
Problemy ze spalonymi wtyczkami zasilania wracają jak bumerang. Tym razem użytkownicy wskazują na charakterystyczne, żółte złącza w zasilaczach MSI. Według relacji część z nich może samoczynnie się wysuwać. Czy to nowa odsłona afery 16-pinowymi złączami?
Problem ze spalonymi wtyczkami zasilania 16-pin do kart graficznych to jeden z najgłośniejszych tematów ostatnich miesięcy. Doniesienia o przegrzewających się i topiących złączach pojawiały się zarówno w kontekście kart NVIDIA GeForce, jak i modeli AMD Radeon wyposażonych w nowe 16-pinowe gniazdo. Coraz częściej wskazuje się więc, że problem może dotyczyć całego standardu – nie tylko starszego 12VHPWR, ale również jego nowszej rewizji 12V-2x6.
Sprytny sposób MSI
Pierwsze przypadki spalonych wtyczek nagłaśniano przy okazji topowych kart GeForce, jednak z czasem zaczęły pojawiać się podobne sygnały także w przypadku konstrukcji Radeon korzystających z 16-pinowego złącza. W praktyce oznacza to, że potencjalne ryzyko nie jest związane wyłącznie z jednym producentem GPU, lecz może dotyczyć ogólnie nowego standardu 12VHPWR/12V-2x6.
Oficjalnie jako główną przyczynę problemów wskazywano niepełne lub niedokładne wpięcie przewodu do gniazda karty graficznej. W odpowiedzi na te obawy część producentów zasilaczy zaczęła stosować rozwiązania ułatwiające wizualną kontrolę poprawnego montażu.
Jednym z takich rozwiązań była dwukolorowa, żółto-czarna wtyczka 16-pin stosowana w wybranych zasilaczach marki MSI. Żółty element miał być widoczny tylko wtedy, gdy przewód nie został w pełni osadzony w gnieździe. W teorii użytkownik mógł więc jednym rzutem oka sprawdzić, czy złącze zostało poprawnie dociśnięte.
Później producent wprowadził technologię GPU SafeGuard/SafeGuard+, która monitoruje prąd na pinach złącza - poniżej możecie zobaczyć jej działanie na przykładzie zasilacza MSI MPG Ai1600TS PCIE5.
Samoczynne wysuwanie się złącza?
W ostatnich dniach w sieci pojawiły się jednak nowe pogłoski sugerujące, że problem może leżeć właśnie po stronie tych charakterystycznych wtyczek. Użytkownik serwisu Reddit o pseudonimie SnooPaintings7769 poinformował, że w jego przypadku 16-pinowa, żółta wtyczka MSI zaczęła się powoli samoczynnie wysuwać. Po około dwóch miesiącach od montażu żółta część stała się widoczna, mimo że wcześniej przewód był – według relacji – poprawnie i do końca wpięty.

Widok od strony zasilacza – widać, że 16-pinowa wtyczka lekko wysunęła się z gniazda (widoczny jest żółty fragment złącza).
Użytkownik twierdzi, że po ponownym dociśnięciu problem powrócił, a złącze ponownie zaczęło się wysuwać. Sugeruje to potencjalną wadę konstrukcyjną, ponieważ zatrzask zabezpieczający powinien skutecznie blokować przewód w gnieździe.
Co więcej, podobne obserwacje mieli zgłaszać inni użytkownicy Reddita, którzy – po sprawdzeniu swoich zasilaczy MSI – zauważyli analogiczne zachowanie wtyczki.

Użytkownik FunLocation3218 odkrył podobny problem w swoim komputerze po 40 dniach użytkowania sprzętu
SnooPaintings7769 twierdzi również, że producent miał potwierdzić w jego przypadku, iż zasilacz jest "wadliwy”. Jeśli rzeczywiście tak było, mogłoby to sugerować istnienie innych egzemplarzy z podobnym problemem.
Stanowisko MSI
Zwróciliśmy się do firmy MSI z prośbą o komentarz w tej sprawie. Producent przekazał nam oficjalne stanowisko:
Jesteśmy świadomi informacji pojawiających się w zagranicznych serwisach, które dotyczą wybranych zasilaczy MSI.
Zastosowana w nich żółta, dwukolorowa wtyczka 16-pin została zaprojektowana tak, aby ułatwić prawidłowe podłączenie przewodu oraz umożliwić szybką, wizualną kontrolę, czy został on poprawnie i w pełni osadzony w gnieździe.
Na tę chwilę nie odnotowaliśmy analogicznych zgłoszeń na rynku polskim – ani za pośrednictwem infolinii, kontaktu mailowego, systemu OCSS, ani w autoryzowanym serwisie MSI. Docierające do nas sygnały mają charakter incydentalny i nie wskazują na zjawisko o szerszej skali.
Obecnie sprawa jest analizowana wewnątrz firmy, zarówno na poziomie lokalnym, jak i globalnym. Na ten moment nie dysponujemy potwierdzonymi danymi, które pozwalałyby jednoznacznie określić przyczynę opisywanych przypadków, dlatego nie został jeszcze opublikowany oficjalny komunikat. Użytkownicy, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości dotyczące działania swojego sprzętu, mogą skorzystać z procedury gwarancyjnej, gdzie każde zgłoszenie jest rozpatrywane indywidualnie.
Warto przy tym podkreślić, że ewentualne problemy z prawidłowym osadzeniem wtyczki mogą wynikać z różnych czynników niezależnych od samego zasilacza, takich jak nieprawidłowy montaż, zbyt mocne zagięcie lub naprężenie przewodów, ograniczona przestrzeń w obudowie czy, w niektórych sytuacjach, specyfika gniazda zasilania w karcie graficznej.
Podsumowując:
- obecnie nie ma przesłanek wskazujących na problem o charakterze masowym,
- MSI zapewnia pełne wsparcie techniczne i gwarancyjne w przypadku jakichkolwiek wątpliwości,
- sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a o ewentualnych nowych ustaleniach będziemy informować.
Incydent czy szerszy problem?
Na obecnym etapie trudno jednoznacznie ocenić, czy mamy do czynienia z odosobnionymi przypadkami wadliwych egzemplarzy, czy z potencjalnym problemem konstrukcyjnym dotyczącym określonej partii zasilaczy.
Jedno jest pewne – temat 16-pinowych złączy wciąż budzi kontrowersje. Przy rosnącym zapotrzebowaniu nowoczesnych kart graficznych na energię oraz zmniejszeniu rozmiaru złącza, nawet niewielkie niedoskonałości w jego projekcie mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. W tym przypadku wysuwanie się wtyczki z gniazda potencjalnie może prowadzić do pogorszenia styku i nagrzewania złącza.
Użytkownikom pozostaje dokładne sprawdzanie poprawności montażu przewodów, unikanie nadmiernego zaginania kabli tuż przy wtyczce, monitorowanie temperatury wtyczki oraz – w razie jakichkolwiek wątpliwości – kontakt z producentem i skorzystanie z gwarancji.




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!