Android N idzie w dobrym kierunku - pierwsze wrażenia
Systemy operacyjne

Android N idzie w dobrym kierunku - pierwsze wrażenia

z dnia
Dawid Kosiński | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Dawid Kosiński
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Zainstalowaliśmy testową wersję systemu Android N na smartfonie Nexus i prezentujemy najważniejsze nowości. Widać, że Android idzie w dobrym kierunku.

Google zrobił niespodziankę wszystkim swoim fanom i udostępnił wczesną wersją systemu Android N już w marcu, kilka miesięcy przed jego planowaną premierą. To daje firmie z Mountian View mnóstwo czasu na dopracowanie swojego oprogramowania i dopasowanie go do wymagań użytkowników.

Na jakich urządzeniach działa Android N?

System ten działa na sprzętach z serii Nexus. Konkretnie chodzi o smartfony takie jak Nexus 6, Nexus 5X, Nexus 6P, General Mobile 4G (Android One), odtwarzacz Nexus Player oraz tablety Nexus 9 i Pixel C. 

Jak zainstalować aktualizację Android N?

Testowanie wcześniejszych wersji systemu Android był zadaniem stosunkowo trudnym. Konieczne było podłączenie smartfonu do komputera, pobranie obrazu systemu i wgranie go za pomocą odpowiedniego narzędzia. Teraz wystarczy wejść na stronę internetową g.co/androidbeta przygotowaną przez Google, zalogować się na niej do swojego konta Google i wybrać urządzenie, które ma być objęte programem testów. Po wykonaniu tych czynności smartfon otrzyma aktualizację OTA, którą wystarczy pobrać i zainstalować. 

Android N dzieli ekran na pół

Podstawowe zmiany w Android N

Zdecydowanie najważniejszą nowością w Android N jest multitasking. Wystarczy włączyć menu przełączania się aplikacji i przytrzymać jedną z nich, by zajęła ona część ekranu. Następnie trzeba to samo zrobić z drugim programem i za pomocą suwaka wyregulować, jaką część ekranu ma zajmować każda aplikacja. Tryb ten nie działa perfekcyjnie i miewa swoje humory. Czasami po jego uruchomieni wyświetla się komunikat mówiący, że program nie może działać w tym trybie. Z kolei YouTube na podzielonym ekranie nie może odtwarzać filmów wideo. To są jednak typowe problemy wieku dziecięcego, które powinny niebawem zniknąć.

Wiele zmian jest też widocznych w menu szybkich ustawień. Po otwarciu go będzie widać wyłącznie cienki pasek z kilkoma ikonami. Bardziej rozbudowane menu będzie widoczne po wykonaniu mocniejszego gestu i teraz może ono mieć nawet kilka stron. Ważne jest, że użytkownik może dopasować wygląd tego elementu do swoich potrzeb. Po naciśnięciu napisu “Edytuj” może dowolnie przesuwać ikony, usuwać je i dodawać nowe i wybierać, jakie opcje będą dostępne w podstawowej i rozszerzonej wersji menu.

Zmian doczekały się też powiadomienia. Teraz są one bardziej minimalistyczne i płaskie. Znajdujące się na nich napisy cechują się mniejszą czcionką. Po raz pierwszy na powiadomieniach znajduje się nazwa aplikacji, z której one pochodzą. Negatywnie na wygląd notyfikacji wpływa zmniejszenie rozmiaru znajdujących się obok grafik, takich jak ikony oraz zdjęcia. Android N wprowadził też nową odsłonę grupowych powiadomień. Teraz można je rozwinąć i zobaczyć kilka pojedynczych notyfikacji. Następnie można na nich wykonywać akcje, takie jak archiwizowanie wiadomości, szybkie odpisywanie na SMS-y lub wysyłanie facebookowych kciuków.

Duże zmiany zaszły też w ekranie ustawień, na którym znajduje się znacznie więcej treści niż do tej pory. W poprzednich wersjach Androida znajdowały się tam wyłącznie nazwy kategorii i symbolizujące je ikony. Teraz pod każdą kategorią znajdują się też najważniejsze informacje na jej temat. Przy ustawieniach WiFi widać nazwę sieci, z którą połączone jest urządzenie. Z kolei przy ustawieniach akumulatora pokazują stopień naładowania smartfonu i jego przewidywany czas pracy. Przykładów takich jest znacznie więcej. W ustawieniach pojawiły się też sugestie, czyli opcje, którymi użytkownik powinien się zainteresować. Pierwszą sugestią dostępną dla każdego użytkownika jest zmiana domyślnej tapety na inną. 

Ciekawą funkcją jest też szybka zmiana wielkości wszystkich elementów interfejsu. Wystarczy użyć suwaka, by dopasować wielkość elementów systemu do swoich potrzeb. Inne nowości to wprowadzenie trybu nocnego, który emituje mniej światła niebieskiego powodującego kłopoty ze snem, kalibratora ekranu oraz narzędzi do zarządzania zużyciem danych.


Czy warto czekać?

Jak najbardziej. Wczesna wersja Android N wydaje się oprogramowaniem, które wnosi do ekosystemu Google wiele drobnych poprawek. Wszystkie on jednak sprawiają, że jest to oprogramowanie znacznie lepsze od poprzednika. Należy tylko pamiętać, że do oficjalnej premiery Android N pozostało jeszcze kilka miesięcy i w tym czasie Google może w całości przeprojektować system i usunąć lub znacznie zmodyfikować przedstawione tu nowości.

Może Cię zainteresować:

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Czyli nic ciekawego :)
    2
  • avatar
    nightcom79
    oddaj pieniadze Dawidowi xD ....kolega z pracy ma humorek :)
    1
  • avatar
    Mycha104
    4 lata wzcesniej w w samsungu z andkiem z 4.2.2 juz to bylo i to bardziej funkcjionalne :3... Wiec jak dla mnei zmian poki co nie ma, siedze na s4 na andku 6.0.1 i poki co nie chche aktualizowac, chyba ze bedzie jeszcze lepsza wydajnosc niz 58k pkt na antutu
    -1
  • avatar
    Snack3rS7X
    Jakim trzeba być tępym przymułem żeby wstawiać swoje prywatne wynaturzenia na screenie :D
    -2
  • avatar
    wdowa94321
    Ok... Zmieniło się cokolwiek względem androida 2.3?
    -5
  • avatar
    Dudi4Fr
    Mogliście dodać info, ze po instalacji bety można wrócić do poprzedniej wersji systemu, ale dane nie zostaną zachowane. I tak lepiej to niż wszystkie wcześniejsze preview androida.

    A tak to zapowiada sie ciekawie ale trzeba czekać na konferencje I/O a potem oficjalna prezentacje gdzieś pod koniec roku.