Foto

Podsumowanie

z dnia 02-04-2016

Czy wady to na pewno wady?

I tak dotarliśmy do ostatniej części recenzji. Pora na wydanie opinii i wyciągnięcie wniosków. Spróbujmy wypisać cechy, które potencjalny użytkownik może uznać za największe wady i subiektywne kontrargumenty.

  • jedna ogniskowa - ale za to obiektyw jest płaski i jakiej jakości zdjęcia nam daje
     
  • jasność tylko f/2,8 - stałoogniskowe szkło mogłoby mieć f/2 lub f/1,8, ale dobre ISO rekompensuje nam ten ubytek jasności
     
  • brak wizjera - owszem czasem byłby przydatny, czy jednak przy takich gabarytach miałby wystarczająca jakość?
     
  • niewygodny dla osób o dużych dłoniach - a która mała rzecz będzie wygodna, chyba tylko sterowana głosowo
     
  • źle umieszczony przycisk nagrywania - gdzieś musiał się znaleźć, a zawsze można go przeprogramować
     
  • źle umiejscowiony gwint statywowy - no coż, nie zaprzeczę
     
  • krótki kabel USB - na pewno znajdziemy pod ręką dłuższy, a poza tym można aparat ładować ładowarką od smartfona
     
  • okazjonalne błędy AF - na obronę powiem, że były bardzo rzadkie
     
  • przyciski niedostatecznie programowalne - zawsze zastanawiałem się, co przeszkadza producentom zwiększyć liczbę funkcji do przypisania
     
  • nienajlepsze makro - przy matrycy APS-C i 28 mm trudno liczyć na świetne osiągi w tej dziedzinie, czy jednak każdy wie czym jest prawdziwe makro, to co uzyskamy z X70 często określane jest mianem makro
     
  • nieco hałaśliwe ostrzenie - aparat zazwyczaj ostrzy tak szybko, że możemy tego nie usłyszeć
     
  • dotyk nie obsługuje wszystkich opcji - działa w tych sytuacjach, w których przyciski się nie sprawdzają, a dotyk świetnie, i tak powinno być, bo to nie jest smartfon z ogromnym ekranem
     
  • nie ma stabilizacji - szkoda, znacznie poprawiłoby to ocenę aparatu
     

To czy powyższe uznamy za niedociągnięcia, z którymi można żyć, czy wady, których nie da się zaakceptować, zależy od nas samych. Przejdźmy teraz do werdyktu.

Werdykt

Powyższa polemika, mam nadzieję, dowodzi, że Fujifilm X70 to wysokiej klasy aparat, który może pochwalić się wysoką jakością wykonania, klasycznym wzornictwem oraz wysoką jakością zdjęć.

W moim mniemaniu jest to dobry przykład tego w jakim kierunku powinna podążać ewolucja kompaktów, przy zachowaniu istniejących już technologii. Kierunek jest dobry, teraz należy skupić się na wyeliminowaniu wszelkich niedociągnięć. Wtedy aparat zasłuży na jeszcze lepszą ocenę, choć i teraz jest godny polecenia.


To co najważniejsze w kompaktach zmienia się w ich wnętrzu

Osoby, które stawiają na jak najprostszą obsługę aparatów, powinny dziś spoglądać się przede wszystkim na półki ze smartfonami. Są pewne wyjątki, ale w kategorii pojedyncza ogniskowa Fujifilm wybrał dobrą ścieżkę rozwoju - dla entuzjastów. Można mieć wątpliwości czy jedna ogniskowa wystarczy, ale… ten model tak ma.

Z perspektywy osoby, która przede wszystkim fotografuje w terenie, w mniejszym stopniu skupia się na dokładnej analizie ujęć piksel w piksel, ale chce by fotografie wyglądały doskonale i na ekranie komputera i na wydruku i wie, że trzeba się do tego przyłożyć, jestem zmuszony ocenić Fujifilm X70 jako bardzo dobry aparat. Do tego dodam również pozytywną ocenę za ergonomię mimo zgrzytu jaki wywarła lokalizacja przycisku nagrywania i ryzyko przypadkowego rozostrzenia kadru.

To wszystko jest wynikiem kompromisu pomiędzy niewielkim rozmiarem a wygodą obsługi sprzętu.

Być może obecna cena, czyli 3000 złotych, powinna spaść, by uczynić ten aparat bardziej przystępnym, ale na razie nie wydaje się to prawdopodobne. Posiadacze lustrzanek w cenie do 3000 złotych uznają, że popełniam błąd tak pozytywnie oceniając X70. Trzeba się jednak spojrzeć na to z takiej perspektywy - nawet gdyby X70 robił zdjęcia dużo lepszej jakości niż jakakolwiek lustrzanka w podobnej cenie, to wątpię by te osoby były przekonane. Wszak lustrzankę kupuje się z myślą o dalszych wydatkach, różnych ogniskowych, wizjerze optycznym. Fujifilm X70 dla wielu osób będzie kompletnym zakupem, choć i on może stać się zalążkiem niewielkiego systemu.

Ocena końcowa:

  • sensor APS-C X-Trans CMOS II
  • pliki RAW o sporym potencjale, choć trudne w obróbce
  • wysoka jakość obrazu w niemal całym kadrze
  • ładne kolory na obrazach JPEG
  • niewielki, jasny obiektyw, dobrze radzi sobie pod światło
  • celny i dość szybki AF
  • bardzo dobra praca przy wyższych wartościach ISO
  • kompaktowa forma mimo dużego sensora
  • dotykowy ekran
  • rozbudowane menu
  • świetna ergonomia, choć aparat ma…
     
  • …niewielkich rozmiarów przyciski i wąskie pierścienie wokół obiektywu
  • jakość filmów mogłaby być lepsza
  • okazjonalne problemy AF w słabym oświetleniu
  • brak jakiegokolwiek wizjera
  • brak stabilizacji
  • tylko jedna ogniskowa (nie każdy uzna to za wadę)

90%

Komentarze

4
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    yyy to nie lepiej kupić panasonica lx100? i jeszcze trochę zostanie w kieszeni..
  • avatar
    Za takie pieniądze to kompletnie ULTRA-bez sensu. Jak ktoś chce się bawić w dobrej jakości zdjęcia z aparatu mieszczącego się w kieszeni to za 1/4 tej kwoty można mieć choćby nawet Sony 5n z jakimś jasnym plackiem. Profesjonalista tego przecież nie kupi a bardziej ktoś kto równie dobrze mógłby kupować lizaki za 3000 zł...