Gry

Gran Turismo 5: Prologue (PS3) - Recenzja Gracza

przeczytasz w 8 min.

    Pewien Japończyk kiedyś dawno temu pomyślał sobie, że zrobi najlepszą i najrealistyczniejszą grę wyścigową jak to tylko możliwe. Stworzyl studio Polyphony Digital i przyjął propozycję współpracy z Sony. Dziś ten niepozorny Japończyk, tak naprawdę jest już ikoną i gdzie się nie pojawia podnosi rangę danej imprezy, wydarzenia. Wystarczy tylko wspomnieć o niektórych rzeczach związanych z Gran Turismo jak projekt nowego Citroena by GT, czy też np. zaprojektowanie wyświetlacza podsystemów w supersportowym Nissanie R35 zwanym przez wszystkich oficjalnie GTR-em, patronat nad ligą D1 w Japoni (zawody drifterów), udział dwóch najlepszych graczy (!) w Gran Turismo w 24h Dubai  wraz z wyrobieniem licencji na tego typu wyścigi, wystawy tunerów pod patronatem GT by rozsławić swoje dzieło umieszczając go w grze, prezentacje nowych samochodów w GT przed premierą danych, prezentacje niektórych samochodów w GT w niektórych salonach BMW wraz ze specjalnie przygotowanymi pod to wersjami GT5:P, utworzenie własnej telewizji VOD zwanej GTTV, tworzenie własnych programów do GTTV które nie są pospolitymi recenzjami/komentarzami, a wręcz recenzjami i testowaniem przed oficjalną premierą wraz z rozmowami z projektantami/designerami (tak było z Lancerem Evo X czy Nissanem GTR) jak i również zakup najlepszych licencji na programy o tematyce samochodów np. Top Gear, Motorring. Jest jeszcze wiele innych rzeczy o których nie wspominam, a oddziałują na realny świat. To wszystko daje nam punkt odniesienia czym jest tak naprawdę marka Gran Turismo i co sobą reprezentuje.

 



- JAK TO CHODZI ? - gameplay -

 


     Gran Turismo 5: Prologue ma być z założenia jak sama nazwa wskazuje prologiem do Gran Turismo 5. Dla mnie to trochę dziwne bo Prolog już chyba był, a raczej wtedy się to zwało Gran Turismo HD. Które w 2006 w Japonii wywołało niemały szok. A więc nie mamy super rozbudowanego garażu samochodów,  jest bardzo mało tras itd. W liczbach to się przedstawia tak: 5 tras z reversami, okrojony online, nawet spora zawartość GTTV (ale bez przesady) no i "tylko" 73 bryki od F1 Ferrari 2007 do jakiegoś np. Suzuki Capuchino (czy jakoś tak.. ochydna nazwa i jeszcze brzydszy samochód). Oczywiście dla fana samochodówek nie mających styczności z serią Gran Turismo, 73 bryki może wydawać się wartością astronomiczną w porównaniu do innych produktów np. NFS, Juiced, itd, ale fani serii wiedzą, że to tak naprawdę jest większa kropla w porównaniu do takiego np. Gran Turismo 4 gdzie w wersji przeznaczonej na rynek europejski było/jest (gram czasem nadal) około 750 bryk. Oczywiście wszystko licencjonowane.
 



      Jeśli chodzi o zawartość to nie ukrywam jest biednie, a dla fana serii GT to praktycznie nic. W takim razie czy jest w gameplayu jakiś plus ? Jest i to zdecydowanie przewyższający minus odpowiadający za dostępność tras i ograniczoną ilość samochodów. GT od początku swojego istnienia starał się być symulatorem i z każdą kolejną częścią stopień symulacji się zwiększał. GT1 i GT2 były na ps1 i w zasadzie na obecne standardy to był arcade pod kątem fizyki, GT3 i GT4 już przybliżyły się do pojęcia symulacja w znacznym stopniu i model jazdy niektórych modeli był praktycznie wiernie odwzorowany, ale trudno też wymagać od Polyphony by każdy z tych 750 samochodów zachowywał się idealnie. W tej chwili, a może raczej w czasach Playstation 3 (jak Sony próbuje nas przekonać ) Gran Turismo dostało w dziedzinie symulacji poważnego kopa. Specjalnie dla rFactor zakupiłem kierkę G25 (naukochańsza towarzyszka zmagać w "symulatory") i w Gran Turismo 5tce znakomicie się spisuje, dziala ręczna skrzynia biegów w porównianiu do Gran Turismo 4. Jako, iż ograłem się w rFactora (jedna z gier określających poziom symulacji w grach wyścigowych) mam porównanie do stopnia realizmu w GT. O ile GT4 byl mniej więcej symulatorem o tyle Gran Turismo 5: Prologue jest symulatorem pełną gębą. Oczywiście w sieci panuje wiele opinii na ten temat. Jedni, że to to samo co GT4 inni że to już symulator. Wyjaśnienie tego jest proste. Jest w opcjach możliwość wyboru (!) fizyki z jaką będziemy jeździć (w online gra sama odgórnie narzuca do jakiego wyścigu jaka fizyka). Standardowo ustawione jest na groźnie brzmiącą opcję "standard", a ta praktycznie niczym się nie różni od GT4. Moim zdaniem panowie z Polyphony jadą tym zagraniem pod publikę by nowi gracze padami mogli sobie pograć. Jak już wspomniałem wczesniej fizyka jest ograniczona, można nawet spokojnie pokusić się o jazdę na uślizgu bez większych problemów. Zmiana dwóch poziomów wyżej ustawień "jakości symulacji" i gra zmienia się w typ gry "bez kierownicy nie podchodź" zupełnie jak rFactor albo LFS. Oczywiście od reguły są wyjątki i biorąc przednionapędową Honde Integrę Type R mamy jeszcze jakieś szanse na w miarę spokojny gameplay, ale wybranie. np Ferrari 599 GTB, Ford GT, czy innego tylnionapędowego moczymordy, skutkuje raczej problemami nawet ze spokojną jazda na wprost. Naprawde skok jakości symulacji w porównaniu do GT4 jest kosmiczny , masa samochodu jest idealnie odczuwalna. Wiemy, że prowadzimy leciutką Hondę NSX czy ciężkiego Vipera SRT10.
 



     Kolejną kwestią do poruszenia jest IQ zawodników z którymi się ścigami. O ile w GT4 wyścig jak się zaczynał tak się kończył, o tyle trochę polepszono działanie IQ w GT5. Zawodnicy potrafią już względnie wymijać się, czasem blokować trasę, popełniają błędy, wypadają na pobocze, ale nie jest to szczyt możliwości a raczej liga średnia jesli chodzi o symulatory. Nadal jak się postawimy na środku drogi to na 101% uderzą w nas zamiast zachamować i ominąć. No ale cóż Ja zawsze byłem zdania że żywego zawodnika nic nie zastąpi i to obojętnie od typu gry.
 


Chyba najważniejsza zmiana od GT4, świetny widok z kokpitu.



     Smaczkiem w stronę symulacji jest widok z środka z charakterystycznymi wychyleniami głowy kierowcy przy przyśpieszaniu, zwalnianiu etc. Nie jest to jeszcze perfekcjonizm, ale pole do popisu jest (brak mi porządnych wychyleń z tego trybu i wgniatania w fotel jak w rFactor). Wspominałem już o kierce, a więc jak gra funkcjonuje z kierką ? NIESAMOWICIE ! Zacznijmy od tego, że są 3 stopnie regulacji symulacji zachowań kierki (oczywiście po włączeniu jest standard) jak i force feedbacku który przy wartości maksymalnej nieźle daje do popisu. Jak w życiu nie skontrujesz dobrze uślizgu dasz się ponieśc fantazji i wciśniesz za mocno pedał np w Fordzie GT to gwarantuje lepiej niż w banku, że zwiedzisz pobocze. Polecam wpisać w youtube G25 + GT5, a wyskoczy nam sporo filmików dających wyobrażenie co to jest za frajda. Oczywiście nie ma róży bez kolców i gameplay posiada "wady". . Dźwięki pisków opon są już chyba legendą. Owszem zmieniły się trochę, ale nadal jest to wiercący pisk podrasowany z GT4, brak zniszczeń (te podobno mają być w tym roku), trochę za równa powierzchnia tras (choć London jest idealny).
 



     Reszta z jazdy to czysta frajda, manewrowanie balansem samochodu, kategoryczny zakaz używania hamulca w czasie skręcania, podczepianie się pod tunele aerodynamiczne konkurentów sam miód :) Baa jadąc ferką F430 na długim zakręcie na Suzuce trzeba piekielnie uważać na zmianę biegu z 4 na 5 by nie zrobić tego zbyt gwałtownie i też w miarę idelanie najlepiej przed zakrętem. Zła zmiana w środku zakrętu z dużym spadkiem obrotów podziała jak hamulec, a co za tym idzie stracimy przyczepność, której już nie odzyskamy i wylecimy jak z procy prosto w bandę. Taki mały szczegół, a cieszy. Zresztą jak w życiu największą frajdę sprawia frajda poznania swoich moliwości i możliwości zachowań samochodu i wykorzystywanie tego w 100%. Online to pojęcie względne w GT bo jak narazie widać, że to ostra Alpha. O ile fajnym moim zdaniem jest pomysł sezonowości odbywanych wyścigów np. przez 2 tygodnie jest dostępny wyścig samymi Nissanami GTR na Suzuce i po 2 tygodniach jest zamykany i na jego mniejsce pojawia się nowy, o tyle brak możliwości tworzenia własnych wyścigów nawet brak możliwości zagrania z kumplem z mieszkania obokpoprzez internet to kpiny.Można jakoś to usprawiedliwić że to pierwszy raz dla GT możliwość grania Online czy też, że jest to Prolog. Oceniając grę jako pełnoprawny tytuł należy się spory minus. Oczywiście jak już ścigamy się z kimś zabawa jest przednia, ale tu znowu brak możlwiości jakiegokolwiek porozumienia z konkurentem by np. puścił cię też wpływa na kolejny minus. Lagi to rzecz częsta jak narazie głównie spowodowna tym, że jest to gra która wymaga sporego łącza.
 


    
     Gameplay online wzrasta wraz z poziomem symulacji jaki jest w danym wyścigu. O ile na zwykłych ustawieniach jest pełno noobów którzy nie wiedzą co to znaczy hamulec, o tyle w wyścigach z najwyższą wartością symulacji widać, że większość to osoby z kierownicą znające zasadę uprzejmości czy hamowania oraz przepuszczania. Do każdej trasy z każdego trybu jest oczywiście ranking online ktory jest aktualizowany na bierząco. Co jakiś czas aktualizacje o nowy kontent. Gra się rozwija to pewne, a na ile ? Tego nie wie nikt, oprócz samego skośnookiego szefa.

 



- POLEROWANIE - Grafika -

 


     Panowie i Panie, nie sądziłem, że doczekam tak szybko ery gdzie słowo fotorealizm nie będzie tylko pustym marketingowym słowem, a rzeczywistością. Owszem do grafiki można się przypiąć, że jest nierówna. Nie ma tylu polygonów co Crysis czy miliona efektów na raz na ekranie jak Killzone2, ultra realistycznej wody jak w Uncharted. Gra wykorzystuje najbardziej realistyczne oświetlenie jakie jest dostępne w grach, samochody są odwzorowane IDEALNIE nie ma żadnych kątów ostrych tam gdzie nie trzeba nawet we wnętrzu są odwzorowane takie bajery jak czerwone szycie wokół kierownicy w Hondzie Integrze Type R, nie wspominając już o różnego rodzaju powierzchniach od lipnego plastiku po włókna węglowe. Teksturki też przyprawiają o palpitację, a światła które w większośći produkcji są zrobione w dużym uproszczeniu tu są odwzorowane w całości. Wszystkie bryły wewnątrz świateł pojedyńcze ledy, ksenony, śrubki przy mocowaniach świateł (!!!) echhh.. każdego Fana bryk takie coś "rozwala".
 


    
     Ta gra wygląda fotorealistycznie z pewnymi niedoróbkami które mam nadziejęzostaną poprawione w GT5 pełnym. Te niedoróbki graficzne to brak pełnej rozdzielczości 1920x1080 jest coś koło 1200x1080, a co za tym idzie w boki jest upscalowany czyli krawędzie są dość widoczne na liniach poziomych co mnie trochę dziwi bo w GTHD było 1440x1080, no ale zmiana na mniejsza rodzielczość o 200 pikseli w poziomie jest już jakoś uzasadniona skoro w GTHD był 1 samochód a tu 16 plus bardziej dopracowane trasy. Co nie zmienia faktu oczywiście ze to pierwsza gra która jest fotorealistyczna mimo tych wad i to do tego stopnia, że oglądając powtórkę Mój starszy wpadł do pokoju z bananem na twarzy, że wreszcie coś ciekawego w TV leci i pytał mnie "który to kanał ?" i po jakiś 3-4 minutach oglądania spytał się co tak cicho bo nie gada komentator. Zresztą polecam pooglądać filmiki z powtórek ew. screeny. Gra robi wrażenie i mimo swojej prostoty polygonowej przebija dzis każdy tytuł niezależnie od platformy czy typu gry.
 


    
     Japończyki mają czas na dopieszczenie silnika graficznego by w chwili premiery oferował zapowiadane 1980x1080 i żeby przynajmneij mial 2xaa wtedy graficznie byłby to ideał. Co do prostoty polygonowej to już wytłumaczam, o ile samochody to poprostu klasa wykonania niedościgniona o tyle trasy wypadają bardzo różnie. Suzuka jedna z najczęściej ocenianych, nie powala wykonaniem, tak samo jak motywy garażu parku itd w menu głównym. Motywy wyglądają świetnie, ale przeważnie są to kwadratowe pomieszczenia z odpowiednimy kątami kamery plus niezłe tekstury/zdjęcia plus bardzo dobry bumpmapping i occlusion. Kwadrat, ale ładne :) Wspomniałem już o Suzuce i to głównie na jej podstawie i Eiger Norway oceniana jest sfera graficzna tras po której mówi się, że nie zachwyca jak samochody. Nie wiem czemu nie wymienia się Londynu który wygląda wręcz fenomenalnie, czy bardzo dobrze wykonanej Fuji Speedway. Jak już mówiłem gra jest nierówna, ale nic lepszego nie znajdziemy wśród gier.

 



- BRZMIENIE - Dźwięk & Muzyka -

 


     Strona muzyczna nie wybija się w prologu nie ma jakiś hitow oprócz tematu z ładowania etapu (który imo jest genialny i zawsze taki sam) a napewno blado wygląda na tle muzyki z GT4 gdzie Frandz Ferdinand, Kaiser Chiefs, Papa Roach czy kilku innych znakomitych wykonawców serwuje nam mieszankę rockowo-housowo-drumową ktora była/jest dosłownie wybuchowa. Jest parę dobrych nut.. ale to za mało. Lepiej jest na pewno ze swerą dźwiękową. Jazda w tunelu mazdą RX8, Amuse S2000 GT1 czy Ferrari F430 czy 599 GTB wywołuje naprawdę miłe uczucie na sercu. Widać, że są to świerzutkie dźwięki które jeszcze pachną spalinami i co więcej nie są sztucznie uwydatnione np. jak w serii NFS, że każda fura brzmi jak 1000konny basowy potwór. kolejną rzeczą która jest naprawdę ciekawa to odwzorowanie dźwięku wiatru :) Że co ? Ano pragnę wszystkim przypomnieć, że siedząc w środku samochodu przy prędkości mniej więcej 180 słyszymy głównie szum kół oraz no właśnie pęd wiatru ocierającego się o naszą brykę. W GT brzmi to wszystko genialnie. Podsumowując, o ile jazda powoli jest ucztą silnika o tyle zwiększenie prędkości do 180-250 czy więcej zamienia się w jeden niepokojący szum, który oznacza nie mniej nie więcej, że jedziemy baardzo szybko. Genialnym efektem jest jak przy większej prędkości wjedziemy w tunel aerodynamiczny konkurenta i nagle zapada cisza. Sfera audio GT 5 Prologue szału nie robi, ale jest bardzo solidna.

 



- WYKOŃCZENIE - Kwestie końcowe -

 


     Nie ulega wątpliwości, że Gran Turismo 5 : Prologue jest grą specyficzną, moim zdaniem dodanie przynajmniej jeszcze z 2-3 tras spowodowałoby że ocena byłaby dużo wyższa. Dla fana symulacji i dla fana GT to obowiązkowy zakup, jeśli chodzi o resztę to tu zdania są podzielone. Z jednej strony mamy multum samochodów (dla nowego niezaznajomionego z serią GT) z drugiej strony słaby online i bardzo mało tras. Jeśli GT5 ma być tym co GT5:Prologue próbuje nam przedstawić to naprawde warto czekać na pełne GT5 bo 10 baniek kopii ma z miejsca zapewnione. Co do samego GT5P w tej chwili nie ma żadnej konkurencji na PS3 jeśli chodzi o wyścigi, które symuluja jazdę i tak naprawdę jesteśmy skazani na gt5p. Konkurencja występuje tylko na innych platformach, X z Forzą czy komp z rFactor i LFS. Jedno jest pewne, od momentu kupna mimo ograniczonej ilości tras, nie było ani razu momentu w którym powiedziałem sobie "to jest nudne".

 


 


Tak wygląda przeważnie menu główne, tak to w pełni 3D z małymi uproszczeniami :P

 

Plusy

-wykonanie samochodów !!! i ogólnie grafika
-doskonała obsługa kierownicy
-bardzo poprawiony stopień symulacji
-czysta frajda z jazdy
-GTTV (naprawde świetny bajer)
-rzadka licencja Ferrari
-cena (obecnie coś koło 80zł)
-świetna kamera z środka auta

-świetnie zrealizowane menu głóne wraz zmuzyką jazzową

Minusy

-w porównaniu do GT4 mało jest wszystkiego, tras , bryk itd.
-brak samochodów używanych (jak wyżej)

-niedopracowany online
-znowu ten pisk opon..
-wrażenie testowania na nas (np. Online)
-IQ rywali w singlu

 


Moja ocena :    -  7.5  /  10  -

Dla każdego fana symulacji i GT "must have", niestety rynek nie obfituje w tego typu produkcje.

Do czego można porównać  :  Forza 2, rFactor, LFS,

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Bartek Żak
    0
    Bardzo ciekawa recka. Szkoda, że nie mam PS3... jeśli zaś chodzi o granie na kierownicy, pecetowcy powinni być zadowoleni z modelu jazdy w Richard BurnsRally (rzadk okeidy mam gaz do oporu;)) czy też Grid (wystarczy przesadzić z gazem, by w miarę kontrolowany poślizg beemką w pół sekundy przeobraził się w niekontrolowany, zakończony zwiedzeniem pobocza).
    • avatar
      0
      Grałem kilka wyścigów na DFGT, fajnie się jeździło, dobra fizyka, ale mnie grafa nie powaliła. Bardziej podoba się chociażby GRID, przede wszystkim na kompie można odpalić AA, czego na PS3 nie uświadczymy.
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        Recka bardzo fajna , profesjonalnie napisana (widać że autor sie zna na rzeczy i jest fanem samochodówek)
        Aż by sie zmiął chęcią pograło na pleyaku w GT5p ostatnio w jakie grałem GT to było GT2 wiec "trochę" dawno to było i już w tedy było bardzo dużo samochodów coś kolo pięciuset .
        • avatar
          baran
          0
          Aż się zdziwiłem. Recenzja jest naparwdę super. Gdyby było 6 to dałbym. Bez wątpienia recenzja miesiąca.

          Szkoda że nie mam PS3 ;(
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Recenzja doskonała długa,ciekawa i dobrze zredagowana.
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              lol, niezła recka taka w sam ras dla mnie, można się zetknąć z recką gt gdzie non stop narzekania a tu ewidentne plusy, to samo było z gt4 na ps2 narzekania, a ja kupiłem ps2 z gt4 to był najlepszy zakup, mam jeszcze iksa 1 z forzą:-) niezła ale samochody w gt4 to coś pięknego,a co dopiero w tym prologue
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                ach szkoda że mi 3 dni temu padł tv,zapodałbym sobie gt4:-)
                • avatar
                  wolfikx
                  0
                  Jak przy każdej części serii GT pojawia się dreszczyk emocji na plecach. MIODZIO ;)
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    0
                    ogólnie uważam ze porównanie GT5:P do pełnej GT4 (w minusach) jest co najmniej nie na miejscu. rozumiem porównanie GT5:P do GT4:P.
                    Prócz tego to z recenzji dowiedziałem się bardzo dużo. Będąc weteranem serii GT dzięki recenzji wiem czym jest podobna do wcześniejszych tytułów a czym się różni. Brakuje mi tylko krótkiej notki na temat trybów dostępnych w grze. Dowiedziałem się tylko ze jest "online" i zapewne jakiś "single". Świetnym byłoby porównanie trybów z GT4:P
                    A tak z innej beczki to trzeba się wyposażyć w PS3, bo choć zapierałem się że po GT4 już żadnego GT nie kupię to jednak stare uzależnienie kusi! :)

                    Pozdrawiam autora i dziękuje za recenzje!