Chłodzenie

Nitrogon NT02

Jak można się zorientować po analizie tabelki i obejrzeniu zdjęć, najmniejszy, a jednocześnie najcięższy cooler to NT02. Jego konstrukcja to wieża z zamocowanym z boku wentylatorem. Gęste, miedziane żeberka zabudowane po bokach i z góry połączone zostały ciepłowodami, wychodzącymi z miedzianej podstawy. Aluminiowe są tylko boczne blachy osłonowe.

Wentylator ma stosunkowo wysokie obroty minimalne (1800 rpm), co czyni deklarowane przez producenta 17 dBA nader optymistyczną wartością. Dla nas NT02 pracował nieco głośniej ~19-20 dBA. Szum przebijał się poprzez muzykę lub dźwięki w grach.

Montaż coolera prosty i stosunkowo szybki - pomaga w tym ilustrowana instrukcja. Trzeba niestety wyjąć płytę główną, ale to dzisiaj normalne w większości przypadków. 

Słona cena - ponad 220 złotych to naprawdę sporo. Takiej drożyzny nie usprawiedliwia dołączony regulatorek obrotów, montowany w zatoce 3.5'' - to przecież drobiazg, który dodawany jest często do o wiele tańszych konstrukcji.

Nitrogon NT06

Drugi cooler SilverStone zapowiada się znacznie ciekawiej. Trzy grube heat-pipe wygięte zostały tak, że przebiegają równolegle w stosunku do płaszczyzny płyty głównej. Wielki wentylator umieszczony na górze dmuchając poprzez żeberka dodatkowo chłodzi blok miedzi, pod którym ukrywa się procesor.

Próbowaliśmy również odwrócić ciąg wiatraka, aby zasysał powietrze spomiędzy żeberek radiatora, co jednak okazało się gorszym, mniej wydajnym rozwiązaniem.

Obroty minimalne wentylatora to według producenta 800 rpm - czyżby zapowiedź bardzo cichej pracy? W czasie testów ustawiliśmy wentylator na około 1000 rpm, ponieważ przy niższych obrotach zdarzało się, że wentylator po włączeniu komputera nie startował. Przy 1000 rpm musieliśmy zbliżyć ucho do coolera na odległość kilkunastu centymetrów - dopiero wtedy słychać było leciutki szum przepływającego powietrza. Po prostu idealny, bezgłośny cooler - właśnie takie lubimy najbardziej.

Obroty regulujemy za pomocą dołączonego potencjometru.

 

Montaż bezproblemowy, wymagający oczywiście wyjęcia płyty głównej z obudowy. Po skręceniu śrubami całość była stabilna, radiator dobrze i równo przylegał do procesora.

Całość prezentuje się nietuzinkowo, zgrabnie i nowocześnie - ale czy będzie to efektywna konstrukcja? Oby, bo cena NT06 wynosząca ponad 200 złotych znacznie ogranicza krąg nabywców w naszym kraju. Za taką sumę klient chce otrzymać to, co dla niego bez dwóch zdań najlepsze.

Scythe Ninja

Ninja SCNJ-1000P to już dzisiaj klasyka. Chyba każdy komputerowiec-hobbysta zna ten sprzęt. Z miedzianej podstawy wychodzi aż 12 ciepłowodów, transportujących ciepło do wielkich, aczkolwiek rzadko upakowanych żeberek wykonanych z aluminium. Piękna, ogromna wieża, zdolna pasywnie schłodzić mocne procesory, a z dołączonym dobrym wiatrakiem nie mająca sobie równych wśród konkurencji.

Obecnie sprzedawana wersja to Ninja Plus, różniąca się od starszej tylko tym, że ma od razu dołączony firmowy wentylator.

W naszych testach na żeberka radiatora dmuchał 120-milimetrowy wiatrak Coolink VS12 - wydajny, cichy i niezbyt drogi. Kręcąc się z prędkością około 1000 rpm, czyli taką samą, jak wiatrak w NT06, pozostawał nieco głośniejszy od rozwiązania SilverStone. Jednak jego cichy szum przestawał być słyszalny z odległości mniej więcej metra i absolutnie nie przeszkadzał w pracy nawet najbardziej wrażliwym na hałas użytkownikom.