Fujifilm X70 - dobrze go mieć zawsze pod ręką
Foto

Fujifilm X70 - dobrze go mieć zawsze pod ręką

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Testujemy Fujifilm X70. Szukamy odpowiedzi na pytania, czy można żyć z jedną ogniskową, a niewielki kompakt może zachwycić jakością zdjęć?

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,5/5
Plusy

sensor APS-C X-Trans CMOS II; pliki RAW o sporym potencjale lecz trudne w obróbce; wysoka jakość obrazu w niemal całym kadrze; ładne kolory na obrazach JPEG; niewielki, jasny obiektyw, dobrze radzi sobie pod światło; celny i dość szybki AF; bardzo dobra praca przy wyższych wartościach ISO; kompaktowa forma mimo dużego sensora; dotykowy ekran; rozbudowane menu; świetna ergonomia, choć aparat ma…;

Minusy

…niewielkich rozmiarów przyciski i wąski pierścień wokół obiektywu; jakość filmów mogłaby być lepsza; okazjonalne problemy AF w słabym oświetleniu; brak jakiegokolwiek wizjera; brak stabilizacji; tylko jedna ogniskowa (nie każdy uzna to za wadę);

W nasze ręce trafił Fujifilm X70, zaprezentowany tegorocznej zimy kompakt z sensorem APS-C. To nieco odmienna niż zaawansowane kompakty z sensorem 1” i sporym zoomem alternatywa dla systemowych aparatów. Dlaczego tak uważam?

Ponad dwie dekady temu popularnością cieszyły się aparaty małpki na pełnoklatkowe (później także w formacie APS-C) klisze, ze stałoogniskowym obiektywem. Ich cyfrowym wcieleniem, ale jakże bardziej zaawansowanym, zdają się być zaawansowane kompakty z sensorami APS-C i pełnoklatkowymi.

Fujifilm X70 możemy kupić za około 3000 złotych. To niemała kwota, za którą można kupić dziś niezłą lustrzankę z obiektywem w zestawie. Celem tego tekstu nie jest jednak wykazanie wyższości lustrzanki nad kompaktem z takim samym sensorem.

Wystarczy, że przyjmiemy, iż takie aparaty jak X70 mogą dzielnie zastępować duże lustrzanki i bezlusterkowce. Mimo ograniczeń, które niewątpliwie narzuca konstrukcja, mają zaletę, której nie można zdewaluować. Choć wyposazono je w duże matryce, ich gabaryty są niewielkie, dość lekkie korpusy nie dociążą bagażu, zmieszczą się w większej kieszeni, nie będą też zwracały uwagi postronnych osób podczas fotografowania.


Zawartość pudełka

A zatem, zaczynamy. Zobaczmy, czy Fujifilm X70 to główna droga, czy też jedna z dróg, jaką powinny podążyć aparaty cyfrowe.

Specyfikacja

Fujifilm ma dość długą tradycję tworzenia aparatów ze stałoogniskowym obiektywem i sensorem APS-C - mowa tu o serii X100, a także zaawansowanych kompaktów z mniejszymi sensorami i zoomem - jak w przypadku X30. Fujifilm X70 nie jest bezpośrednim następcą żadnego z tych aparatów. Jest tak zwanym środkiem. Zarówno cenowym, jak i pod względem możliwości. Drogiego X100 przypomina stałoogniskowym obiektywem, matrycą APS-C oraz sposobem sterowania ekspozycją, a model X30 rozmiarami, brakiem zintegrowanego wizjera optyczno-elektronicznego i uchylnym ekranem. 

Fujifilm X70
Sensor
APS-C, X-Trans CMOS II
Efektywna rozdzielczość
16,3 Mpix
4896 x 3264 pikseli (2:3)
Rozdzielczość wideo 1080/60p, 50p, 30p, 25p, 24p
720/60p, 50p, 30p, 25p, 24p
Procesor obrazu EXR II
 Obiektyw
FUJINON
ogniskowa 18,5 mm (ekwiwalent 28 mm)
jasność: f/2,8
Konstrukcja obiektywu 7 elementów w 5 grupach, 2 soczewki asferyczne, 9 listków przysłony, maksymalna przysłona f/16
Stabilizacja brak
Układ AF hybrydowy
77 punktów, opcja wyboru 1 punktu, 49 punktów, strefa, śledzenie, detekcja twarzy i oczu
Pomiar światła TTL, 256 stref
Czas ekspozycji 1/4000s - 30s, Bulb (migawka mechaniczna)
1/32000s - 1s (migawka elektroniczna)
Czułość ISO Auto, 200-6400 (rozszerzana do ISO 100 oraz 51200 co 1 EV)
Tryb seryjny 8 kl/s (priorytet szybkości), 3kl/s
Kodek zapisu obrazu i dźwięku zdjęcia: JPEG, RAW (RAF)
filmy: H.264
dźwięk: stereo,  Linear PCM
Wizjer brak, opcjonalny zewnętrzny
Ekran LCD 3", 1 040 000 punktów, odchylany
Lampa błyskowa wbudowana, stopka zewnętrznej
Łączność bezprzewodowa Wi-Fi
Złącza micro USB 2.0, micro HDMI typu D
Tryby fotografowania Auto, Program, Ręczny, Priorytet przysłony, Priorytet czasu, Efekty, Panorama
Ciekawe cechy niezależne pokrętła regulacji czasu i przesłony, konfigurowalne 8 przycisków, symulacja kliszy
Pamięć karty pamięci SD / SDHC / SDXC (UHS-I)
Akumulator litowo-jonowy NP-95
wydajność 330 zdjęć
Wymiary i waga 112,5 x 64,4 x 44,4 mm
302 gramów (sam korpus)
340 gramów (z akumulatorem i kartą)

Konkurencja

Przyjemniej jest, gdy mamy możliwość wyboru. Nawet nie cenowego, ale ze względu na ergonomię lub charakter uzyskiwanych zdjęć (oczywiste są potencjalne różnice w jakości). Dlatego jeśli nie Fujifilm X70, to co?

Gdyby szukać aparatu o stałej ogniskowej, to wybór jest kiepski. Bo czyż kosztowna Leica X2, albo pełnoklatkowy i równie drogi Sony RX1 II są taką konkurencją.

Nikon ma w swoim portfolio kompakt Coolpix A z obiektywem o takich samych jak w X70 parametrach, ale to aparat z 2013 roku, na dodatek już wycofany z oficjalnej oferty. Należy wspomnieć jeszcze o Ricohu GR II, o również podobnych parametrach i również zbierającym pozytywne oceny za jakość zdjęć.


Konkurenci bezpośredni i mniej bezpośredni

Potem pozostaje nam przyjrzeć się już tylko aparatom wyposażonym w obiektywy zoom. Te jednak trudno traktować jako bezpośrednią konkurencję, bo obiektyw zoom wybieramy świadomie nawet ryzykując słabsze osiągi samego sensora. A pomijając Panasonic LX100 czy Canon Powershot GX 1 Mark II, obecne wysiłki producentów zaawansowanych kompaktów koncentrują się na sensorach typu 1”. A to mimo wszystko jeszcze inna liga.

Jedna ogniskowa - plus czy minus?

W Fujifilm X70 zastosowano obiektyw 18 mm o jasności f/2,8. Ekwiwalent ogniskowej dla pełnoklatkowego sensora wynosi 28 mm. To ogniskowa, która przez wiele lat była traktowana jako standard dla szerokiego kąta widzenia w lustrzankowych zoomach, często pojawia się również w smartfonach.

Wybór takiej ogniskowej to rozsądny kompromis pomiędzy dość szerokim kątem widzenia, a brakiem znaczących zniekształceń perspektywy, które wprowadzają obiektywy o znacznie mniejszej ogniskowej. Wiadomo, przy 28 mm na pewno X70 nie będzie aparatem do fotografii portretowej, nie jest to uznawane przez większość fotografujących za uniwersalne 35 mm, ale w większości innych zastosowań obiektyw sprawdzi się całkiem przyzwoicie. Wysoka jakość obrazu pozwala na dość mocne kadrowanie ujęć lub zastosowanie cyfrowego telekonwertera, przez co uzyskujemy namiastkę dłuższej ogniskowej.

Jaka jest odpowiedź na pytanie - plus czy minus? Zawsze podkreślam, że pojedyncza ogniskowa wymusza na fotografującym dyscyplinę, konieczność koncentrowania się na kadrze, a nie ułatwiania za wszelką cenę pracy zoomem. Z tej perspektywy odpowiedź brzmi, to na pewno nie wada. Oczywiście są sytuacje, w których będzie to feler i nie neguję takich poglądów. Są też osoby, które chcą, a nawet muszą dysponować szerokim zakresem ogniskowych. Wtedy jedna ogniskowa w X70 to ogromny minus. Lecz nie dla takich osób pomyślano ten aparat. Zresztą w tym przypadku kluczowy jest fakt, że to…

…całkiem mały aparat

Sensor APS-C nie zmienia faktu, że Fujifilm X70 jest kompaktową konstrukcją. Waży 340 gramów (tu można polemizować czy to mało) i można powiedzieć, że mieści się w dłoni.

Taki aparat chętnie zabierzemy na miejską fotowyprawę, bez obaw wrzucimy do podróżnego bagażu. Nie musimy się martwić o szczelność mocowania obiektywu, a także ewentualne uszkodzenia (aczkolwiek nie jest to sprzęt wzmacniany), gdyż kompaktowa forma sprzyja utrzymaniu sprzętu w należytym stanie.


Fujifilm X70 i starszy o 13 lat Canon Powershot G3 z sensorem 1/1,8"

Wydawałoby się, że z jedną ogniskową, która na dodatek jest podobna do ogniskowej smartfona, trudno uzasadnić konieczność zabierania dodatkowej cyfrówki jaką jest X70. I owszem, w rękach niedoświadczonego użytkownika X70 nie pokaże swojego potencjału. Wykonane w dobrych warunkach zdjęcia, pokazane na niewielkim ekranie, nie będą od razu o niebo lepsze od tych z kompaktu o dużo mniejszym sensorze.

Za to osoba, która doskonale wie po co w aparacie są manualne i priorytetowe ustawienia oraz inne funkcje, a także co można ze zdjęciem zrobić po jego przegraniu do komputera, doceni potencjał testowanego przez nas aparatu.


Fujifilm X70 to nie analog, ale analogia jak najbardziej na miejscu

Czasem cecha, która jest największą zaletą sprzętu, staje się również jego przekleństwem. Może to zbyt mocne słowo, ale w trakcie użytkowania X70 przekonałem się, że stworzyć niewielki aparat, który pod każdym względem oferuje idealną ergonomię, nie jest łatwo. Fujifilm X70 mimo bardzo pozytywnego wrażenia jakie wywierał przez cały czas użytkowania, zawsze przypominał, że jest niewielki.