas gdy mięśnie zgodnie ze stanem faktycznym są przekonane, że pozostajemy nieruchomi (na przykład siedząc na fotelu).

Odczucia mogące towarzyszyć przebywaniu w rzeczywistości wirtualnej można porównać do choroby lokomocyjnej, tyle tylko że wcale nie musimy na nią cierpieć, by odczuwać negatywne skutki podczas zabawy. „Ogłupiony” mózg nie wie jak analizować bodźce, co może prowadzić nie tylko do złego samopoczucia, ale nawet do występowania stanów lękowych i ataków paniki. Pozostaje też pytanie o to, jak mogłoby się to przełożyć na organizm człowieka przy nadużywaniu VR.

Z jednej strony możliwość przeniesienia się do wirtualnego świata to szansa na świetną zabawę na niespotykanym dotąd poziomie realizmu. To zupełnie nowa forma rozrywki. Z drugiej jednak naprawdę trudno przewidzieć jak oszukiwanie mózgu wpłynie na jego zachowanie. Dlatego też według ekspertów konieczne jest inwestowanie w technologie, które będą niwelowały negatywne skutki. 

Jednym z możliwych rozwiązań jest stosowanie urządzenia emitującego fale elektromagnetyczne do ucha środkowego. Dzięki temu udałoby się oszukać błędnik użytkownika w taki sposób, by mózg twierdził, że jego ciało faktycznie jest w ruchu. To wciąż jednak wymaga sporo pracy.

Źródło: The Register. Foto: Samsung

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Atak-Snajpera
    A ja jakieś kilka miesięcy temu czytałem że ponoć renderowanie wirtualnego nosa ma znacząco pomagać aby nasz mózg nie wariował.

    http://www.engadget.com/2015/03/24/virtual-nose-could-reduce-simulator-sickness/
    1
  • avatar
    mordehigh
    Moim zdaniem jeszcze za wcześnie na upowszechnienie vr, muszą uporać się z efektami ubocznymi, a i konsole następnej generacji powinny być dużo mocniejsze żeby to wszystko ruszyło
    -2